<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195</id><updated>2012-03-16T10:36:44.372-07:00</updated><category term='Paula'/><category term='recenzja'/><category term='okładka'/><category term='błękitnokrwiści'/><category term='wywiad'/><category term='PIĄTY PERON'/><category term='konkurs'/><category term='varia reklama'/><category term='słowniczek'/><category term='varia'/><category term='Nevermore'/><category term='bannery'/><title type='text'>Wydawnictwo Jaguar od kuchni</title><subtitle type='html'>Wydawnictwo Jaguar na bieżąco. Przynajmniej w teorii. Od kuchni. W kuchni zawsze jest bałagan... I dla Was :-) Żebyście wiedzieli, co w trawie piszczy.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>86</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-3347261997127651309</id><published>2012-03-14T01:10:00.005-07:00</published><updated>2012-03-14T01:32:53.623-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Z dedykacją dla D!</title><content type='html'>Wczoraj D oznajmiła, że powinnam napisać coś na blogu, bo robi się nudno. Otóż, kochani, mnie wcale nie jest nudno, mam dużo przemyśleń i jeszcze więcej roboty :) I dlatego regularne pisanie odeszło w strefę marzeń... No nic, postaram się zaspokoić podstawowe potrzeby D i zmajstrować post, który nie będzie składał się li i jedynie z obrazków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze - bardzo przepraszam za opóźnienie w wysyłce książek. Obecnie w biurze stoją dwa pełne kartony zapakowanych wysyłek, drugie, a nawet trzecie tyle czeka w kolejce. Problem polega na tym, że w tę niedzielę lecimy z E-szefową do Bolonii na Targi Książki, największą imprezę poświęconą młodzieżówce. O naszym zarobieniu niech świadczy fakt, że wczoraj usiłowałyśmy zmienić rezerwację żeby wrócić z tego pięknego miasta wcześniej. I co? I gucio. Przebookowanie biletów kosztowałoby dwa razy tyle, co same bilety. Trudno, będę siedzieć we Włoszech...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzmi absurdalnie? A pewnie. Wystawcie sobie. Stoimy z E-szefową, gapimy się na siebie.&lt;br /&gt;Ja: No to nie udało się przebookować.&lt;br /&gt;E: Ale mogłybyśmy coś oszczędzić na hotelu.&lt;br /&gt;Ja: Kompletnie bez sensu.&lt;br /&gt;E: Tak, bez sensu. Trudno. &lt;br /&gt;Ja: No dobra, po ptakach.&lt;br /&gt;E: Może coś zwiedzimy...&lt;br /&gt;I ta wizja zwiedzania połączona z paniką w oczach była dość absurdalna. Rozumiecie, lecimy do Bolonii, która jest przepiękna, w której jest teraz ciepło i słonecznie, w której spotkamy znajomych z branży i naoglądamy się książek, którą będziemy miały czas na spokojnie przejść i... I zamiast się cieszyć, jęczymy, że nie nadążamy z robotą i pasuje nam ta Bolonia jak kwiatek do kożucha. No nic, w niedzielę pakujemy się w samolot i spadamy do Włoch, tym razem przez Rzym. Wracamy w piątek koło południa. Niby pół dnia przed nami, ale nie czarujmy się - samolot jest o siódmej, wrócimy, padniemy i tyle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Auć. Bo są dwie sprawy. Książka Macieja Orłosia i Henryka Sawki, którą wydajemy w maju oraz Warszawskie Targi Książki także w maju. W tym roku po raz pierwszy mamy własne stoisko (sama zamawiałam, mam nadzieję, że będzie wyglądać po ludzku), a nie pół stoiska u naszego dystrybutora. Fajnie. Będzie reklama, będziemy my, będą książki, będziemy mogło ustawić wszystko po swojemu, a ja odświeżę znajomość z poziomicą (D, na litość boską, dowiedz się, czy mamy poziomicę!). Hi, hi. Posiedzimy sobie w dusznym Pałacu Kultury, gdzie nie ma klimy i innych udogodnień. Na stołkach barowych, zamówiłam dwa ;-) Tak serio, Targi są fajne, ale wiążą się z dużą ilością roboty. Ktoś się do nas wybierze? Książki jak zawsze będą w promocyjnych cenach, zrobimy pewnie jakiś konkurs i wyprzedaż starszych tytułów. Sorry, nie będzie Wrony, Wrona mieszka na Bornholmie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A z takich tam aktualności:&lt;br /&gt;Mamy wreszcie finalną okładkę do "Żelaznego Ciernia", którego, w wersji, którą pominę milczeniem, będę wysyłać jutro... Ale mam tego mało, bo czaaaaaaas. Hop, "Żelazny Cierń" :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-FBBlUZE_X7k/T2BVqM3SvDI/AAAAAAAAAUk/7O_aQ-FuYTA/s1600/IRON%2BTHORN.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-FBBlUZE_X7k/T2BVqM3SvDI/AAAAAAAAAUk/7O_aQ-FuYTA/s400/IRON%2BTHORN.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5719665710256536626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym biedzę się nad stertą reklam, na przykład nad reklamami do "Piosenek dla Pauli", które wyglądają obecnie mniej a więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Vx59lG278sI/T2BV9YnV6jI/AAAAAAAAAUw/DmmTE8aFavw/s1600/TWIST%2Bprev.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 148px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Vx59lG278sI/T2BV9YnV6jI/AAAAAAAAAUw/DmmTE8aFavw/s400/TWIST%2Bprev.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5719666039828376114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak myślicie? Spodoba się ta książka? Bo moim skromnym zdaniem brakowało na rynku porządnej, grubej książki obyczajowej. Lubimy wampiry i inne paranormale, ale czasem fajnie przeczytać coś nieco bardziej życiowego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciekawostek - zbaraniałam, gdy zajrzałam na YouTube i odkryłam, całkiem przypadkiem, że teledysk do "Nevermore" ma ponad 15.000 wyświetleń :) Nie spodziewałam się, naprawdę. Nawiasem mówiąc, "Nevermore" bardzo się podobał czytelniczkom, bardzo. Więc dlaczego, u licha, nie stał się bestsellerem? Nie wiem. Trochę szkoda. Nadal mam słabość do tej książki i najchętniej wciskałabym ją, komu popadnie. Tyle tylko, że w biurze mam jeden egzemplarz, a własnego... Przepraszam, własny już chyba oddałam :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do planów wydawniczych, nie mogę się doczekać wydania "Glow". "Żelazny Cierń" zaraz się wyda, więc już nie mogę mówić, że się nie doczekam, ale "Glow" wyjdzie dopiero jesienią... Kurczę, popatrzyłam na katalogi zachodnich wydawnictw i nie bardzo mam na czym oko zawiesić. To znaczy jak mnie coś nawet zafascynuje, to na mur i beton będzie kompletną klapą, więc nawet nie piskam, bo to takie moje prywatne zaciekawienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmmm, mam ochotę zrobić plebiscyt na najlepszą i najgorszą okładkę Jaguara. Ciekawe, czy zdążę przed Bolonią :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-3347261997127651309?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/3347261997127651309/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/03/z-dedykacja-dla-d.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3347261997127651309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3347261997127651309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/03/z-dedykacja-dla-d.html' title='Z dedykacją dla D!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-FBBlUZE_X7k/T2BVqM3SvDI/AAAAAAAAAUk/7O_aQ-FuYTA/s72-c/IRON%2BTHORN.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5513984755524462287</id><published>2012-02-29T04:39:00.002-08:00</published><updated>2012-02-29T05:02:49.583-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Wszystkie jesteśmy chore</title><content type='html'>psychicznie. Ale nie o tym. Mamy sezon grypowo-przeziębieniowy, zauważyliście? Przed chwilą D. zasugerowała, że gdybyśmy rozłożyły się grupowo, miałabym o czym pisać na blogu. A niech to! Nie znoszę być chora. Na razie słabują dwie osoby, jedna z grypą, druga z ropną anginą, jedna się rozkłada, jedna zaczyna się rozkładać, a jedna... cóż, pracuje? Wszyscy pracujemy, ot co. Tylko jakoś ciężko się myśli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;D. zauważyła dzisiaj, że jakimś cudem udało nam się wydać to, co mieliśmy wydać w lutym, właśnie w lutym. Hei i ho, co prawda to i owo (czyt.: "Zły Anioł") trafi do księgarń dopiero jutro, to jest pierwszego marca (który nie jest lutym), to jednak wyprodukowało się było we właściwym miesiącu. Jakim cudem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo w tym roku luty ma 29 dni! Buahahahahahaha! Autoironia. Mam nadzieję, że stanie się światłość i przestaniemy się spóźniać, zwłaszcza, że na marzec zaplanowaliśmy naprawdę dobre książki i do większości z nich MAMY JUŻ OKŁADKI!!! (Triumfalne siorbnięcie herbatą). Piąty Peron też drukuje :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, krótka historia załatwiania okładki do książki "Santa Olivia".&lt;br /&gt;1. Znajdź osobę odpowiedzialną za okładkę.&lt;br /&gt;2. Napisz do niej.&lt;br /&gt;3. Dowiedz się, że wcale nie jest odpowiedzialna.&lt;br /&gt;4. Napisz do innej.&lt;br /&gt;5. Napisz jeszcze raz.&lt;br /&gt;6. Napisz kolejny raz.&lt;br /&gt;7. Napisz jeszcze raz, tym razem bardzo długiego i bardzo przekonującego mejla zawierającego słowa takie jak "panika", "osiwieć", "ból w...", wszystko to po angielsku oczywiście.&lt;br /&gt;8. Odkop SPAM w skrzynce pocztowej i znajdź mejla, który mówi, że ta druga osoba nie jest właściwą osobą, właściwą była pierwsza.&lt;br /&gt;9. Napisz raz jeszcze do pierwszej i dowiedz się, że musisz wyczyścić prawa do grafiki i liternictwa. &lt;br /&gt;10. Napisz na adres e-mail podany przez tę osobę. &lt;br /&gt;11. Znajdź WŁAŚCIWY adres e-mail i napisz.&lt;br /&gt;12. Wykop odpowiedź ze SPAMU i zgódź się na wszystko (wiecie: "Za ten napis skopiecie mi cały ogródek, nakarmicie rybki i weźmiecie udział w wielkiej imprezie karaoke, na której wystąpicie przebrane za banany" - "Sir, yes sir. Jakiego koloru ma być banan?" ).&lt;br /&gt;13. Wykop ze spamu drugą odpowiedź i zrób jak wyżej.&lt;br /&gt;14. Napisz do pierwszej osoby, że wszystko załatwiłaś i mogą Ci przesłać tę okładkę.&lt;br /&gt;15. Późnym wieczorem wyślij do wszystkich zainteresowanych info, że stał się cud i materiały do okładki są...&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;16. Dowiedz się, że coś się skopało i chyba będzie trzeba przedrukowywać okładkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tak w skrócie :-) Rozbrajają mnie ostatnie takie imprezy, choć w ich trakcie naprawdę mam wszystkiego powyżej uszu. Obecnie jestem na etapie czyszczenia praw do okładki "Żelaznego Ciernia". Wiem, że ona niby jest... Ale tak naprawdę jej nie ma, byłam w potrzebie, wydziergałam na kolanie. Pomna na przejścia z "Santa Olivią", ponawiam mejle i jestem gotowa ścigać artystów również na Facebooku, byle tylko znowu nie walić głową w biurko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo się cieszę na premierę "Żelaznego Ciernia", bo... No dobra, jak powiem, że książka jest fajna, wyjdzie na to, że w ramach zawodowej solidarności reklamuję kolejną pozycję. To może inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Żelazny Cierń" jest trochę inny niż większość książek dla młodzieży, które obecnie można kupić. Kojarzycie steampunk? Taki gatunek, a właściwie podgatunek fantastyki? Mrok w XIX wieku, stworzenia z innego świata i rewolucja technologiczna? No, było i jest tego trochę, ale głównie w literaturze "dorosłej", młodzieżową jakoś ta moda jakby omija. No to proszę: "Żelazny Cierń" utrzymany jest właśnie w takich klimatach. Ogromne, spowite mgłą miasto, tajemniczy nekrowirus powodujący szaleństwo, tryby maszyn, para i do tego atmosfera gęsta od tajemnicy. Bohaterką jest Aoife (mamy szczęście do rewelacyjnych imion, kurka wodna), szesnastoletnia dziewczyna, którą niedługo powinien wspomniany nekrowirus dopaść. Jej ojciec przepadł bez wieści, matka jest w psychiatryku, a jej brat, po tym, jak niegdyś próbował poderżnąć Aoife gardło, po prostu zniknął... W "Żelaznym Cierniu" mamy więc poszukiwania rzeczonego brata, który z jakichś powodów, po latach, przesyła niedoszłej nieboszczce Aoife list, mamy niebezpieczną wyprawę do posiadłości ojca, tajemniczych sprzymierzeńców oraz rząd, który za wszelką cenę chce utrzymać coś w sekrecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie noc, mgłę i stado mechanicznych kruków, które śledzą każdy wasz krok... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, odklejam się od bloga. Ach, na Facebooku jest kolejny głupi konkurs - zapraszam :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5513984755524462287?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5513984755524462287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/wszystkie-jestesmy-chore.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5513984755524462287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5513984755524462287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/wszystkie-jestesmy-chore.html' title='Wszystkie jesteśmy chore'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-6281828272327310312</id><published>2012-02-23T03:14:00.000-08:00</published><updated>2012-02-23T03:27:27.992-08:00</updated><title type='text'>Zmumifikowana pietruszka i długie milczenie...</title><content type='html'>Dobra, nawalam, wiem. Ale trochę się tego nagromadziło. Trochę za dużo, zważywszy na to, że najpierw mieliśmy mrozy, a teraz przedwiośnie, najpierw się trzęsłam, teraz zasypiam na stojąco... Fajna rozbiegówka na nowy rok, nie powiem. Jestem półprzytomna do tego stopnia, że zapomniałam o walentynkowym konkursie na FaceBooku. Durna ja, no...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, nieważne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy, jak wiecie, drugie wydawnictwo, czyli Piąty Peron (po przejściach). Mamy również premierę 7 marca. Nie mamy okładki. Łapiecie problem? Od trzech tygodni biję się o pliki okładkowe, co polega na pisaniu coraz dłuższych mejli to Stanów. Mejle łatwo zignorować. Wczoraj coś się ruszyło, jest więc realna szansa, że uda się wszystko ogarnąć w jakimś rozsądnym terminie. Przy okazji, gdybyście się kiedyś zastanawiali, czy można jakąś rzecz kupić trzy razy, to można. Na przykład taką okładkę. Kupić ją od wydawcy. Od autora ilustracji okładkowej. I projektanta typografii... Sniff. Wiecie, co to oznacza? Więcej ponaglających mejli do Stanów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Ustawiłam sobie kretyński dzwonek na SMS i właśnie mało nie spadłam z krzesła. I am assuming direct control... Tia)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmumifikowanej pietruszki już nie ma. Wyciągnęłam dwa dni temu torbę na wysyłki pocztowe i znalazłam w niej właśnie zmumifikowaną pietruszkę. Jedną, chudą, bardzo wiekową. Wniosek - nie należy grzebać w szafkach w Jaguarze? Co, do licha, robiła zapomniana pietruszka w siatce, której używa się do noszenia paczek, nie wiem. Może ktoś pożyczył sobie torbę na zakupy spożywcze? I o pietruszce zapomniał? Było to w każdym razie użycie NIEAUTORYZOWANE przeze mnie. Poza tym - w sposób równie nieautoryzowany zaginęła cała reszta siatek, a było ich multum. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plany na najbliższą przyszłość? OBUDZIĆ SIĘ! Jak rany, wczoraj śniło mi się, że jestem w LO i nie mogę go skończyć, bo nie byłam na żadnej lekcji matmy przez cały rok. Bardzo śmieszne, wspomnienie matmy to jeden z moich najgorszych koszmarów. A dzisiaj znowu zaczynałam kolejny rok na UW. Nie wiem, jak mi poszło, bo się obudziłam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie żyję i postaram się wrócić do regularnego pisania :-) Zrobić kolejny dziwny konkurs, czy coś... Zief. Zieeeeeeeeeeeef.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lista wysyłkowa czeka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-6281828272327310312?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/6281828272327310312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/zmumifikowana-pietruszka-i-dugie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6281828272327310312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6281828272327310312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/zmumifikowana-pietruszka-i-dugie.html' title='Zmumifikowana pietruszka i długie milczenie...'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-3304547759935841892</id><published>2012-02-07T05:12:00.000-08:00</published><updated>2012-02-07T05:38:50.263-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Moja głupota i spryt innych</title><content type='html'>To ja sobie jeszcze ponarzekam. Nie tylko na to, że wciąż nie mogę się doczekać książek. To mało istotne, choć zaiste wnerwiające. Mniejsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkaliście się kiedyś z podwędzaniem adresów internetowych? Nie, nie, nie chodzi mi o podwędzanie już zarejestrowanych, bynajmniej. To takie prewencyjne podwędzanie. A więc wyobraźcie sobie, że jeszcze wczoraj domena piatyperon.pl była wolna. A dziś już nie jest wolna i można ją nabyć za 300 zł. 300 zł to nie majątek, ale tego, kto próbuje zarabiać na kupowaniu i sprzedawaniu adresów, miałabym ochotę (to będzie mało pedagogiczne) nakarmić kapuchą, napoić zsiadłym mlekiem i porzucić na mrozie, bez dostępu do toalety. Jasne, takie kupowanie i sprzedawanie jest legalne, a zła jestem przede wszystkim na siebie. Dlaczego? Bo już kiedyś tak wpadliśmy. Z GONE. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była sobie kiedyś strona seriagone.pl, ale spóźniliśmy się z opłatą rachunku (ginące mejle, kocham je, mejle do Australii na przykład giną masowo, mejle od grafików robiących okładki do Flanagana najczęściej lądują w spamie) i ktoś sobie adres podkupił. Fajne takie zajęcie, nie? Większość ludzi stanie potem na głowie, żeby odzyskać adres swojej ukochanej strony, na którą zagląda masa ludzi. Tak się jednakowoż składa, że mnie nie chciało się ścigać firmy z siedzibą na Cyprze (na Cyprze nie ma podatków, łapiecie?) i bić o adres. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba jestem zbyt uczciwa i łatwowierna, nie? Ciekawe, czy domena opaslyozor.pl i czarnapigwa.pl są jeszcze wolne? A może należałoby puścić tu i ówdzie informację o wejściu na polski rynek jakiejś megaważnej firmy i zobaczyć, ile minie czasu, nim w tajemniczych okolicznościach zniknie najbardziej pasująca domena... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, tyle Wam powiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innej beczki: dzisiaj uzupełniamy trochę zapowiedzi na stronie Jaguara. Na przykład GONE. Piąty tom wyjdzie w maju. Sorry, ale późno dostaliśmy maszynopis i tłumaczka nie wyrabia. Stany mają nad nami tę przewagę, że nie muszą przełożyć prawie 600 stron tekstu ;-) Tego po prostu nie da się zrobić szybko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym na uwagę zasługuje również książka roboczo zwana u nas po prostu "Paulą". To ciekawe, a w sumie zabawne (i może świadczy o mojej spostrzegawczości, ekhem), przeczytałam spory jej kawał, a dopiero dzisiaj zorientowałam się, że nazywa się toto nie "Paula", jak mi się wydawało, ale "Piosenki dla Pauli"... Mój informatyk w SP mówił kiedyś, że jem za dużo masełka, a za mało czosnku ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad rem: "Piosenki dla Pauli" to bodaj najpopularniejsza obecnie powieść młodzieżowa w Hiszpanii. Sześć wznowień jeśli nie kręcę... Bajdełejem - kiedy ostatnio, pytanie do dziewcząt, ale nie tylko, widzieliście NORMALNĄ powieść bez wątków fantastycznych, która ma SIEDEMSET stron? No? Mam na myśli młodzieżówkę oczywiście :) Nie wiem, ile nam tego wyjdzie w składzie, ale "Paula" będzie pewnie grubsza niż pierwszy tom GONE :D &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okej, okładka (w wersji chałupniczej pod wezwaniem: kurczę, a może jednak zrobię prevkę)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-eD52fDBSDf4/TzEm_qZqKVI/AAAAAAAAATo/oYzi37A9CPE/s1600/paula%2Bma%25C5%2582a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 272px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-eD52fDBSDf4/TzEm_qZqKVI/AAAAAAAAATo/oYzi37A9CPE/s400/paula%2Bma%25C5%2582a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5706385078010653010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A o czym to? &lt;br /&gt;Zdziwicie się. O Pauli ;-)&lt;br /&gt;Paula ma siedemnaście lat i jest hiszpańską uczennicą. Taką trochę typową, która ścina się z rodzicami, ma grupę przyjaciółek i marzy o wielkiej miłości. Znacie to, nie? (Ja w wieku 17 lat marzyłam o ponurym gocie, który wyglądałby jak mój znajomy - mam dzień dygresji...) Paula ma internetowego znajomego, Angela. Gość jest dziennikarzem muzycznym i ma 22 lata. Super. Gadają ze sobą i gadają, o muzyce, życiu i tak dalej, aż w końcu postanawiają się spotkać. I co? I nie ma łatwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akurat tego dnia Angel (Buffy i tak dalej, sorry) dostaje w pracy wielką szansę - ma zrobić wywiad z gwiazdą rocka. Gwiazdą płci żeńskiej. Niestety, nie ma jak powiedzieć Pauli, że się spóźni. Żeby nie było - Angel nie jest dupkiem, który olewa dziewczynę, z którą się umówił. Po prostu ma pecha. A Paula? Paula czeka i czeka. I czeka. Bo nie podejrzewa Angela, że wystawił ją do wiatru. I tu los szykuje niespodziankę. W Starbucksie, gdzie siedzi przy stoliku i pije kawę, Paula spotyka Aleksa. Okoliczności trochę durne... Aleks czyta tę samą książkę, którą czyta Paula. A ponieważ Paula mu się podoba, chłopak cichcem podmienia książki (to dyskretny sposób zyskania namiaru, może zrobimy taką akcję podrywania kogoś? ;-)) i się ulatnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem... E, nie będę wszystkiego opowiadać. Wychodzi na to, że Angel jest super i w końcu on i Paula spędzają fantastyczny wieczór. Ale Alex też jest ciekawą osobą. Rodzice mają własne zdanie. Paula złamała komuś serce. Angel ma swoje problemy (wiecie, facet w wieku 22 lat ma poważniejsze problemy niż klasówka, nie?), swoje wzloty i upadki. Robi głupoty. Wszyscy robimy głupoty. Mylimy się. Kłamiemy. Nie wiemy, czego chcemy. A nawet, tu ukłon w stronę starszych czytelników bloga, zdradzamy swoje ideały i ludzi, na których nam zależy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec mędzenia zanim zrobi się z tego elaborat. Hiszpańska strona książki na Facebooku ma kilkanaście tysięcy fanów. Imponujące, nie? Coś w tym jest. Długa powieść bez wampirów i magii. Ot, o życiu. Jak myślicie, uda nam się zaspokoić "Paulą" jakąś wewnętrzną czytelniczą potrzebę? :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-3304547759935841892?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/3304547759935841892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/moja-gupota-i-spryt-innych.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3304547759935841892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3304547759935841892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/moja-gupota-i-spryt-innych.html' title='Moja głupota i spryt innych'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-eD52fDBSDf4/TzEm_qZqKVI/AAAAAAAAATo/oYzi37A9CPE/s72-c/paula%2Bma%25C5%2582a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-6364117676783905211</id><published>2012-02-02T03:14:00.000-08:00</published><updated>2012-02-02T03:35:38.568-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>W sprawie plagiatów - ciąg dalszy.</title><content type='html'>No trudno, muszę ten niewygodny temat jeszcze chwilę pociągnąć. I wrócić do poprzedniej akcji "plagiat", o której w ogóle nie pisałam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że obrotny nastolatek postanowił zrobić karierę jako recenzent. Wysłał aplikacje do rozmaitych portali internetowych i wydawnictw. W aplikacjach podawał się za studenta medycyny z dobrą znajomością ortografii. Ja takiego listu nie dostałam, a szkoda, bo zaczęłabym coś podejrzewać. Dziwny to argument - wiem, jak się pisze "ołówek", nie? M. (tak go sobie nazwijmy) współpracę z portalami nawiązał. Miał również uroczy zwyczaj zaczepiać mnie na Facebooku na przykład w niedzielę wieczorem. No wiecie, gramy ze znajomymi w RPG, jemy kolację, czy co, a tu pik, pik, pik, Facebook. Ale do rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko okazało się, że M. wyleciał z jednego z portali za "nadgorliwość", na przykład załatwianie książek na konkursy nim te konkursy zostały ogłoszone. Dobra, okej, zdarzyło się. Ale niedługo potem M. wyleciał z kolejnego portalu. I nagle okazało się, że recenzje, które pisał, były kradzione, kopiowane bezczelnie z internetowych blogów i wysyłane jako prace własne. Mało tego, w wyniku działań M. zaginęło kilka jeśli nie kilkanaście książek, które obecnie znajdują się w bliżej niesprecyzowanym miejscu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie dość tego. M. napisał mi kiedyś, że chciałby pracować w wydawnictwie, jak Dorian Olszewski. Dorian Olszewski, twórca Paranormal Books oraz forum "Zwiadowców" nigdy w Jaguarze nie pracował. Jest po prostu bardzo pozytywnie rąbniętym gościem, który kończy LO i czyta książki siedem razy szybciej ode mnie :-) Ale... Ale Dorian stał się dla M. niedościgłym wzorem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc M. przybrał pseudonim artystyczny "Dorian", gwizdnął Dorianowi forumowy avatar i... Domyślacie się? &lt;br /&gt;Resume dokonań M.:&lt;br /&gt;- lewe aplikacje do kolejnych portali, w których M. podawał się za studenta w wieku lat 19, 21, 23...&lt;br /&gt;- kradzież cudzych tekstów i publikowanie ich jako własnych,&lt;br /&gt;- wyłudzanie książek od portali i wydawców,&lt;br /&gt;- podszywanie się pod inną osobę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieści się Wam to w głowach? Bo mnie z trudem! Koniec końców jeden z redaktorów uciął sobie pogawędkę z ojcem M., bo M. jest mocno nieletni. Ojciec M. był przekonany, że jego syn jest wprost prześladowany przez podejrzanych internetowych autorów. Bardzo miłe. Otóż nie, jeszcze raz: NIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O kradzieży avatara dowiedziałam się dzisiaj. To przykre, zwłaszcza, że M. wielokrotnie mnie przepraszał i błagał o kolejne książki &lt;sic!&gt;. Kiedyś siedziałam mocno w blogach kulinarnych i wtedy powtarzającym się tematem była kradzież zdjęć. No to mamy własny temat - kradzież tekstów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PFUJ! Idę walczyć z zapowiedziami. I z okładkami, bo kilku zachodnim licencjodawcom wcale się nie spieszy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-6364117676783905211?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/6364117676783905211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/w-sprawie-plagiatow-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6364117676783905211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6364117676783905211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/02/w-sprawie-plagiatow-ciag-dalszy.html' title='W sprawie plagiatów - ciąg dalszy.'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-837903840264514757</id><published>2012-01-31T22:58:00.000-08:00</published><updated>2012-01-31T23:28:28.151-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PIĄTY PERON'/><title type='text'>PKW - szczęśliwe zakończenie</title><content type='html'>Najpierw jednakowoż kwestia plagiatów. Informacje na temat praktyk osoby podwędzającej fragmenty cudzych tekstów została rozesłana do portali literackich oraz firm, z którymi osoba ta współpracowała. Adresu bloga nie podałam do oficjalnej wiadomości, gdyż, cóż, autor wykazał się refleksem i poprawił zerżnięte kawałki. Bosko - ja piszę, że są kopią, zręczny kopista odpowiada, że już poprawia, bo "myślał w ten sam sposób". Jasne, włącznie z przecinkiem i kropką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz w życiu zrobiłam regularny donos, szlag, wcale nie jest mi z tym dobrze, bo nie mam natury skarżypyty, ale, jak już mówiłam, prawa autorskie należy chronić (choć ACTA to gigantyczne nieporozumienie). Na dodatek monsieur kopista współpracował z kilkoma wydawnictwami, które znam osobiście, to znaczy znam osoby tam pracujące, więc szlag mnie trafiał podwójny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;POSPIESZNE POPRAWIANIE SKOPIOWANYCH TEKSTÓW NIE DOWODZI NICZEGO INNEGO, JAK TEGO, ŻE BYŁY ONE SKOPIOWANE. DRUGIEJ SZANSY NIE BĘDZIE. AMEN.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam do rzeczy przyjemniejszych.&lt;br /&gt;Tak, tak, PKW został rozwiązany. Nazywamy się zupełnie absurdalnie i przyjemnie od czapy, czyli:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;PIĄTY PERON&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo to udana nazwa, rechotałam wczoraj, będę mogła informować "podróżnych oczekujących na książkę taką, a taką, że w wyniku rozmaitych wydarzeń losowych, nastąpi opóźnienie, za które PIĄTY PERON serdecznie przeprasza". Zupełnie, jak w PKP, nie? :P Inna sprawa, że książki będą jednak tańsze niż bilety Intercity :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro mam już nazwę, to jeszcze wyjaśnię:&lt;br /&gt;- Orion - takie wydawnictwo już jest, kościelne. Ktoś zaproponował, żeby zgłosić się do nich z propozycją, co by się przechrzcili na "Chodzący po wodzie", bo bardziej by im pasowało...&lt;br /&gt;- Indygo - jest takie wydawnictwo, mają jedną książkę...&lt;br /&gt;- Gromowładne Poziomki - niestety wywołały tylko atak spazmów,&lt;br /&gt;- Opasły Ozór - mimo fantastycznych wizji, jak przyjemnie będzie odbierać telefony z pytaniem, jakie nowości przygotował Opasły Ozór, jakie książki ma w planie Opasły Ozór i jakiego zatowarowania życzy sobie Opasły Ozór, pomysł padł. Szkoda, wyobraźcie sobie konferencję z udziałem przedstawicieli Opasłego Ozora...&lt;br /&gt;- Kobra - takie wydawnictwo miała kiedyś A-szefowa, powstał pomysł odświeżenia węża. Najlepiej w wersji Kobra Media Rodzina od Poland (pijemy do wydawnictwa Media Rodzina);&lt;br /&gt;- Edward Noga Stół - nie pytajcie, opary absurdu.&lt;br /&gt;- Bardzo chciałam, żebyśmy nazywali się Wydawnictwo Widmo, ale chyba po prostu za dużo ostatnio gram w ME :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ok, ok. Anakonda też nie, Czarna Mamba niekoniecznie, więc jesteśmy PIĄTY PERON i cześć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pierwszą książką PIĄTEGO PERONU będzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-0apqkjVtsi8/TyjngWIhm3I/AAAAAAAAATQ/Zc4A8xY5V9I/s1600/SO%2B3d%2Bczarne.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 309px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-0apqkjVtsi8/TyjngWIhm3I/AAAAAAAAATQ/Zc4A8xY5V9I/s400/SO%2B3d%2Bczarne.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5704063470947900274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie do doroślejszych czytelników: ktoś kojarzy TRYLOGIĘ KUSZIELA? ;-) Swego czasu robiła zamieszanie w księgarniach. Mam wszystkie tomy, ale możliwe, że jestem jakaś dziwna.&lt;br /&gt;Okej, dorzucam opis książki i zastrzeżenie - nie wyślę tego osobie poniżej szesnastego roku życia. Nie wymagam dokumentów, ale szczerości. Dlaczego? Bo nie chcę mieć później, jak Karola ze znajomego wydawnictwa, telefonów od wkurzonych rodziców, że dzieci deprawuję ;-) Okej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mówili, że figura Matki Boskiej Bolesnej zapłakała krwawymi łzami w dniu, gdy zaraza zawitała do Santa Olivia. Mówili, że Bóg odwrócił twarz od rodzaju ludzkiego. Mówili też, że święci pamiętają to, o czym Bóg zdążył zapomnieć, jeśli chodzi o ludzkie cierpienie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Santa Olivia nie ma litości. Nie ma stąd także ucieczki. W odizolowanej strefie buforowej między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem, pozbawieni praw obywatelskich mieszkańcy niewielkiego miasteczka są bezsilni wobec losu. Aż pewnego dnia narodzi się wśród nich ktoś niezwykły – córka Człowieka-Wilka, będącego dziełem inżynierii genetycznej. Człowiek-Wilk miał stać się bronią doskonałą. Stworzono go nadludzko silnym, zabójczo szybkim, niezwykle wytrzymałym. Nigdy nie zaznał uczucia strachu. Nosząca imię na cześć zaginionego ojca, Loup Garron odziedziczyła te cechy. &lt;br /&gt; Widząc przyjaciół i sąsiadów cierpiących z rąk uzbrojonych okupantów, Loup nie potrafi pozostać obojętna. Postanawia pomścić ich krzywdy. Wspierana przez garstkę miejscowych sierot, skryta pod przebraniem, wymierza sprawiedliwość stojącym ponad prawem. Loup wie, że jeśli da się złapać, straci nie tylko wolność, ale również życie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Postmodernistyczna powieść o niezwykłej sile przekazu. Kryjąca w sobie znamiona przestrogi, historia o ludziach zniewolonych w sieci kłamstw i przemocy, a zarazem hymn sławiący piękno oraz siłę, by być innym niż wszyscy. Książka, której prawdziwą istotą, jakże charakterystyczną dla prozy Carey, jest zilustrowanie ukrytego potencjału, drzemiącego w każdym z nas”. Eric Van Lustbader&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Fani Carey ucieszą się z możliwości spotkania z kolejną silną i inteligentną bohaterką. Ci, którzy nie mieli dotąd styczności z twórczością tej autorki, docenią emocjonalną głębię jej powieści”. Publishers Weekly&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Znakomita książka... Głęboka i zapierająca dech. Wyrazy uznania dla autorki”. – Patricia Briggs&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Santa Olivia wciąga, nie pozwalając oderwać się od kolejnych stron. Wspaniała i niezwykła opowieść z gatunku tych, jakie tylko Carey potrafi stworzyć”. – L. A. Banks&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już niedługo pojawi się na sieci MP3 z kawałkiem tekstu do posłuchania :) Teraz muszę się koniecznie zdecydować, czy od razu organizować stronę PIĄTEGO PERONU, czy działać w jakiś inny sposób... Na pewno muszę rozesłać zapowiedź. Książka jest dobra, mocna, napisana w charakterystycznym dla Carey stylu i po prostu bardzo się na nią cieszę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;OGŁOSZENIE PARAFIALNE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-pRtIw-vR38M/TyjpOhdS3vI/AAAAAAAAATc/_3cMcmfzBdk/s1600/wysy%25C5%2582ka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 139px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-pRtIw-vR38M/TyjpOhdS3vI/AAAAAAAAATc/_3cMcmfzBdk/s400/wysy%25C5%2582ka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5704065363773415154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dotyczy zarówno egzemplarzy recenzenckich, jak i egzemplarzy konkursowych. Sorry, po prostu nie mam jeszcze wszystkiego w biurze, a wolałabym uniknąć kilkukrotnego pakowania i biegania na pocztę :) Wasze prośby spisuję i zostaną one, w miarę możliwości, zrealizowane w przyszłym tygodniu :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-837903840264514757?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/837903840264514757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/pkw-szczesliwe-zakonczenie.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/837903840264514757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/837903840264514757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/pkw-szczesliwe-zakonczenie.html' title='PKW - szczęśliwe zakończenie'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-0apqkjVtsi8/TyjngWIhm3I/AAAAAAAAATQ/Zc4A8xY5V9I/s72-c/SO%2B3d%2Bczarne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1305872240952354241</id><published>2012-01-30T03:10:00.000-08:00</published><updated>2012-01-30T03:26:33.942-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Konkurs - rozwiązanie</title><content type='html'>Zanim napiszę,&lt;br /&gt;chciałam się dowiedzieć, co macie do perfum Euphoria? :D Bardzo je lubię, dostała kiedyś, już mi się prawie skończyły, ale uważam je za jeden z najfajniejszych zapachów. Obok Angel i Womanity Thierry'ego Muglera ;-) DKNY, które pojawiło się w tekstach również mam, żeby nie było. Zaczynam podejrzewać, że ktoś grzebał mi w łazience, w szafce na buty (Deichmann, Puma) i w szafce z kosmetykami ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, ze wyniki miały być w piątek, ale... Ale to chyba najtrudniejszy do rozstrzygnięcia konkurs, jaki mi się przydarzył. Wszystkie teksty są świetne, przy kilku prawie wpadłam pod biurko, przebijacie nawet Czarne Pigwy i albańskie określenia pioruna. Najchętniej wysłałabym książki wszystkim, ale... nie mogę :( Niech więc się stanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Autor Anonimowy za: &lt;br /&gt;- Dwie smukłe stopy w rozmiarze 40 w dwunastocentymetrowych szpilkach od Jimmy’ego Choo.&lt;br /&gt;- Kto by pomyślał: WENTYLATOR z Castoramy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Aga za:&lt;br /&gt;- Był słodki jak czekolada Milka, delikatny jak serek Danio , a jednocześnie gorący niczym kubek Knorr i ostry jak papryka chili Kamisa.&lt;br /&gt;- Kochała go całym sercem, choć wydawał się nieosiągalny jak praca w TVN.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Asieqq za:&lt;br /&gt;- Dziewczyna wyczuła idealnie wyrzeźbione mięśnie Force’a, które wieczorami miał w zwyczaju smarować oliwką Johnson’s Baby. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I, ponieważ mnie rozbroiliście, nagrodę honorową otrzyma jeszcze Patka za porażający siłą wyrazu kawałek:&lt;br /&gt;- Mam nadzieję, że jesteś ubezpieczony w PZU. &lt;br /&gt;Z furia rozpięła torbę Pumy i wyciągnęła z niej piłę Husqvarny. &lt;br /&gt;- Idę po ciebie kochanie!- Krzyknęła nim warkot całkowicie zagłuszył jej słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Laureatów poproszę o mejle na adres: joanna.jaguar@op.pl :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym, bądźcie w gotowości, jestem krynicą idiotycznych pomysłów ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1305872240952354241?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1305872240952354241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/konkurs-rozwiazanie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1305872240952354241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1305872240952354241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/konkurs-rozwiazanie.html' title='Konkurs - rozwiązanie'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8757077431927945927</id><published>2012-01-27T01:55:00.000-08:00</published><updated>2012-01-27T02:02:07.584-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Plagiaty - WAŻNE</title><content type='html'>Kochani,&lt;br /&gt;jak powszechnie wiadomo, teksty własne oraz zdjęcia są chronione prawami autorskimi, a co za tym idzie, nie wolno ich kopiować bez wyraźnej zgody autora, ani tym bardziej rozpowszechniać jako własnych. Proste, prawda? Dodam tylko, że raz, z mojej winy i z mojego gapiostwa, umieściliśmy na okładce książki fragment recenzji bez dokładnego podania źródła. Nasz błąd, przeprosiliśmy, zapłaciliśmy... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad rem: dzisiaj dostałam wiadomość, że kolejny z bloggerów kradnie teksty innych osób współpracujących z wydawnictwami. I wiecie co? Szlag mnie trafia. Nie piszę tego do nikogo w szczególności, choć nie ukrywam, jeśli szybko nie dostanę odpowiedzi od osoby oskarżonej o kradzież, umieszczę adres bloga do publicznej wiadomości oraz roześlę wiadomość o plagiatach do różnych wydawców. Jeśli ktoś otrzymuje książki za darmo, fajnie byłoby, gdyby napisał kilka słów od siebie, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, mniejsza, w każdym razie jestem zła, a kiedy jestem zła, wpadam w bojowy nastrój. A jak już wpadnę w bojowy nastrój - nie popuszczę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym mamy PKW - odcinek kolejny, mam nadzieję, że dzisiaj ostatecznie ustalimy już nazwę. Wyniki konkursu opublikuję po południu :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8757077431927945927?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8757077431927945927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/plagiaty-wazne.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8757077431927945927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8757077431927945927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/plagiaty-wazne.html' title='Plagiaty - WAŻNE'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-3101160931925631251</id><published>2012-01-20T06:21:00.000-08:00</published><updated>2012-01-20T06:29:43.276-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Szybki Konkurs z Błękitnokrwistymi!</title><content type='html'>Ekhem, ekhem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisz krótką scenkę.&lt;br /&gt;Do wyboru:&lt;br /&gt;- pocałunek Schuyler i Jacka;&lt;br /&gt;- Mimi dobija się do bram piekieł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyny warunek - w opisie zawrzyj jak najwięcej MAREK. Ciuchów. Butów. Może komoda, obok której stoją Schuyler i Jack nosi metkę BRW? Albo Ikea? Marki muszą być prawdziwe:&gt; Sprawdzę, obiecuję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedzi pod tym postem :&gt;&lt;br /&gt;Konkurs do 24 stycznia włącznie. Dla trzech osób "Zagubieni w czasie" :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Over and out, tak po wojskowemu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Mimi, zdjęła kapelusz od Prady, podciągnęła fioletowe rajtuzy DG i wsparła się pod boki. W mrokach piekieł połyskiwała jej bransoletka Pandory.&lt;br /&gt;- Oddawaj Kingsleya - ryknęła pełną piersią. - Oddawaj natychmiast.&lt;br /&gt;Ale wrota pozostały zamknięte...&lt;br /&gt;- Nu pagadi... - wysyczała pod nosem i potrząsnęła głową. Kolczyki Kruka zabrzęczały cicho. - Nie będziesz tak ze mną pogrywał.&lt;br /&gt;Odstąpiła o krok od antracytowoczarnych wrót, zdjęła jedną ze szpilek od Laboutaine'a i wzięła zamach..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-3101160931925631251?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/3101160931925631251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/szybki-konkurs-z-bekitnokrwistymi.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3101160931925631251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3101160931925631251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/szybki-konkurs-z-bekitnokrwistymi.html' title='Szybki Konkurs z Błękitnokrwistymi!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1198382847534351774</id><published>2012-01-16T10:07:00.000-08:00</published><updated>2012-01-16T11:02:05.669-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>PKW - Poważny Kryzys Wydawniczy</title><content type='html'>Ekhem, jak Wam pewnie wiadomo, bo gadałam o tym, to tu, to tam (i nie pamiętam, gdzie), zamierzamy w tym roku poszerzyć ofertę wydawniczą o tytuły dla dorosłych czytelników. W związku z tym poszerzeniem, postanowiłyśmy założyć drugie wydawnictwo. A właściwie dodać drugie do pierwszego. I nadać mu inną nazwę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Domyślacie się już, skąd kryzys?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale lećmy wstępem. Wydawnictwa nazwy mają różne. Niektóre wydawnictwa z ofertą książek młodzieżowych dodają książki dla dorosłych bez zmiany nazwy. Na przykład Nasza Księgarnia. Wydają to i owo skierowane do starszych, wciąż jednak pod szyldem NK. My, jakże ambitnie, uznałyśmy, że zrobi nam się bałagan i potrzebujemy Całkiem Nowej Nazwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Olśnienia dostałyśmy jakieś pół roku temu, ale nic z tego nie wynikło... Niestety, nadszedł czas, gdy premiera pierwszej z książek NOWEGO wydawnictwa jest już ustalona i zaczęłam jęczeć i miauczeć, że nie mam jak zapowiadać książki, skoro nie wiem, kto właściwie ją wydaje. Z reklamy do "nowej Fantastyki", która zresztą poszła już do druku, wynika, że Jaguar, ale to wcale nie Jaguar, tylko... Tylko co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu padło kilka atrakcyjnych, jak nam się wydawało, propozycji. Onyks. Luna. Indygo. Strefa Książki. Natenczas zakończyło się na walce Onyksu ze Strefą, jako iż wydawnictwo Luna istnieje (choć nie jest książkowe), a wydawnictwo Indygo istnieje również i nawet wydaje jakieś publikacje. Jedną wydało, jeśli się nie mylę. Czas mijał, temat to umierał, to się reanimował, aż wreszcie okazało się, że naprawdę MUSIMY mieć nazwę. I wtedy wyszło na jaw, że ani Onyks, ani Strefa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Onyks - źle się wymawia, takie jest zdanie E-szefowej, choć mnie wymawia się dobrze, ale ja nie jestem normalna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strefa Książki - kojarzy się z Galerią Książki, co nikomu podobno nie przeszkadza, ale wyszło na to, że przeszkadza wszystkim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poprzednią środę przewaliłyśmy z E-szefową kilka mitologii i słowników w poszukiwaniu natchnienia. Natchnienie nie nadeszło. Ozyrys jest egipski do szpiku kości, Nergal odpada z wiadomych powodów, Marduk brzmi dziwacznie, a Quetzalcoatl nie da się wymówić. Hmmm. To może jakaś bliższa nam mitologia? Odyn? Litości. Loki? A jeszcze bliższa? Atena. Jak wydawnictwo prawnicze. Hekate. Hades. Nie, nie, nie. Penelopa. Penelopę mamy za drzwiami, czasem podrzuca nam książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nadszedł dzień ostatecznego starcia z CNN. Zasiadłyśmy w kółku, to znaczy E-szefowa przy biurku, A-szefowa na krześle, ja na stole, a D. nie zasiadła, tylko biegała między jednym pokojem, a drugim. W początkowym stadium wymyślania obecny był również Tajemniczy Leon, spec od komputerów. Niestety, szybko wymiękł, zabrał czarną skrzynkę i uciekł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku było dość poważnie i spokojnie (może dlatego, że 75% Wydawnictwa trawiło sushi).&lt;br /&gt;Litera, Wers, Sylaba, Pagina, Incipit... Wszystko książkowe.&lt;br /&gt;Strefa Książki - nieeeee, może coś innego.&lt;br /&gt;Orion? Orion D. kojarzy się z książkami dla dzieci.&lt;br /&gt;Mgławica. Andromeda. Andromeda już jest, Mgławica jest jakaś taka... Oczywista? &lt;br /&gt;Casa Blanca - rzuciła A-szefowa, wywołując powszechne zainteresowanie. Tajemniczy Leon zauważył, że kojarzy mu się z romansem. To Casa Negra - Czarny Dom. No dobra, wpisujemy na listę. &lt;br /&gt;Z łaciny - Ventus (wiatr), Silva (las). Fajne, ale czy zrozumiałe?&lt;br /&gt;Indygo. Mnie i E-szefowej bardzo się podoba, ale dopuszczamy myśl, że jesteśmy jedynymi ludźmi na planecie, którzy skojarzą nazwę z wydawnictwem. Toć to kolor...&lt;br /&gt;Umbra. Też kolor, a na dodatek po łacinie "cień". Nie, jednak źle się wymawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;E-szefowa odpaliła jakieś strony i zaczęła przeglądać. Najpierw drzewa. Ciszaaaaaaa. Potem kamienie. "Ten Onyks jest taki bury" zauważyła. Pokazałam palcem na wściekle różowy kamień na stronie i zauważyłam, że na tym monitorze od odcienia rubinu zęby bolą. No tak, tak, monitor. Ciiiiisza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem... Potem było już z górki. Sorry, tym razem zanotowałam tylko dwie nazwy z miliona, ale zostawię je na koniec :) W każdym razie pojawiły się najrozmaitsze propozycje. &lt;br /&gt;Nawiasem mówiąc, E-szefowa przyniosła słownik i zaczęła go przeglądać. W okolicach "C" zaczęłyśmy jęczeć. Godzina późna, a alfabet ma sporo liter, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alibi, Absolut (wyobrażam sobie logo), Abażur, Aberracja. Abstrakcja. Aura. Arena... Arena była niezła, ale potem wyleciała. W Niemczech jest takie wydawnictwo. &lt;br /&gt;Bojkot, Bajka. &lt;br /&gt;Wyrwij! Tak, doleciałyśmy do "Zwiadowców"...&lt;br /&gt;W pewnej chwili E-szefowa uparła się na piorun, ale nie polski piorun, tylko łaciński piorun. W pierwszym sieciowym słowniku pioruna nie było, D. poleciała szukać na swoim komputerze. Padają kolejne nazwy, co jedna to bardziej fascynująca (Bura Suka, Cień Książki oraz Chlew w odróżnieniu od Klubu Studenckiego Stodoła), aż wreszcie przerywa nam okrzyk z drugiego pokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już wiem, jak nazywa się piorun po albańsku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest takie łamerykańskie powiedzenie - "you've made my day", bardzo pasuje :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na prowadzenie wysunęły się Aligator z Fatamorganą, obydwoje, Incognito, zamieszkują Casa Negro. Mnie Aligator nie kręcił, czemu dałam wyraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Borneo, Karaiby, Czarna Perła. Bora-Bora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może Galera? Najlepiej Czarna Galera. Nam połowa rzeczy wychodzi z automatu czarna, albo byłyśmy w poprzednim pokoleniu Afroamerykankami albo nie ma dla nas nadziei... Nawiasem mówiąc, Czarna Galera to tytuł jednego z tomów Thorgala. Nawet okładkę pamiętam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Stronie - z gierek słownych, ale kojarzy się z czynnościami fizjologicznymi. &lt;br /&gt;Cztery Litery - są jednoznaczne, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parabola. Kto nie zna piosenki o parabolach, ten niech żałuje. Zaczęłam śpiewać i trudno mnie było uciszyć. Szuwary też zaczęłam śpiewać, bo ktoś rzucił nazwą Aquarius, to znaczy wodnik.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jądro. Pewnie ciemności, ale jak wydać romans pod szyldem Jądro Ciemności? Samo jądro, wiecie... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Babilon. Babilon to Sodoma i Gomora. Sodoma i Gomora to pożar w burdelu. Pożar w burdelu znakomicie opisuje nasze zamiłowanie do porządku, ale chyba nie nadaje się na nazwę wydawnictwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jemioła. Geneza Jemioły pozostaje tajemnicą, szybko przekształciła się w Jamioła i zdechła. RIP. &lt;br /&gt;Nufka Sztuka. Obraz naszego kreatywnego podejścia.&lt;br /&gt;Kormoran. Corrida. Karambol. Chciałyśmy r. To znaczy ja niekoniecznie. Tłumaczę więc, że nie wymawiam r. Nie szkodzi, nikt poza D. nie wymawia u nas r. Wydawnictwo-bardzo-By-Się-Przydał-Logopeda. &lt;br /&gt;Geriatria. W tym momencie E-szefowa została zgromiona wzrokiem.&lt;br /&gt;Grom. Jasne, jak jednostka specjalna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciąż trwało przeglądanie słownika... &lt;br /&gt;Wiecie, to wcale nie jest takie łatwe, trzeba wymyślić logotyp, mieć przekonanie do nazwy i takie tam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypisałyśmy te nazwy, które nam się jako tako podobały. Silva. Ventus. Casa Negra. Czarci Jar. Lupus. Onyks. Orion. Indygo. Fatamorgana. Czarny Kanion (Apacze pozdrawiają). Nadir. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Pigwa" - powiedziała E-szefowa, która dotarła do P. &lt;br /&gt;"Czarna Pigwa" - skomentowałam odruchowo. A potem dodałam "of Poland".&lt;br /&gt;Czarna Pigwa of Poland. "Opasły Ozór" - kontra była szybka i na dobre pięć minut totalnie nas wyłączyła.&lt;br /&gt;No wyobraźcie to sobie - nowa fantastyczna książka wydawnictwa Opasły Ozór. Miodzio...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem przyszła pora na poziomki, bo lubimy poziomki. Niestety, widzę pewien problem w wydaniu mrocznego kryminału, w którym trup ściele się gęsto pod szyldem "Poziomkowa Polana" albo "Pod Krzaczkiem". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wątpię, że kochana ekipa poratuje mnie propozycjami, które wypadły mi z głowy. Zwłaszcza tymi co ciekawszymi i kompletnie od czapy. "Od Czapy" - całkiem sympatyczna nazwa. Mniej więcej tak samo jak "Świeżop" i "Dzięcielina", a także "Dusiołek", "Biała Lama", "Ultramaryma" bądź "Ultra Maryna". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hasła na dzień dzisiejszy:&lt;br /&gt;OPASŁY OZÓR&lt;br /&gt;CZARNA PIGWA&lt;br /&gt;GEJZER ERECTUS&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JUŻ WIEM, JAK NAZYWA SIĘ PIORUN PO ALBAŃSKU.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amen. Muszę mieć ostateczną nazwę, albo nie ruszę z promocją!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1198382847534351774?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1198382847534351774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/pkw-powazny-kryzys-wydawniczy.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1198382847534351774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1198382847534351774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2012/01/pkw-powazny-kryzys-wydawniczy.html' title='PKW - Poważny Kryzys Wydawniczy'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8438631708224825657</id><published>2011-12-27T02:27:00.000-08:00</published><updated>2011-12-27T02:40:06.387-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Poświątecznie :)</title><content type='html'>Hej i ho... Jak się macie po Świętach? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uznałam dzisiaj, że stosownie byłoby uzupełnić trochę dane o "Błękitnokrwistych" i uaktualniłam bloga dedykowanego wampirom ;-) Kurczę, tak się napaliłam na informacje o filmie na podstawie serii, a tu gucio - nic nie jest potwierdzone. Tak naprawdę, w zaufaniu, każdy wydawca marzy o tym, żeby na podstawie powieści, które wydał, nakręcono w Stanach wspaniały, wysokobudżetowy film ;-) Wiecie - kasa. Akurat w tej materii mamy cokolwiek kiepskie doświadczenia. Jak dotąd wydaliśmy dwie książki, na podstawie których były filmy. "Zabójcze ciało", które pominę milczeniem (właściwie to książka powstała na podstawie filmu, cóż...) oraz "Nefilima" z dalszymi częściami. Ech. Za to mamy w ofercie sporo pozycji, do których prawa filmowe są sprzedane. Na przykład? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seria o Septimusie Heapie. Czekamy i czekamy i... O rany. Czekamy?&lt;br /&gt;"Zwiadowcy". To ma robić Paul Haggis, czyli gość od Jamesa Bonda. Ale też czekamy... &lt;br /&gt;"Kroniki Wardstone" - te będą w 2013 jeśli się nie mylę. Za to scenariusz odbiega dalece od tego, co napisał Delaney. Wiecie, jak bohaterem jest dwunastolatek, diabli biorą wątek romansowy. A wątek romansowy musi być. No nic, zobaczymy, nie? Bajdełejem, w styczniowej "Nowej Fantastyce" będzie cały artykuł o filmie, a poza tym dwa opowiadania Delaneya :) Fajnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę końcówka grudnia jest taka jakaś... smętna? Chciałabym już startować z jakąś nowością, a tu nie bardzo jest jak :) Uwielbiam zaczynać nowe projekty, kręci mnie to jak mało co ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8438631708224825657?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8438631708224825657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/poswiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8438631708224825657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8438631708224825657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/poswiatecznie.html' title='Poświątecznie :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-241503814334446198</id><published>2011-12-24T04:55:00.000-08:00</published><updated>2011-12-24T04:57:05.054-08:00</updated><title type='text'>Wesołych Świąt!</title><content type='html'>Nie, nie przeszło mi jeszcze z "Nevermore" ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-TVYkUzNlQqw/TvXL_roAVUI/AAAAAAAAATE/naZ57pwKp3Y/s1600/pin%2Bblog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-TVYkUzNlQqw/TvXL_roAVUI/AAAAAAAAATE/naZ57pwKp3Y/s400/pin%2Bblog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5689677999155205442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, chyba nie chciałabym prezentu od Pinfeathersa...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-241503814334446198?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/241503814334446198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/241503814334446198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/241503814334446198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TVYkUzNlQqw/TvXL_roAVUI/AAAAAAAAATE/naZ57pwKp3Y/s72-c/pin%2Bblog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8784445292036810234</id><published>2011-12-20T04:44:00.000-08:00</published><updated>2011-12-20T04:57:22.698-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='błękitnokrwiści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Takie tam różne :-)</title><content type='html'>Postanowiłam wrócić do tematu "Błękitnokrwistych" :-) Znalazłam dzisiaj na YouTube trailer do "Zagubionych w czasie", kolejnego tomu wampirów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="480" height="270" src="http://www.youtube.com/embed/p8DpmdFVp9k?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczę, to były czasy! Kiedy jeszcze nie było tylu powieści paranormalnych, temat dopiero startował, a Wojtek robił n wersji tej samej okładki, bo w kółko coś nam się nie podobało. Na początku powieść graniczyła z parodią - Melissa opisywała życie wampirów z Manhattanu tak jak życie sław, z dystansem. Później zrobiło się poważniej... Wobec całej serii było sporo zastrzeżeń. Pamiętam, że ktoś z Wirtualnej Polski dostał wścieklicy recenzując "Błękitnokrwistych". Cóż, są gusta i guściki - seria jest specyficzna. Od pastiszu po romans z Lucyferem w tle. Mnie osobiście bardziej podobały się początki, czułam ten dystans autorki do opisywanych wydarzeń i chichotałam przy opisach kolejnych supermodnych ciuchów. Wampiry na szpilkach, Dracula jest passe, zapomnij o ziemi z grobu. Nakręciłam się na tę serię i zrobiłam sporo, żeby ją wypromować :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak w temacie nakręcania się... To jest fajne. To jedna z najfajniejszych rzeczy w tej pracy. Dostajesz książkę, z którą możesz zrobić COŚ. Grzebiesz po sieci, czytasz, szukasz porównań. Zakochujesz się albo się nie zakochujesz, mniejsza o to :) Z wykształcenia jestem copywriterem (i licencjonowanym "krytykiem przekazów medialnych", więc śmieję się, że mogę swobodnie powiedzieć komuś, że napisał coś do bani i mam na to papiery), ale nie wyobrażam sobie wymyślania haseł promujących nową pastę do zębów. A może sobie wyobrażam... No, nieważne. W każdym razie przed całym tym paranormalnym boomem, "Błękitnokrwiści" byli czymś nowym, czymś ożywczym (tfu!), wtedy jeszcze można było odwoływać się do Karpat ;-) Teraz by się nie dało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zagubieni w czasie" ukażą się 25 stycznia i przez 5 dni będzie można je kupić wyłącznie w Empiku i na Empik.com. Jestem ciekawa, jak przyjmie się kolejny tom po tak długiej przerwie. Sama jeszcze nie czytałam - zajrzałam do tłumaczenia, a tam, na samiutkim początku, scena erotyczna. O mamo... ;-) A sam trailer, że zawrócę, podoba mi się tak bardzo, że sama chciałabym taki wyproduczyć do jakiejś kolejnej książki :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8784445292036810234?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8784445292036810234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/takie-tam-rozne.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8784445292036810234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8784445292036810234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/takie-tam-rozne.html' title='Takie tam różne :-)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/p8DpmdFVp9k/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7865939795926235728</id><published>2011-12-18T23:04:00.000-08:00</published><updated>2011-12-18T23:13:58.411-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Czas na podsumowania? :)</title><content type='html'>Koniec roku to dobry czas na podsumowania, prawda? Podsumowania rzeczy rozmaitych. To może sobie takie podsumowanie zrobimy? Tutaj, póki nie mamy forum (rany, muszę to ruszyć!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to... Jaki był 2011 rok? Na przykład książkowo? Bo wiecie, zastanawiałam się dość intensywnie nad tym, jaka była najlepsza książka, jaką w tym roku przeczytałam i... Kurczę, nie mam pojęcia, co czytałam w tym, a co w zeszłym roku. Świetnie, nie? Bo na przykład "Nevermore" czytałam jeszcze w 2010, w oryginale ;-) Wychodzi na to, że połykam książkę, a potem nawet jej nie pamiętam, cóż. Kiedyś zachciało mi się prowadzić bloga, ale nie mam do tego cierpliwości, więc blog zdechł (książkowy znaczy), a mnie tytuły wylatują z głowy. Macie jakiś tegoroczny typ? Ja, jak się okazuje, nie bardzo ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo film. Jestem typem człowieka, który mówi, że MUSI iść na coś do kina, po czym do kina nie idzie. Bo coś. Ostatnio byłam bodaj na "Kosmitach i kowbojach", co czego pewnie nie powinnam się przyznawać :P Film był średni. A "Harry Potter" nie podobał mi się w ogóle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może muzyka? Macie jakieś tegoroczne odkrycia? Bo ja, jakież to zdumiewające, nie mam. Moja kolekcja nie powiększa się od lat. No, może tylko muzyka do Tribal Fusion, bardzo mi się podoba. Piosenką tego roku było bez wątpienia "Nevermore" grupy BatstaB, ale to chyba ze zrozumiałych względów, nie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś był może bardziej odkrywczy? Wychodzi na to, że ja odkryłam tylko brukselkę (której nigdy nie lubiłam, a teraz lubię), Zumbę (która jest o głupich godzinach) oraz pożytki z fotografowania siebie i znajomych w dziwnych kostiumach ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7865939795926235728?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7865939795926235728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/czas-na-podsumowania.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7865939795926235728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7865939795926235728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/czas-na-podsumowania.html' title='Czas na podsumowania? :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-6221309361840023666</id><published>2011-12-13T23:10:00.000-08:00</published><updated>2011-12-14T00:17:51.442-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>Wywiad z Varenem i Isobel!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-A6FeRx_I0AQ/Tuha4hkHnDI/AAAAAAAAAS4/A6ELYdhSvi4/s1600/vi%2Bcopy%2Bma%25C5%2582e.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 289px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-A6FeRx_I0AQ/Tuha4hkHnDI/AAAAAAAAAS4/A6ELYdhSvi4/s400/vi%2Bcopy%2Bma%25C5%2582e.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685894456684289074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W listopadzie tego roku nakładem Wydawnictwa Jaguar ukazała się powieść „Nevermore. Kruk” autorstwa amerykańskiej debiutantki Kelly Creagh. Po wywiadzie z pisarką przyszła pora na wywiad z bohaterami książki – niepoprawną Isobel (szkolną czirliderką) oraz jeszcze bardziej niepoprawnym Varenem, złośliwym i podobno niepopularnym gotem. Nadmieńmy, że jak na osobę niepopularną, Varen cieszy się wyjątkowym uznaniem czytelniczek... &lt;br /&gt; Oddajemy głos bohaterom zdybanym w pewnej Bardzo Dziwnej Knajpie podczas pracy nad pamiętnym projektem o Edgarze Allanie Poem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Och, Varen i Isobel, jak wspaniale, że na was trafiłam, mogę wam zadać kilka pytań?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Jasne, a o co chodzi? Naprawdę jesteś dziennikarką? Staliśmy się sławni? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Raczej nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Chwila milczenia, wreszcie Varen wzrusza ramionami)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; No dobrze, dziwnie razem wyglądacie. Powiedzcie, co pomyśleliście o sobie, kiedy spotkaliście się po raz pierwszy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Kiedy pan Swanson, nasz nauczyciel angielskiego zmusił nas do wspólnej pracy nad projektem z literatury, zaczęłam się zastanawiać, czy te wszystkie plotki o Varenie są prawdzie. No wiesz, to, że sypia w trumnie, pije krew i tego rodzaju historie. To chyba przez jego ciuchy, ubiera się, jakby każdego dnia biegł na jakiś pogrzeb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Przypadkowa czirliderka. To pierwsza myśl. A druga – i dlaczego się na mnie tak gapi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Czyli jest coś w tej drugiej osobie, co was strasznie wkurza?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Przepraszam, ale WSZYSTKO mnie w nim wkurza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Jakiś przykład?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Proszę bardzo: zadaję jakieś pytanie, obojętnie jakie, a on nie odpowiada i tylko patrzy na mnie w ten nieprzyjemny, obojętny sposób, jakbym była obiektem doświadczalnym albo czymś podobnym. Albo te wszystkie tajemnice. Wiesz, Varen wychodzi i na pytanie, dokąd idzie, odpowiada uprzejmym „gdzie indziej”. Super. Właśnie to chciałam wiedzieć. Gdzie jest Varen? Gdzie indziej. I po co? Co to właściwie za odpowiedź?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Varen:&lt;/span&gt; Jak widać, czirliderka i wkurzająca osoba to synonimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka: &lt;/span&gt;A jak znosicie zachowanie swoich znajomych? Niektórym nie podoba się to, że utrzymujecie ze sobą kontakty. Ba! Niektórzy wręcz nalegają na to, żebyście przestali się widywać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Moi przyjaciele po prostu nie chcą mnie zrozumieć. Ilekroć ich widzę, tłumaczę, że muszę spotykać się z Varenem żeby skończyć ten głupi projekt z angielskiego. To JEST ważne. Ale z drugiej strony... Z drugiej strony czasem chciałabym, to trochę dziwne, żebyśmy się zaprzyjaźnili. Po prostu. Jest w nim coś takiego, takiego... Intrygującego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Szczerze – nie spędzam dni i nocy na zastanawianiu się, co myślą o mnie inni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka: &lt;/span&gt;A rodzina? Rodzina i relacje z nią są dla was ważne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Nie wyobrażam sobie, co zrobiłabym bez mojej rodziny! Och, oczywiście, czasem chętnie sprzedałabym komuś mojego brata za niewygórowaną cenę. Na przykład za jamnika, jamniki są fajne. Albo za fretkę, byłoby z niej więcej pożytku niż z Danny’ego. Tak, czy owak, moja rodzina jest dla mnie oparciem. Nawet tata, który niekiedy jest przesadnie zasadniczy i uparty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Ojciec i macocha – to chyba nazwałabyś rodziną. Mieszkamy razem, to są nasze relacje. Nie zauważam w nich niczego, co mógłbym nazwać „ważnym”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Różnicie się podejściem do życia... Macie jakichś ulubionych filozofów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Platon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Co powiedziałeś?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Pla-ton.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Czekaj, kojarzę. To z jakiejś kreskówki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen: &lt;/span&gt;Myślisz o Pluto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Nie, nieprawda! Wcale nie, Pluto to planeta!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen: &lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Nie kłóćcie się, proszę! To może powiecie, z jakimi zwierzętami się identyfikujecie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel: &lt;/span&gt;To bardzo trudne pytanie. Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które mówi, a ja mówię dużo. Kocham mówić. Mówienie mnie uszczęśliwia. No więc... Może delfin? Delfiny ze sobą rozmawiają, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Pająk. Pająki umieją się chować i większość ludzi zostawia je w spokoju.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Urocze... Zostawmy pająki. Jaka jest ostatnia rzecz, jaką robicie przed pójściem spać?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Isobel: &lt;/span&gt;Zazwyczaj rozmawiam przez telefon! Myślałam, że to się skończy, gdy przyjaciele i Brad mnie po prostu znienawidzili. Ale teraz wydzwania do mnie dziewczyna, która ma w szkole szafkę obok mojej. Gwen. Jest dziwna i wie zdecydowanie za dużo o moim życiu. Albo tylko udaje, ale na jedno wychodzi. W każdym razie, jak mówiłam – rozmawiam przez telefon. To relaksujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen: &lt;/span&gt;Zamykam drzwi i piszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; A teraz wyobraźcie sobie, że wygraliście wspólną wakacyjną wycieczkę. Gdzie byście pojechali?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Ooo! Koniecznie Los Angeles!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Nie-opalam-się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Ej, daj spokój, moglibyśmy pójść do Disneylandu!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Varen:&lt;/span&gt; Tam ludzie-się-uśmiechają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; O tak, a ty masz atrofię mięśni twarzy i nie dasz rady!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Jedziemy do Nowego Orleanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Do tego upiornego miasta, w którym są duchy i zapuszczone cmentarzyska?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Lepiej bym tego nie ujął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Och, powinniśmy pójść na kompromis i pojechać do Disneylandu. Mają tam nawiedzone domy, wiesz? Moglibyśmy je obejrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; ... (mruga)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka: &lt;/span&gt;Może jednak coś was łączy? Na przykład ulubione filmy albo książki? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Totalnie kocham „Dirty Dancing”. Wiem, że to przeżytek, ale i tak uwielbiam ten film! I jeszcze „Diabeł ubiera się u Prady” i „Jak ukraść księżyc”, ten animowany. Są super! A książki... Bo ja tak generalnie wolę magazyny. Na przykład „Vogue” – są tam kapitalne artykuły i nawet kilka zachowałam. Chyba. Powinny być gdzieś w domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen: &lt;/span&gt;Mój ulubiony film: „Edward Nożycoręki”. Ulubiona książka: „Dzieła zebrane” Edgara Allana Poego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; A teraz mam do was kilka pytań na osobności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel: &lt;/span&gt;Super!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Varen:&lt;/span&gt; ... (milczy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka: &lt;/span&gt;A więc, Isobel, co sądzisz o zostaniu gotką? Chcesz bliżej poznać Varena, potrafiłabyś się do niego upodobnić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel:&lt;/span&gt; Jestem skłonna do wielu poświęceń dla osób, na których mi zależy, obawiam się jednak, że to by mnie przerosło. Rozumiesz: moda, styl... Są rzeczy, których poświęcać nie wolno!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Twoja ulubiona kawa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel: &lt;/span&gt;Moccha z podwójnym espresso!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka: &lt;/span&gt;Czy mogłabyś mi zdradzić jakiś mały sekrecik? Malutką tajemnicę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isobel: &lt;/span&gt;Cóż... Jestem spod znaku barana, co właściwie nie jest tajemnicą, ale i tak nie powiem nic więcej. Chyba, że chcesz dowiedzieć się czegoś o moim wkurzającym braciszku! Ślini się w trakcie snu i nadal ma poszewkę w króliczki, której nadał imię. Wzruszające, nie? Poza tym, poza tym... Nie mów Varenowi, ale czasem, kiedy na mnie patrzy, mam wrażenie, że zaraz się uduszę. Ma takie przeszywające spojrzenie. Zrozum – niczego z tych oczu nie wyczytasz, tylko nagle robi ci się zimno i nie wiesz jak się zachować. Martwię się trochę, że on coś podejrzewa. No wiesz, że ja czasem... Och, nieważne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Bardzo dziękuję za rozmowę, to było urocze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Varen, dlaczego jesteś gotem, a nie po prostu samym sobą? Co ukrywasz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; JESTEM sobą. Jeśli inni chcą coś udowadniać, proszę bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Wyobrażasz sobie dzień, w którym wrócisz do naturalnego koloru włosów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen: &lt;/span&gt;Chwileczkę, ktoś powiedział ci, że czarny nie jest moim naturalnym kolorem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka: &lt;/span&gt;Twoja rodzina jest bogata, więc, do licha, po co dorabiasz po szkole jako sprzedawca lodów?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Varen:&lt;/span&gt; Mój ojciec jest bogaty. Zapłaciłem za swój samochód. Posiadanie samochodu wiąże się z możliwością opuszczenia domu. I o to chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nachalna Dziennikarka:&lt;/span&gt; Bardzo dziękuję za rozmowę. To była przyjemność!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Varen:&lt;/span&gt; Wątpię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Wywiad via e-mail, odpowiedzi udzieliła autorka książki, Kelly Creagh)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-6221309361840023666?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/6221309361840023666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/wywiad-z-varenem-i-isobel.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6221309361840023666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6221309361840023666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/wywiad-z-varenem-i-isobel.html' title='Wywiad z Varenem i Isobel!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-A6FeRx_I0AQ/Tuha4hkHnDI/AAAAAAAAAS4/A6ELYdhSvi4/s72-c/vi%2Bcopy%2Bma%25C5%2582e.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7558190745413320500</id><published>2011-12-13T08:49:00.000-08:00</published><updated>2011-12-13T09:07:05.434-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Grudniowa deprecha</title><content type='html'>Dobra, dałam ciała. Nie pisałam od miesiąca. A teraz Wam coś wyznam: nie cierpię późnojesiennego okresu w mojej pracy. Wiecie, pracuję w czasie tzw. nieokreślonym, co się przekłada po ludzku na: albo zapychasz po 12 godzin, albo gapisz się w sufit. Jak wiadomo, kolejne książki wydamy dopiero w przyszłym roku, zaczniemy zresztą od "Cesarza Nihon-Ja", czyli dziesiątego tomu "Zwiadowców". Pracy mam chwilowo mniej. Na urlopie nie jestem. Po prostu nie mogę sobie znaleźć miejsca :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem chyba uzależniona od pilnych zleceń, takich, które trzeba zrobić na wczoraj. Jak mam masę roboty, wycisnę jeszcze czas na bloga, na kawę z koleżanką, dodatkowy fitness i siedem projektów graficznych. Jak nie mam pilnych zleceń i konkretów - Boże, ratunku! Nie umiem po prostu wyjść, bo wiem, że pracuję, ale do intensywnej pracy również nie umiem się zmusić, skutkiem czego gapię się tępo w monitor i mrugam. Ech. To tyle takich jesiennych wynurzeń. Dzisiaj zresztą było tak ciepło, że pojechałam załatwiać kilka prywatnych spraw na rowerze. W GRUDNIU!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tak zwanym międzyczasie byłam na przykład na spotkaniu w bibliotece na Młynarskiej, gdzie produkowałam się o robieniu książek w polskich warunkach :) To taki mój standardowy temat ;-) Było szalenie sympatycznie, ale znowu NIE napisałam, że się wybieram, ups! Przegapiłam sprawę! Pomijam to, że biblioteki szukałam przez pół godziny. Oczywiście po tym, jak już uczynna koleżanka wyszukała mi w Google adres i podała go przez telefon. Spóźniłam się haniebnie na prelkę o mitach arturiańskich, buuuu. Ostatnio bardzo przydałaby mi się druga głowa. Albo i trzecia, bo nie wiem, czy druga nie zachowywałaby się tak samo, jak pierwsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstał również projekt okładki do "Klucza". "Klucz" ukaże się w lutym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-K4xuLkkEr64/TueEyDYytDI/AAAAAAAAASs/gXScbyyxqoo/s1600/time.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-K4xuLkkEr64/TueEyDYytDI/AAAAAAAAASs/gXScbyyxqoo/s400/time.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685659050016158770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, to znowu ja ;-) Oryginał zdjęcia znajdziecie &lt;a href="http://stockeffect.deviantart.com/gallery/?offset=240#/d4gun91"&gt;tutaj&lt;/a&gt; :) Gdybyście kiedyś chcieli, mogę Wam pokazać okładkę w kawałkach albo jakieś kolejne wersje którejś... :) Unikam korzystania z własnych zdjęć, ale czasem tak mi wygodniej ;-) Wiem, co mam (albo tylko tak mi się wydaje...) i nie muszę biegać po agencjach w poszukiwaniu odpowiedniego zdjęcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę mam kilka pomysłów, o czym napisać, ale... Ale to od jutra, ok? Tak w tematach świątecznych :) I jutro, specjalnie dla Was - wywiad z Varenem i Isobel, wyjątkowo czarujący ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7558190745413320500?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7558190745413320500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/grudniowa-deprecha.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7558190745413320500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7558190745413320500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/12/grudniowa-deprecha.html' title='Grudniowa deprecha'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-K4xuLkkEr64/TueEyDYytDI/AAAAAAAAASs/gXScbyyxqoo/s72-c/time.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8392878495447989389</id><published>2011-11-15T23:03:00.001-08:00</published><updated>2011-11-15T23:21:47.208-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Obrazy zagłady</title><content type='html'>Tak, nie było mnie jakiś czas... "Nevermore" już wyszło, na całe szczęście - koniec martwienia się, jak to będzie. Będzie, jak będzie, niczego więcej zrobić nie mogę. Książka podoba się bardzo, a czy sprzeda się w jakiś znośny sposób, to już inna bajka. Jasne, że chciałabym, żeby okazała się wielkim bestsellerem ;-) Ale na to chyba nie ma szans... No, mniejsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwestii teledysku - usunęłam możliwość dodawania komentarzy pod filmikiem na YouTube. Kontrowersyjna decyzja, za którą dostałam po głowie od osobistej koleżanki. Powiedzmy tak: BatstaB jest specyficznym zespołem złożonym z przesympatycznych ludzi. Grają gatunek muzyki praktycznie w Polsce nieznany. Mają mały krąg odbiorców, mogą się podobać, mogą się nie podobać. Jakoś tak się składa, że ludziom łatwiej wypowiadać negatywne opinie niż pozytywne, a mnie, delikatnie mówiąc, nie chciało się czytać kolejnego zjazdu. I wyjaśniać - robimy sobie jaja. Nie jesteśmy na serio. Fajnie się bawimy. Taka specyfika...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótko i węzłowato - osobiste wycieczki w kierunku zespołu czy wokalistki nie są tym, na co mam ochotę. Amen. Cieszy mnie wysoka dość oglądalność - nawet jeśli bierze się z tego, że wielu osobom produkcja się nie podoba. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do obrazów zagłady... Ostatnio biuro jest jednym wielkim obrazem zagłady - wysyłki. Jako iż otrzymuję bardzo dużo mejli od osób, które chcą otrzymywać książki do recenzji, przedstawię graficznie, dlaczego mi ciężko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-FXZGuI0m9js/TsNjVo6hlCI/AAAAAAAAASI/IrI64_TwNe8/s1600/20110413071.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-FXZGuI0m9js/TsNjVo6hlCI/AAAAAAAAASI/IrI64_TwNe8/s400/20110413071.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5675489178828248098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-DefEwvoFPy8/TsNjccIjjeI/AAAAAAAAASU/W3Fjm-UIIu4/s1600/20110323_v.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-DefEwvoFPy8/TsNjccIjjeI/AAAAAAAAASU/W3Fjm-UIIu4/s400/20110323_v.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5675489295656521186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-zNf6EfCmr3g/TsNjl3lyF1I/AAAAAAAAASg/UxpYokrHJ2Y/s1600/20111018018.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-zNf6EfCmr3g/TsNjl3lyF1I/AAAAAAAAASg/UxpYokrHJ2Y/s400/20111018018.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5675489457645688658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie, nie? To oczywiście tylko część tego, co się w kółko wysyła. Jak napisał A. z magazynu: najlepiej muskulaturze służy praca w kulturze ;-) To hasło na ten tydzień. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli zaczynają się dziać konkursy z "Nevermore" :-) Zaraz ruszy konkurs na Fotce, jeśli przejdzie ta opcja, którą sobie wymyśliłam, dam znać :-) I podlinkuję, bo może ktoś ma konto (ja mam) i go używa (ja nie używam...). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz odpicuję wreszcie wywiad z Lesley i puszczę go na sieć, a potem zajmę się jeszcze jedną kwestią, która mnie gryzie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8392878495447989389?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8392878495447989389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/11/obrazy-zagady.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8392878495447989389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8392878495447989389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/11/obrazy-zagady.html' title='Obrazy zagłady'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-FXZGuI0m9js/TsNjVo6hlCI/AAAAAAAAASI/IrI64_TwNe8/s72-c/20110413071.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8342300515293432269</id><published>2011-11-03T04:08:00.000-07:00</published><updated>2011-11-03T04:09:45.844-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>KONKURS!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-VrAWz-cKRig/TrJ2YtVvLkI/AAAAAAAAAR8/3qgYb_8tSXQ/s1600/moi4%2Bcopy%2Bma%25C5%2582e.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 259px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VrAWz-cKRig/TrJ2YtVvLkI/AAAAAAAAAR8/3qgYb_8tSXQ/s400/moi4%2Bcopy%2Bma%25C5%2582e.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670725047672581698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;MINISTERSTWO PROPAGANDY JAGUARA &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Listopadowy konkurs Jaguara! Czyż jest lepsza pora na czytanie książek niż jesień? Krótkie dni, coraz dłuższe wieczory, upiorna pogoda... Czasy nachalnej propagandy mamy już za sobą, ale cel jest szczytny!&lt;br /&gt;Stwórz plakat propagujący czytanie. Wrzuć na naszą ścianę na Fejsie! &lt;br /&gt;Dla autorów trzech najlepszych dzieł (lubimy szaleńców) – nagrody książkowe.&lt;br /&gt;Jakie? Tak samo jak zwykle – sam wygrywasz, sam wybierasz :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurs potrwa do 15 listopada!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8342300515293432269?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8342300515293432269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/11/konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8342300515293432269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8342300515293432269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/11/konkurs.html' title='KONKURS!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-VrAWz-cKRig/TrJ2YtVvLkI/AAAAAAAAAR8/3qgYb_8tSXQ/s72-c/moi4%2Bcopy%2Bma%25C5%2582e.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7359988790156210245</id><published>2011-11-02T02:40:00.000-07:00</published><updated>2011-11-02T02:45:49.119-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>Wywiad z Varenem i Isobel ;-)</title><content type='html'>Widzieliście kiedyś coś takiego? Wywiad z bohaterami książki? Hehehehehe, obśmiałam się jak norka ;-) &lt;br /&gt;Publikuję za pozwoleniem &lt;a href="http://reelswellblog.com/2011/03/25/character-interview-varen-and-isobel-of-nevermore-by-kelly-creagh-giveaway/"&gt;autorki tegoż tekstu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie przedłużać - krótkie spotkanie z bohaterami "Nevermore" :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;1. Czy moglibyście zdradzić nam coś, czego ludzie jeszcze o was nie wiedzą?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Hmmmmmm. Moimi ulubionymi kwiatami są tulipany, szczególnie te różowe. Takie coś się liczy, czy chodzi o coś bardziej osobistego? Na przykład o te dziwaczne sny o gościu ze szkoły, które mam od czasu, gdy nauczyciel kazał nam pracować razem nad projektem z literatury... To znaczy, to nie są TAKIE sny, rozumiecie. Po prostu sny. Tylko... pokręcone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Jeśli ci powiem, zaraz wszyscy wokół będą o tym wiedzieć, tak więc pytanie to, z samej swojej natury, jest absurdalne w swojej bezsensowności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;2. Co rzuciło wam się w oczy przy pierwszym spotkaniu?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Co rzuciło mi się... To chyba oczywiste! Jeden rzut oka i proszę – jesteś pewna, że stoisz przed modernistycznym ekwiwalentem Dartha Vadera. Mogłabym więc powiedzieć, że rzuciła mi się w oczy czerń – czarne ubranie, czarne włosy, ciężkie buciory, łańcuchy. A potem, ale to dopiero po dłuższej chwili, oczy. Zielone. Całkiem jak wypolerowany jadeit. Te zielone oczy to była właściwie jedyny kolor poza czarnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Jej wyrafinowanie. Gąska. Albo po prostu... gęś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;3. Czy wasze imiona układają się w jakieś ciekawe anagramy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: To jakiś turniej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale moje imię można zamienić na słowo „raven”. Kruk. Bardzo ciekawe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;4. Kto ostatnio wysłał wam SMS?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Gwen Daniels, dziewczyna, która ma szafkę tuż obok mojej. Jest trochę dziwna. Pochodzi z Brooklynu, ale w końcu to Nowy Jork. Tak czy siak, zaczęłyśmy trochę gadać i wyszło na to, że sporo wie o wszystkich w szkole. Tak, tak, o mnie też. A przynajmniej tak się jej wydaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Nie posiadam i nie zamierzam posiadać prywatnego telefonu komórkowego. Czy raczej powinienem powiedzieć: tak uwielbianego przez wszystkich gadżetu do wtykania nosa w cudze sprawy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;5. Gdybyście mogli zjeść lunch w towarzystwie jakiejś sławnej osoby, kogo byście wybrali?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Lady Gaga! Albo lepiej P!NK! Nie, czekaj – Johnny Deep. Koniecznie w kostiumie Jacka Sparrow. O tak! I jeszcze Orlando Bloom do kompletu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Edgar Allan Poe. Mam do niego kilka pytań.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;6. Jaki jest twój pomysł na idealną randkę?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Nagrobek, kruk, świece i twoja dusza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Mnóstwo kwiatów! Och, i muzyka. Czekoladowe fondue... Albo, cóż, jakby to ująć... cmentarz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;7. Co byłoby dla ciebie trudniejsze, wyznać komuś, że go kochasz, czy powiedzieć, że nie odwzajemniasz uczucia?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: To chyba zależy od osoby. Obydwie sytuacje byłyby trudne – zwłaszcza gdy nie wiesz co ta druga osoba naprawdę czuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Żadne z powyższych. Po prostu nigdy nie dopuszczę do tego, by którakolwiek z sytuacji miała miejsce. Po moim trupie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;8. Gdybyś miał utknąć na bezludnej wyspie i mógł zabrać ze sobą jeden jedyny przedmiot, co by to było.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Szczotka do włosów? Dezodorant? A może szczoteczka do zębów... Czekaj! A mogę zabrać telefon?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Szkicownik. To wszystko, czego potrzebuję, żeby uciec. Dosłownie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;9. Szklanka jest w połowie pełna czy pusta?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: To chyba zależy od tego, jak bardzo chce mi się pić. Po treningu albo ważnym meczu nawet cała szklanka jest absolutnie i totalnie pusta!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: O, bezsensowne, pseudofilozoficzne pytanie, które ma na celu zbadać poziom mojego optymizmu albo pesymizmu, bla, bla, bla, bla... Pozwól, że zapytam: jeśli drzewo w lesie upada, ale w pobliżu nie ma nikogo, kto usłyszałby hałas, to czy pingwiny zbuntują się przeciwko wszelkim zasadom i zaczną migrować zimą na północ? I co? Czujesz się zirytowana albo znudzona? Bo ja tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;10. Czy byłeś kiedyś świadkiem czegoś... dziwnego?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Właściwie to tak. Jest taki koleś w płaszczu i dziwnym kapeluszu. Zasłania sobie twarz białym szalikiem. Prześladuje mnie w snach, czasem nawet pojawia się w lustrze. Chyba ma jakiś związek z tym projektem na angielski i z... Varenem. Kurczę, zaczynam się go bać. Gada i gada, a i tak mam wrażenie, że coś przede mną ukrywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Nie bardzo rozumiem, co „dziwnego” masz na myśli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;11. Weź książkę, która leży najbliżej ciebie, otwórz ją na stronie 18 i znajdź czwarty wers. O czym mówi?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Varen: Z tego cienia na podłodze duszy mej już żadne ręce nie podniosą – NIGDY WIĘCEJ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Isobel: Hmmmm, a może być magazyn? Strona osiemnasta. Spójrzmy... Okej. Wers czwaaaaaaarty. Wers czwarty mówi: „nadaje puszystość. Susz włosy od nasady aż po końcówki.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki za odpowiedzi, jesteście najlepsi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hi, hi - tyle mam do powiedzenia :) Planuję namówić Kelly na wywiad z Varenem (na wywiad ze sobą już się zgodziła :D Fajnie byłoby ucapić bohatera i zadać mu kilka niewygodnych pytań, nie? :&gt;&lt;br /&gt;I ogromnie się cieszę, że podoba Wam się teledysk! :D Jestem cała w skowronkach! Teraz lecę do biura - mam zaległe konkursy. Do blogów i wysyłek wracam w przyszłym tygodniu, okej? Jutro zaczynają się targi w Krakowie więc wszystko na jednej nodze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7359988790156210245?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7359988790156210245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/11/wywiad-z-varenem-i-isobel.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7359988790156210245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7359988790156210245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/11/wywiad-z-varenem-i-isobel.html' title='Wywiad z Varenem i Isobel ;-)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8979654151475533939</id><published>2011-10-31T01:01:00.000-07:00</published><updated>2011-10-31T01:11:07.428-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>Teledysk do "Nevermore"!</title><content type='html'>Już jest :D&lt;br /&gt;I strasznie się cieszę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/ddeRzTFsf5Y?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przy okazji masa podziękowań :) Chciałabym podziękować zespołowi BatstaB nie tylko za kapitalną piosenkę z tekstem pasującym jak ulał do książki, ale również za to, że tak się wkręcili w promowanie książki :) W sobotę, na koncercie, miało miejsce premierowe wykonanie "Nevermore" i wiecie, co? Ludzie śpiewali refren :D Chwytliwy jest, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem jest tak, że czuje się do kogoś niesamowitą sympatię - tak mam z BatstaB. Bo to nie tylko zespół, to przede wszystkim naprawdę przesympatyczni, ciepli i zakręceni ludzie. Nie da się ich nie lubić.&lt;br /&gt;Dziękuję także Miśkowi za w pełni profesjonalne podejście do teledysku. Tak naprawdę Misiek jest sto razy bardziej profesjonalny ode mnie :D Bardziej skoncentrowany na pracy i poważniejszy... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję również blogerom za fantastyczne recenzje książki :) Nie dlatego, że oczekiwałam laurek, ale dlatego, że... Że mimo iż zawsze powtarzam, że recenzować należy szczerze. Jak coś jest, przepraszam za wyrażenie, padaką, to jest padaką i tyle. "Nevermore" padaką nie jest, podoba się - nawet nie wiecie, jak szalenie się z tego cieszę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nevermore" jest ostatnią książką, którą wydamy w tym roku, ale od stycznia wrócimy do gry z nowymi propozycjami :)&lt;br /&gt;Ufff - mam dzisiaj "wolne", ale kicam na wolne: mamy teledysk!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8979654151475533939?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8979654151475533939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/teledysk-do-nevermore.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8979654151475533939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8979654151475533939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/teledysk-do-nevermore.html' title='Teledysk do &quot;Nevermore&quot;!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ddeRzTFsf5Y/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-2184573179605577022</id><published>2011-10-24T01:52:00.000-07:00</published><updated>2011-10-24T01:55:04.335-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>Na jednej nodze!</title><content type='html'>Jak zwykle ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha! Dostałam odpowiedzi od Lesley! Teraz muszę je tylko przetłumaczyć! Kelly Creagh zgodziła się na wywiad! To druga ważna sprawa. Mamy już sporo recenzji "Nevermore" - są megapozytywne, więc bardzo się cieszę! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyimki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kelly Creagh stworzyła cudowną, namiętną opowieść o słodkiej cheerleaderce i mrocznym gocie. Ich historia głęboko poruszyła moje serce, często wywoływała uśmiech na mojej twarzy, a na sam koniec zmusiła mnie do płaczu. 'Nevermore. Kruk' to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam w całym moim życiu. Polecam, polecam i jeszcze raz POLECAM.&lt;br /&gt;Ocena: 'Nevermore' jest zbyt dobrą książką, by dostać ocenę 10/10. Dlatego właśnie nazwałam ją ARCYDZIEŁEM. Jest poza wszelką skalą. Jest po prostu idealna.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Caroline Ratliff, http://books-silence.blogspot.com/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Budzące gorozę wizje i tajemnicze okoliczności śmierci autora, rozgrywki międzyszkolne i prezentacje projektów w wieczór Wigilii Wszystkich Świętych, świadomość destrukcyjnej potęgi ludzkiej wyobraźni, opadające maski ukazujące zupełnie nowe oblicze nas samych i życzenia...te tak dawno wypowiedziane, które spełniają się szczególnie wtedy, gdy już ich nie pragnie, a ponieść trzeba ich konsekwencje. To wszystko i o wiele, wiele więcej na ponad 400 stronach "Nevermore".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Cassin, http://kessieandbooks.blogspot.com/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Nevermore”, to świetny i nietuzinkowy debiut. Fani Egara Allana Poego będą zachwyceni książką, osoby nie znające jego twórczości z chęcią będą chciały nadrobić zaległość. Miłośnicy paranormal romance będą zadowoleni z wyjątkowości książki. Osoby nie mające wcześniej do czynienia z tym gatunkiem śmiało mogą zacząć swoją przygodę od „Nevermore”. Polecam każdemu, jest to historia, której się nie zapomina. Po przeczytaniu ostatniego słowa, pragnie się więcej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;A, http://books-spirit.blogspot.com/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nevermore" zasługuje na najwyższą ocenę: 10/10.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jane, http://janebox.blog.onet.pl/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oceniając książkę wystawiam 6/6, bo ta powieść w pełni na to zasługuje. Z czystym sumieniem stwierdzam, że to jedna z najlepszych pozycji tego roku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Isztar, http://paranormalbooks.pl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))&lt;br /&gt;To może bardzo nieprofesjonalne, ale mam dziką radochę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-2184573179605577022?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/2184573179605577022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/na-jednej-nodze.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2184573179605577022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2184573179605577022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/na-jednej-nodze.html' title='Na jednej nodze!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7299744545645568938</id><published>2011-10-19T03:25:00.000-07:00</published><updated>2011-10-19T03:31:41.909-07:00</updated><title type='text'>Dzieci Cienie - wywiad z autorką :)</title><content type='html'>Tak się zajęłam "Nevermore", że na amen zapomniałam o wrzuceniu na bloga wywiadu z Margaret Haddix, który przeprowadziłam jakieś dwa tygodnie temu...&lt;br /&gt;Oto i on. Jedno pytanie poszło do piachu. Widocznie, hmmm, jestem zbyt chwilami "dowcipna" (nie ma nic gorszego niż kiepski dowcip, a w tym się specjalizuję, szlag!)i autorka zareagowała poprawnie... Lekkim oburzeniem ;-) Tak, czy siak, to bardzo ciekawy wywiad, a Haddix jest megazajętą osobą, więc w ogóle super, że zgodziła się odpisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to, że się tak wyrażę, lu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5 października miała miejsce polska premiera bestsellerowej, sprzedanej w nakładzie ponad pięciu milionów egzemplarzy, serii „Dzieci Cienie” autorstwa amerykańskiej pisarki, Margaret Haddix. Osadzona w totalitarnym świecie przyszłości seria opowiada o losach „trzecich dzieci”, nielegalnych obywateli kraju, którego rząd wprowadził ścisłe prawo populacyjne, zabraniające rodzinom posiadania więcej niż dwojga potomków. W imponującym dorobku autorki znajduje się ponad 30 książek dla dzieci i młodzieży. O kulisach powstania „Dzieci Cieni”, ryzyku pisania o reżimie oraz trendach współczesnej literatury rozmawiamy za pośrednictwem e-maila. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Napisałaś wiele książek, ale specjalizujesz się w literaturze młodzieżowej. Dlaczego zdecydowałaś się pisać dla młodego czytelnika?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Nie planowałam tego z wyprzedzeniem. Wiedziałam, że chcę zostać pisarką, i tak się złożyło, że pomysły na moje pierwsze dwie książki mogły się najlepiej sprawdzić w powieściach dla młodzieży. Patrząc z perspektywy, mogę powiedzieć, że to dobry wybór, ponieważ piszę dla czytelników w tym przedziale wiekowym, w którym sama czytałam najwięcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt;  Pisanie dla młodzieży jest łatwiejsze niż pisanie dla dorosłych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Powiedziałabym, że ma to swoje plusy i minusy. O niektórych sprawach łatwiej byłoby pisać w książce dla dorosłych, ale podoba mi się to, że młodsi czytelnicy są zwykle mniej zblazowani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt;  Jesienią ukażą się w Polsce dwa pierwsze tomy cyklu „Dzieci Cienie”, ale w dzisiejszych czasach dzieciaki niewiele wiedzą o reżimach totalitarnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; To bardzo interesujące, że Twoim zdaniem młodsi czytelnicy niewiele wiedzą o reżimach totalitarnych. Kiedy zaczęłam planować cykl „Dzieci Cienie”, opierałam się częściowo na informacjach o współczesnych opresyjnych systemach państwowych – szczególnie związanych z chińską polityką jednego dziecka – a także na materiałach dotyczących dawniejszych reżimów. Czytałam dużo na temat nazizmu podczas II wojny światowej i służb bezpieczeństwa w dawnym Związku Radzieckim i krajach bloku wschodniego. Pod koniec serii, kiedy zastanawiałam się, jak w powieści przedstawić obalenie rządu totalitarnego, czytałam o wydarzeniach z prawdziwej historii, takich jak ruch „Solidarności” w Polsce.&lt;br /&gt;Nie tyle niepokoiło mnie, że współczesne dzieci nie zrozumieją tej książki, ile czułam, że powinny wiedzieć o takich sytuacjach, z jakimi muszą się zmierzyć Luke i Jen. Czasem dzieci wczuwają się w fikcyjne postaci, a potem przeskakują do rozmyślania o historii, ponieważ inaczej wydaje im się, że historia to po prostu coś, co się wydarzyło dawno temu i nie ma żadnego związku z ich życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Twoi bohaterowie walczą o swoją tożsamość w reżimie totalitarnym – skąd przekonanie, że taka tematyka zainteresuje ludzi wychowanych w zupełnie innym świecie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix: &lt;/span&gt;Wydaje mi się, że większość dzieci może zrozumieć problem poszukiwania własnej drogi i odkrywanie samych siebie na przekór przeciwnościom, mimo że nie dorastały w totalitarnym reżimie. Mogą uważać, że zasady obowiązujące w ich domach lub szkołach, albo nawet niepisane zasady w grupach znajomych, są niesprawiedliwe. Poznanie historii Luke’a może im umożliwić spojrzenie na to wszystko z innej perspektywy – a może nawet dodać im odwagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Przyjrzyjmy się Luke’owi – spotkanie z Jen otworzyło mu oczy, nagle uświadomił sobie, że świat jest inny, znacznie bardziej złożony, niż sobie wyobrażał. Czy kiedykolwiek znalazłaś się w podobnej sytuacji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Nie w tak dramatyczny sposób, ale owszem – wiele razy zdarzyło mi się poznać kogoś, kto prowadził kompletnie inne życie i miał na nie kompletnie inny pomysł niż ja. Pracowałam kiedyś jako dziennikarka w gazecie, a to oznaczało, że często spotykałam ludzi w sytuacji całkowicie różnej od mojej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; W świecie Luke’a nic nie jest proste – ludzie kłamią, przyjaciele mogą się okazać wrogami, a wrogowie stać się przyjaciółmi, pojawia się także śmierć – ponura konsekwencja wcześniejszych wyborów. Nie obawiasz się zabijania swoich bohaterów, a to nie zdarza się często w powieściach młodzieżowych… Dlaczego twoja proza jest tak diabelnie skomplikowana?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Nie wiem, czy to ma być komplement, czy krytyka! Przygody Luke’a są skomplikowane, ponieważ życie jest skomplikowane – starałam się, żeby książka była realistyczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Dobrze, w takim razie trudniejsze pytanie: co zainspirowało Cię do stworzenia tak różnorodnych postaci? Czy trudno jest wypełnić książkę bohaterami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; W przypadku „Dzieci cieni” tak naprawdę nie było mi trudno wymyślić różnorodnych bohaterów. Brałam pod uwagę to, że każdy z nich miał różne doświadczenia – i został przez nie różnie ukształtowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Czy któryś z bohaterów jest Ci szczególnie bliski? Czujesz się raczej jak Jen, Luke czy na przykład ojciec Jen?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Mam słabość do Jen i Luke’a – z pewnością należą do moich ulubionych postaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar: &lt;/span&gt;Zaczęłaś pisać cykl „Dzieci Cienie” w roku 1998. Czy uważasz, że te książki są nadal atrakcyjne dla młodszych czytelników? Czasy się zmieniają, a czytelnicy wraz z nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix: &lt;/span&gt;To prawda, świat jest zupełnie inny, niż był w 1998 roku. Wydaje mi się jednak, że podstawowe problemy, z jakimi zmaga się Luke, to kwestie, nad którymi dzieci zawsze do pewnego stopnia się zastanawiają: Jak nadać sens mojemu życiu? Komu mogę zaufać? Ile jest warte bezpieczeństwo i co (lub kto) jest warte tyle, żeby to bezpieczeństwo ryzykować?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar: &lt;/span&gt;Co myślisz o popularności romansu paranormalnego? Czy uważasz, że ten gatunek wraz ze wszystkimi swoimi symbolami w jakiś sposób definiuje nową generację czytelników? Może tego właśnie potrzebują – udomowionych potworów, prostych odpowiedzi, formy bezpieczeństwa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Czytałam kilka romansów paranormalnych, których celem wydawał się być całkowity eskapizm – tak jak powiedziałaś, były proste, bezpieczne i przewidywalne. Inne jednak wykorzystują popularne symbole w sposób bardziej alegoryczny i wydaje mi się, że czytelników może do takich książek przyciągać eskapizm, ale ostatecznie skłonią ich one do głębszych przemyśleń. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Wróćmy do samego pisania. Każda Twoja książka jest inna – science-fiction, historical fiction etc. Czy istnieje gatunek, który lubisz szczególnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Lubię pisać książki różnych gatunków, wydaje mi się, że gdybym zawsze pisała powieści jednego typu, zaczęłyby się wydawać trochę oklepane. Dlatego zawsze dobrze jest móc coś zmienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Istnieje pogląd, że młodzi czytelnicy wolą czytać cykle niż pojedyncze powieści. Jak to wygląda z Twojej perspektywy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Wydaje mi się, że czytelnicy rzeczywiście wolą cykle. Można to zrozumieć – jeśli spodobała im się książka, chcą przeczytać następną, możliwie jak najbardziej podobną. Początkowo wolałam pisać pojedyncze powieści, ale zaczęłam doceniać pewne zalety płynące z pisania cyklu. Wspaniale jest móc spędzić więcej czasu z postaciami, które pokochałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; W twoim dorobku znajduje się imponująca ilość tytułów. Ile czasu zajmuje Ci napisanie jednej, wliczając przygotowania i planowanie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Zazwyczaj spędzam nad książką od czterech do sześciu miesięcy, chociaż to oczywiście zależy od tego, ile przygotowań wymaga i jak ma być obszerna. Jeśli doliczyć do tego czas spędzony na luźnym rozważaniu pomysłów mogących stać się zalążkiem powieści, to może być kwestia lat. Zwykle mam kilka pomysłów na nowe książki, ale piszę tylko jedną w danym czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Czy kiedy piszesz, masz ustalony raz na zawsze pomysł, czy też tylko zarys fabuły i postaci? Pytam o to, ponieważ niektórzy autorzy mówili mi, że sami byli zaskoczeni wyborami dokonywanymi przez ich bohaterów. Czy kiedyś zaskoczyła lub przeraziła Cię tworzona historia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Często jestem zaskoczona tym, co przychodzi mi do głowy podczas pisania i mam wrażenie, że postaci przejmują kontrolę i same decydują, co chciałyby robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Przypuszczam, że pisanie książek to dobra, ciekawa i satysfakcjonująca praca. Ale jaka jest Ciemna Strona?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Ciemna Strona jest wtedy, kiedy coś nie pasuje, mam wrażenie, że tłukę głową o ścianę i nic, co próbuję napisać, nie pasuje do książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar: &lt;/span&gt;Czy potrafisz wskazać książkę, arcydzieło albo i nie, o której myślisz: „Boże, naprawdę chciałabym być jej autorką? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Oczywiście, istnieje mnóstwo wspaniałych książek, które z przyjemnością nazwałabym swoim własnymi! Chciałabym napisać „Zabić drozda”, ale który amerykański pisarz by tego nie chciał? Wiem jednak, że nie mam zaplecza, doświadczenia ani życia pozwalającego mi na napisanie czegoś takiego, więc nie mam pretensji do losu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Często powtarza się, że młodzi ludzie nie chcą czytać: Internet, gry, filmy, wszystko wydaje się bardziej atrakcyjne od książki. Jak sobie wyobrażasz przyszłość literatury?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Spróbuję spojrzeć na to pytanie z szerszej perspektywy: przez całe wieki literatura była dostępna dla stosunkowo małej garstki ludzi – tylko tych, którzy mieli pieniądze i wykształcenie pozwalające ją docenić. Obawiam się, że możemy znowu zmierzać w tym kierunku, mam jednak nadzieję, że literatura nadal będzie dostępna dla szerokich rzesz ludzi – i pożądana przez nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar: &lt;/span&gt;Wyobraź sobie, że jesteś czarownicą, masz ogromny kocioł, czarnego kota i wszystkie te rzeczy, których potrzebuje prawdziwa czarownica. Rzucasz zaklęcie – „nowy bestseller”. Co wrzuciłabyś do kotła, jakie są idealne składniki idealnej książki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; 1. Wiarygodne postaci, którym czytelnicy będą kibicować.&lt;br /&gt;2. Fabuła, która wciągnie czytelników.&lt;br /&gt;3. Opisy i dialogi, dzięki którym czytelnikom będzie się wydawać, że znaleźli się wewnątrz książki i przeżywają przygody razem z bohaterami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Twoja najnowsza książka, „The Always War”, zostanie opublikowana w listopadzie. Co będzie następne? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix:&lt;/span&gt; Kolejna książka, zatytułowana „Caught” – piąty tom „Zaginionych w czasie” – jest już napisana i ukaże się w USA w 2012 roku. Później ukaże się kolejna pojedyncza powieść, „Game Changer”, która także jest już ukończona. W tej chwili pracuję nad szóstym tomem „Zaginionych w czasie”, którego roboczy tytuł brzmi „Kept”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jaguar:&lt;/span&gt; Literatura młodzieżowa rządzi się swoimi prawami. Jeśli coś zdobywa ogromną popularność – pojawiają się setki klonów. Teraz mamy szczyt popularności literatury paranormalnej, poprzednio był „Harry Potter”. Jak myślisz – co będzie następnym wielkim trendem, popularnym wśród milionów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Margaret Haddix: &lt;/span&gt;Słyszałam, że następnym trendem będzie fantastyka dystopijna – czy „Igrzyska śmierci” są u Was tak popularne jak w USA? Słyszałam także, że ktoś wspominał o rosnącej modzie na światy równoległe… Więc może po prostu fantastyka jako taka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7299744545645568938?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7299744545645568938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/dzieci-cienie-wywiad-z-autorka.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7299744545645568938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7299744545645568938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/dzieci-cienie-wywiad-z-autorka.html' title='Dzieci Cienie - wywiad z autorką :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-308155924718061292</id><published>2011-10-17T05:02:00.000-07:00</published><updated>2011-10-19T03:24:47.538-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>Making of NEVERMORE music video :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-r1WzOEpE6CU/TpwkhMF_WdI/AAAAAAAAAQY/U6T5JQL6vfU/s1600/oko%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-r1WzOEpE6CU/TpwkhMF_WdI/AAAAAAAAAQY/U6T5JQL6vfU/s400/oko%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664442583925873106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obiecana relacja ;-)&lt;br /&gt;Wczoraj nagrywaliśmy zdjęcia do teledysku do piosenki zainspirowanej "Nevermore" (to tak tytułem wstępu, gdyby ktoś nie wiedział :P). &lt;br /&gt;Miejsce akcji: Turowice pod Warszawą, totalnie zadoopie. Zapuszczony do granic rozsądku park i zrujnowana kaplica.&lt;br /&gt;Czas akcji: jak w filmie - od świtu do zmierzchu ;-)&lt;br /&gt;Bardzo ważne: TEMPERATURA - niska. Bardzo niska. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od tego, że spóźniłam się na plan. Bo robiłam kanapki, a potem nie mogłam znaleźć skórzanego płaszcza, który uparłam się wziąć nie wiem, po jakie licho... Bo mam? No, uparłam się. Więc się spóźniłam. Nie jakoś drastycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjechałam, wszyscy już byli :) Cała kupa (sorry) fantastycznych ludzi plus jeden pies. I kupa sprzętu. Kaplica w Turowicach wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-2Foyvzsqbr4/Tpwau-w6gII/AAAAAAAAAM0/N7f-8HrBXDo/s1600/turowice.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-2Foyvzsqbr4/Tpwau-w6gII/AAAAAAAAAM0/N7f-8HrBXDo/s400/turowice.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664431825749704834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fajnie wygląda, nie? Jeszcze fajniej po objechaniu Fotoszopem, że się tak wyrażę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-YbSTus8--so/Tpwa_XQzMOI/AAAAAAAAANA/A7SAg6Dz42c/s1600/turowice2%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-YbSTus8--so/Tpwa_XQzMOI/AAAAAAAAANA/A7SAg6Dz42c/s400/turowice2%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664432107203801314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tu na pierwszym planie mostek. Mostek miał oczywiście dziury i patrzyliśmy na niego krzywo... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-CmaqeKmQ3mo/Tpwbh5-80CI/AAAAAAAAANM/wQOZaj0q4HA/s1600/makeup.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-CmaqeKmQ3mo/Tpwbh5-80CI/AAAAAAAAANM/wQOZaj0q4HA/s400/makeup.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664432700639727650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nasi aktorzy :)Sorry, got ma krótkie włosy, ale w peruce wyglądał tak, że prawie posiusiałam się ze śmiechu :D Serio. Naszego gota trzeba było przypudrować, w tej temperaturze wszyscy mieliśmy czerwone nosy. I uszy. Brrrrrr!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-k7v2gocuvKY/TpwcyFVsmsI/AAAAAAAAANY/nqxlU3rw8M0/s1600/guano%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-k7v2gocuvKY/TpwcyFVsmsI/AAAAAAAAANY/nqxlU3rw8M0/s400/guano%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664434078077459138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Początek pracy. Krzywo, ciężko, zimno. Smark. (wersja ocenzurowana)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-a6E_Z-dfyNQ/TpwdMmiVz1I/AAAAAAAAANk/LaUp4IRZhvM/s1600/szyna%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-a6E_Z-dfyNQ/TpwdMmiVz1I/AAAAAAAAANk/LaUp4IRZhvM/s400/szyna%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664434533665460050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A aktorzy biegali w ogóle po drugiej stronie parku, po starym i dziurawym akwedukcie. Kurczę, to była spora odległość... I dziury też spore. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Pe2trbINytA/TpwdewMpakI/AAAAAAAAANw/j_d-ir8HIt0/s1600/Ania1%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pe2trbINytA/TpwdewMpakI/AAAAAAAAANw/j_d-ir8HIt0/s400/Ania1%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664434845496470082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Konkretniej jedna dziura...&lt;br /&gt;- Hej, postaraj się iść szybko, żeby było dynamicznie - ryknął operator z drugiego końca parku. I po chwili dodał: - I postaraj się nie wpaść w tę dziurę :D&lt;br /&gt;Got był pod akweduktem, dziur nie miał, ale zdjęcia też nie... Na dole było niezłe bajoro i bałam się, że zjadę razem z aparatem. Ja bym pewnie przeżyła, aparat nie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-JZyFoz3tEHY/TpweDzgSpoI/AAAAAAAAAN8/9RJE0BD_6D0/s1600/tymbark%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-JZyFoz3tEHY/TpweDzgSpoI/AAAAAAAAAN8/9RJE0BD_6D0/s400/tymbark%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664435482039330434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie będziemy reklamować Tymbarka ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-_T5NCqH6uEo/TpweNCQM8kI/AAAAAAAAAOI/jBgndf-RI0E/s1600/ania2%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_T5NCqH6uEo/TpweNCQM8kI/AAAAAAAAAOI/jBgndf-RI0E/s400/ania2%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664435640617202242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejne ujęcie pod wezwaniem "ma być dynamicznie" (to w ogóle było hasło dnia). Zwróćcie uwagę na to, co ma na sobie Isobel. Krótki rękaw. Zakolanówki. A zimno było tak, że odmarzały stopy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-fFuXbgadnHU/TpwehG49mlI/AAAAAAAAAOU/lnazVfcQQlM/s1600/para%2Bcopy%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-fFuXbgadnHU/TpwehG49mlI/AAAAAAAAAOU/lnazVfcQQlM/s400/para%2Bcopy%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664435985459288658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kaplica była bardzo wdzięczna, nie ukrywajmy. I nawet trochę na nią świeciło. Jedną scenę nagrywa się kilkukrotnie, spędziliśmy więc trochę czasu, gapiąc się, jak Varen pruje w jedną, a Isobel w drugą stronę. Bajdełejem, na tym zdjęciu widać sens mojego spóźnienia. Nie wiem, jaki cudem got (który wcale nie jest gotem) wepchnął się w mój płaszczy w rozmiarze Naprawdę-Bardzo-Małe-S, w którym ciężko mi się dopiąć :) Ale się zmieścił. Łał!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-GWdInSaxsWg/TpwfRZ9irfI/AAAAAAAAAOg/S54yEaMOh-s/s1600/mostek%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-GWdInSaxsWg/TpwfRZ9irfI/AAAAAAAAAOg/S54yEaMOh-s/s400/mostek%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664436815212490226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę było ZIMNO! Na początku nawet fajnie, ale jak tak sobie postaliśmy ze dwie godziny, to mieliśmy serdecznie dosyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-mMzpZX27lh0/Tpwff1NOI4I/AAAAAAAAAOs/zVrOAHxAXuw/s1600/okno%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-mMzpZX27lh0/Tpwff1NOI4I/AAAAAAAAAOs/zVrOAHxAXuw/s400/okno%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664437063044178818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na to okno wspiął się got. Niestety, grzałam akurat tyłek w słonecznym prześwicie, więc nie mam malowniczego zdjęcia ze zwisającą męską nogą, musicie mi wybaczyć ;-) Tak naprawdę, nikt nie powinien był tam włazić, bo kaplica była naprawdę, ehem, zapuszczona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-a7VPjgnHlhY/Tpwf3Lvj7mI/AAAAAAAAAO4/WD1tUEuugwk/s1600/Misiek%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-a7VPjgnHlhY/Tpwf3Lvj7mI/AAAAAAAAAO4/WD1tUEuugwk/s400/Misiek%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664437464230784610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A to kolejne ujęcie na kolejnym mostku :) "Ja bym nie niego nie wlazła" - oznajmiła jedna z obecnych osób. True - wyglądał dość rachitycznie. W przeciwieństwie do imponujących chaszczy poniżej. W chaszcze wlazł operator kamery, co by zrobić ujęcia pod innym kątem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-F9e7x49rRHI/TpwgNBy-csI/AAAAAAAAAPE/jQXUh8J6BYI/s1600/misiek2%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-F9e7x49rRHI/TpwgNBy-csI/AAAAAAAAAPE/jQXUh8J6BYI/s400/misiek2%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664437839517872834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fajnie, nie? Kupa krzaków i dzikie stado pustych butelek. Norma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fa3kjjw7pZc/TpwgcFDL_3I/AAAAAAAAAPQ/urmhaSBVdio/s1600/ekipa%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fa3kjjw7pZc/TpwgcFDL_3I/AAAAAAAAAPQ/urmhaSBVdio/s400/ekipa%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664438098089213810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie całej ekipy dojrzewającej do kolejnych ujęć. Operator i zespół BatstaB. Na drugi ogień miały iść zdjęcia z dymem i... okazało się, że nawala zadymiarka :( Kostiumy sceniczne nie należą do kategorii "ciepłe ciuchy", więc właściwie tylko Kasia, wokalistka, zdecydowała się pozamarzać trochę na potrzeby zdjęć.&lt;br /&gt;A tu Kasia w ciuchach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Lpy2Oor02Yg/TpwhD1nGRqI/AAAAAAAAAPc/UKgVAOpcZnE/s1600/kasia%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 275px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Lpy2Oor02Yg/TpwhD1nGRqI/AAAAAAAAAPc/UKgVAOpcZnE/s400/kasia%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664438781139633826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Maska była zabójcza :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-0IOylAbhWwI/TpwhNywQSSI/AAAAAAAAAPo/4YL-W45c5O0/s1600/kasia2%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-0IOylAbhWwI/TpwhNywQSSI/AAAAAAAAAPo/4YL-W45c5O0/s400/kasia2%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664438952171424034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zielona szminka też :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-IiqJOFxc6ko/TpwhWE40vnI/AAAAAAAAAP0/NgN34DoGVrA/s1600/kasiamaska%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-IiqJOFxc6ko/TpwhWE40vnI/AAAAAAAAAP0/NgN34DoGVrA/s400/kasiamaska%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664439094478159474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie na piórka, oczy i wściekły krzyk (niemy, siedzieliśmy na podwórku mieszkających obok parku ludzi, którzy i tak wykazali się cierpliwością w obliczu bandy bardzo dziwnie ubranych i zachowujących się ludzi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec końców, nie doczekałam się maszyny do dymu. Pojechałam do domu (aha, znowu jestem chora, jak zwykle), ale wiem, że ekipa siedziała jeszcze dłuuuugo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sceny z zespołem zostały nagrane we wnętrzu kaplicy (po usunięciu części syfu).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-BQHR5Tggo6U/Tpwh5jVc8hI/AAAAAAAAAQA/xaFiN3c2pHY/s1600/bat.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-BQHR5Tggo6U/Tpwh5jVc8hI/AAAAAAAAAQA/xaFiN3c2pHY/s400/bat.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664439703946719762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec strasznie fajna fota zrobiona przez Błażeja :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-HY-jl7bGc_c/TpwiNKw5YoI/AAAAAAAAAQM/hrVdfiGp6sc/s1600/z%25C5%2582o%25C5%25BCenie%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-HY-jl7bGc_c/TpwiNKw5YoI/AAAAAAAAAQM/hrVdfiGp6sc/s400/z%25C5%2582o%25C5%25BCenie%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664440040948327042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prawda jest taka, że nie mam pojęcia, jak będzie wyglądał ten teledysk :) Gołe zdjęcia nijak nie oddają tego, co zobaczycie w video. Teraz pora na postprodukcję, czyli klecenia w całość rozsypanych, nagrywanych wielokrotnie scenek i muzyki. Cała sprawa trochę potrwa. Generalnie wzięcie udziału w takiej akcji było czymś niesamowicie fajnym i o kilka rzeczy jestem mądrzejsza ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze - jeśli jeszcze kiedyś zachce nam się coś nagrywać, to uprę się przy lecie. Moja rola ograniczyła się do łażenia za ekipą i teoretycznego nadzoru (ja - z Wydawnictwa, ohohohohoho), skostniałam więc upiornie :) Po drugie - trzeba być przygotowanym na bardzo różne wypadki. Gdybyśmy nagrywali 80 km od Wa-wy, a taki był pierwotny plan, byłoby ciężko. Po trzecie - trzeba się wyluzować, z czym mam nieustający problem. Ludzie byli super, pies był super (tak, był pies!), było zabawnie i generalnie wesoło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie traktujcie, proszę, tego teledysku w kategoriach MTV i dzieł robionych w Hollywood za gigantyczne pieniądze ;-) Będzie fajnie, bo ludzie są fajni, gość, który to robi jest fachowcem i mamy mnóstwo zapału. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkie podziękowania dla wspaniałej ekipy :) Więcej klimatycznych zdjęć znajdziecie na fanpage'u BatstaB'a (jest w ulubionych Jaguara), ja mam tylko to, co mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, na koniec - mimo wszystko cieszę się, że nikt z czytelników nie przyjechał. Dlaczego? Nie dlatego, żebym żałowała komuś zabawy, ale okazało się, ze w Turowicach jest po prostu niebezpiecznie. Wąwozy i doły, strome zbocza, masa śmieci. Gdyby komukolwiek z Was stała się krzywda, nigdy bym sobie wybaczyła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-308155924718061292?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/308155924718061292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/making-of-nevermore-music-video.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/308155924718061292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/308155924718061292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/making-of-nevermore-music-video.html' title='Making of NEVERMORE music video :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-r1WzOEpE6CU/TpwkhMF_WdI/AAAAAAAAAQY/U6T5JQL6vfU/s72-c/oko%2Bcopy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-6441488754605195653</id><published>2011-10-11T23:20:00.001-07:00</published><updated>2011-10-11T23:27:07.261-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>Akcja: NEVERMORE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-At_1vFzMW1Y/TpUyMMbck3I/AAAAAAAAAMo/y5DPUVl5zpQ/s1600/kruk%2Bna%2Bforum.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 171px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-At_1vFzMW1Y/TpUyMMbck3I/AAAAAAAAAMo/y5DPUVl5zpQ/s400/kruk%2Bna%2Bforum.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662487291564430194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochani,&lt;br /&gt;zbliża się moment, w którym z drukarni przyjadą cyfrowe egzemplarze książki "Nevermore", która ma premierę DOPIERO 9 listopada :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym zbieram ekipę recenzentów, którzy książkę przeczytają i umieszczą recenzję na swoim blogu. Chętnych ładnie proszę o przesyłanie info na mój jaguarowy adres :) Dlaczego proszę o to tutaj? Bo dostaję około 60 mejli dziennie i choć bardzo staram się się spisywać, co kto sobie życzy, jednak część po prostu mi ucieka ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem strasznie ciekawa tych cyfrówek, naprawdę :)&lt;br /&gt;Książek do oddania mam około 20, więc trochę tego jest...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;Ankieta dawno zakończona, a ja się nie wyrabiam, jak zawsze. Ale forum będzie - mam czasem zapędy nauczycielskie ;-)&lt;br /&gt;Co do teledysku, o szczegółach będziemy gadać jutro, ale wychodzi na to, że część przyszłego weekendu spędzę ganiając po starych cmentarzach, zapuszczonych parkach i opuszczonych dworach. Zdjęcia na pewno będą :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-6441488754605195653?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/6441488754605195653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/akcja-nevermore.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6441488754605195653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6441488754605195653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/akcja-nevermore.html' title='Akcja: NEVERMORE'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-At_1vFzMW1Y/TpUyMMbck3I/AAAAAAAAAMo/y5DPUVl5zpQ/s72-c/kruk%2Bna%2Bforum.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7030404398011558966</id><published>2011-10-11T07:57:00.001-07:00</published><updated>2011-10-11T07:57:42.597-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>OGŁOSZENIE</title><content type='html'>Aaaaaaaaaaaa! Kochani zwycięzcy, podeślijcie mi swoje adresy na adres ze strony głównej Jaguara, bom zarobiona na amen...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7030404398011558966?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7030404398011558966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/ogoszenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7030404398011558966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7030404398011558966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/ogoszenie.html' title='OGŁOSZENIE'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4650108823426594261</id><published>2011-10-08T04:00:00.000-07:00</published><updated>2011-10-08T04:17:03.116-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Wyniki Głupiego Konkursu :)</title><content type='html'>Miałyśmy z tym problem. Nielichy. Odpowiedzi nie przyszło zbyt wiele, ale były fantastyczne :) Po burzliwej dyskusji postanowiłyśmy nagrodzić następujące teksty :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;CO SIĘ ZDARZYŁO W JAGUARZE?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czy ty wiesz na pewno, co robić? – spytała pewna osoba dziewczynę ze słonecznikami.&lt;br /&gt;- Tak! &lt;br /&gt;- A skąd wzięłaś te słoneczniki? – spytała znowu kobieta o rudych włosach.&lt;br /&gt;- No przecież nie z obrazu van Gogha! – dziewczyna wywróciła oczami. – Dobra, idę już, bo dłużej z wami nie wytrzymam. Spotkamy się na miejscu.&lt;br /&gt;Wszyscy zgodnie przytaknęli. Wymalowana dziewczyna o bardzo krótkiej spódniczce wyszła z ich domu. Skręciła raz, drugi. Tak więc szła, szła.. szła (mówiłem już, że szła?), szła, szła… Lecz po drodze została napadnięta przez jednego z kumpli, który rzucał na ziemię bardzo niepokojący cień.&lt;br /&gt;- Tylko pamiętaj o swojej kwestii, okej? – przypomniał jej, będąc na drzewie.&lt;br /&gt;- Nie ma sprawy. Wbrew waszym opiniom mam mózg.&lt;br /&gt;- Ale w niektórych recenzjach napisali inaczej – uczepił się.&lt;br /&gt;- I co z tego! A w innych mnie wychwalali, senior! – zaprzeczyła i ruszyła dalej.&lt;br /&gt;Przy ulicy Kazimierzowskiej stanęła.&lt;br /&gt;„W którą stronę?” – myślała gorączkowo, ale nie mogła sobie przypomnieć.&lt;br /&gt;- Rzuć mną, a się dowiesz! – krzyknął kolejny stwór. &lt;br /&gt;- Nie! O ile dobrze wiem ty pokazujesz, ile będę żyła!&lt;br /&gt;- A chcesz się dowiedzieć? – zagadnął ją jeszcze raz.&lt;br /&gt;- Nie! – uniosła się i skręciła w odpowiednią stronę.&lt;br /&gt;Po chwili wreszcie dotarła przed budynek. Słoneczniki lekko się przekrzywiły, ale nie obchodziło ją to. Miała dosyć tej długiej drogi. Gdy weszła do budynku, za drzwiami stał chłopak.&lt;br /&gt;- Pomóc ci?&lt;br /&gt;- Odwal się. Dam radę. &lt;br /&gt;W tej chwili słoneczniki się wyprostowały, ale bez niczyjej pomocy. Tak same z siebie.&lt;br /&gt;- Ty, książę, to nie ta bajka.&lt;br /&gt;- No i? Ciebie też wyprostować?&lt;br /&gt;Skrzywiła się i obeszła go, lekko wystraszona. I po co zaangażowała się w to wszystko? Weszła po schodach i na pierwszym piętrze zauważyła wielkiego konia. I to nie dosyć dziwactw – stał w wannie!&lt;br /&gt;- Halo? Może ktoś go weźmie! – zawołała.&lt;br /&gt;W tej chwili przybył inny gościu, z takim kaloryferem na brzuchu, jakiego w życiu nie widziała. Przeleciał nad nią, ledwo się mieszcząc, a za nim pobiegł zwabiony koń. Dziewczyna przeszła przez wannę, ale potem zorientowała się, że straciła słoneczniki.&lt;br /&gt;- Ej! – powiedziała i odebrała je od czerwonego gostka z dzidą.&lt;br /&gt;- Oddaj mi je! – kichnął. – Albo weź je. Nawet przeziębiony, muszę czynić zło, ale jednak moja choroba mi na to nie pozwala!&lt;br /&gt;Szybko go ominęła i weszła na górę. Gdy dotarła przed drzwi, trochę się wystraszyła. Po tych wszystkich wydarzeniach  wszystkiego zapomniała. &lt;br /&gt;- Wszystkiego… - zaczęła zjawa.&lt;br /&gt;Dziewczyna obejrzała się. Za nią lewitował duch dziewczyny.&lt;br /&gt;- Ale ty utonęłaś! Co tu robisz?&lt;br /&gt;- Pomagam ci – uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;„Och” – pomyślała i chwyciła się za głowę. Upuściła słoneczniki, ale obok niej stała postać z łukiem. Szybko je podniosła i podała dziewczynie.&lt;br /&gt;- Skąd się tu wziąłeś? Nikt za mną nie szedł! – zaprotestowała i wyszarpnęła mu z ręki kwiaty. – Och, nieważne.&lt;br /&gt;Mężczyzna nie odpowiedział, ale w tej chwili zorientowała się, że przybyli wszyscy, tak jak się umówili. Był i chłopak, który wcześniej siedział na drzewie (z książki „Dzieci cienie), Kostka Śmierci (z „Wielkiej Wojny Diabłów”, Caine (z serii „Gone”), kelpie („Oddech Nocy”), a także Aaron („Nefilim”), Halt („Zwiadowcy”, kojarzycie?), Selene (seria „Wojna Czarownic”), Diabeł („Wielka Wojna Diabłów”) oraz topielec (”Pomiędzy”). Poznaliście wszystkich?&lt;br /&gt;Jimena, ta dziewczyna od słoneczników (oczywiście z „Córek Księżyca”) zapukała do drzwi. Uśmiechnęła się, a za nią stali wszyscy bohaterowie książek wydawnictwa Jaguar. Drzwi otworzyła Enty Admin i stała zdziwiona. Założyła ręce na piersi i czekała.&lt;br /&gt;Jimena zaczęła:&lt;br /&gt;- A więc życzymy wam w te szczególne urodziny między innymi więcej takich dziewczyn jak ja.&lt;br /&gt;- Więcej romansów! – krzyknęła Amelia z „Pomiędzy”.&lt;br /&gt;- Zła szerzącego się na świecie! – wepchnął się Diabeł, ale wszyscy spojrzeli na niego krzywo i się ulotnił.&lt;br /&gt;- Strzału w dziesiątkę przy doborze książek – dodał Halt.&lt;br /&gt;- Salud y felicidad! – powiedział Bernardo z “Porta Coeli”, ale nikt go nie zrozumiał.&lt;br /&gt;Enty Admin przyglądała się wszystkiemu, ale nic z tego nie rozumiała.&lt;br /&gt;- Po pierwsze – to ja noszę jarmilki – zwróciła uwagę Jimenie. - A po drugie – westchnęła. – Kto wam powiedział, że Jaguar obchodzi urodziny?&lt;br /&gt;Wszyscy spojrzeli na Jimenę. Ta, zmieszana, odpowiedziała:&lt;br /&gt;- Erak przekazał mi wieść, którą usłyszał od Isabel, która zaś dowiedziała się tego od Septimusa.&lt;br /&gt;- A ten skąd? – spytała Enty Admin.&lt;br /&gt;- Eeeee.... spytaj Septimusa. – odpowiedziała grzecznie Jimena.&lt;br /&gt;Septimus wyszedł sprzed szeregu. Był czerwony na twarzy, ale wydawał sie opanowany.&lt;br /&gt;- No, bo pani tak powiedziała na naradzie wojennej, która skierowana była przeciw wrogim wydawnictwom.&lt;br /&gt;Enty Admin nie mogła tego znieść.&lt;br /&gt;- Po pierwsze narada wojenna to taka nasza nazwa na spotkania, podczas kórych omawiamy założenia wydawnictwa, a żadnej wojny nie rozpoczęliśmy.&lt;br /&gt;Dał się usłyszeć jęk zawodu wśród zebranych postaci. Niektórzy musieli odłożyć zgromadzone pistolety i miecze.&lt;br /&gt;- A – kontynuowała Enty Admin - nie mówiłam o urodzinach, ale o przenosinach! Biuro nam zmienili, bo się rozrastamy!&lt;br /&gt;- Aaaaaaa! - Teraz każdy już załapał, o co chodzi.&lt;br /&gt;- Si!  I wszystko jasne! Ale kwiatki możesz wziąć – Jimena wręczyła je Entemu. - Kochani! Wynosimy się! – krzyknęła i wszyscy, włącznie z kelpie i topielcem wynieśli się stąd. Warto dodać, że Aaron rozbił jedno okno, bo miał pilną potrzebę skorzystania z WC, a Diabeł pokusił się o wypisanie sprośnego tekstu grafitti na ścianie, głoszącego “Serena się zsikała”. Drake zaczął torturować przechodnia na ulicy, ale powstrzymał go Łowca Czarownic mocnym ciosem w głowę.&lt;br /&gt;Wracają jednak przed drzwi...&lt;br /&gt;- Ufff... z kim musimy pracować – powiedziała Enty i już chciała zamknąć drzwi, gdy usłyszała stukanie. Rozejrzała się, po czym spojrzała w dół.&lt;br /&gt;- Rzuć mną! – usłyszała, po czym natychmiast zamknęła drzwi.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Marek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;UNNAMED&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Godzina  14.10. Na Starym Mokotowie, który podobno jest dzielnicą Warszawy - małego nieznanego szerszemu widzowi miasteczka, doszło do niepokojących wydarzeń.  Tajemniczy osobnik, płci niezdefiniowanej, przemierza przez miasto siejąc grozę. Prawdopodobnie jest to kobieta, lecz równie prawdopodobnie może to być mężczyzna. Amerykańscy naukowcy nie przeprowadzili jeszcze stosownych badań. &lt;br /&gt;Na ulicy nie widzimy nikogo poza nim, nawet czarne koty zeszły mu z drogi. Niewątpliwie świadczy to o złej aurze bijącej od słoneczników. Czy jednak na pewno są to słoneczniki? To pytanie pozostanie  bez odpowiedzi jeszcze tak długo, jak długo zamknięte są akta radzieckiego KGB. Niewprawiony obserwator może jednak opierać się, że są to zwykłe słoneczniki. Skąd przyszły? Dokąd zmierzają? Co zamierzają zrobić po objęciu władzy? Cogito ergo sum? W 47- minutowym wywiadzie, który przeprowadził z nimi nasz reporter, nie pada oni jedno słowo. Ta zagadkowa odpowiedź nasuwa kolejne pytania.&lt;br /&gt;Kolejną rzeczą na która należy zwrócić szczególną uwagę, są jarmilki. Choć wyglądają szczególnie i wyjątkowo, wcale takie nie są. Ich celem jest odwrócenie naszej uwagi  od prawdziwego zagrożenia. Biało – czerwona kostka brukowa na którą rzucany jest cień tajemniczego osobnika, jest metaforą zagrożenia naszego kraju, przez obcego najeźdźcę . Jarmilki mają jedynie uśpić naszą czujność, gdy szósta kolumna, już czai się u naszych bram na granicy polsko – portugalskiej. &lt;br /&gt;Godzina 14.11. Wydawnictwo Jaguar. Wejście do budynku jest kolejną metaforą, opisaną w wersetach Nostradamusa. Niestety nie wiemy jeszcze w których. Choć wydawać by się mogło, iż postać zmierza wprost do wydawnictwa, jesteśmy w stanie zauważyć liczne gaśnice. Nie znalazły się tutaj przypadkowo. Ktoś je tam zostawił, ale czy aby na pewno? Zdają się być one jedynie wytworem naszej wyobraźni. Każdy kto oglądał Matrixa, wie o czym mówię. &lt;br /&gt;W  1:25 min tego wstrząsającego filmu widzimy tabliczkę jaguara. Nasi specjaliści od obróbki komputerowej potwierdzają, iż jest to zręczny fotomontaż. Tak naprawdę, postać przed drzwiami jest za drzwiami. Co więc zrobi jaguar? Czy rzuci się na ofiarę?  To pozostawiam Państwa wyobraźni.&lt;br /&gt;Cóż wydarzyło się za tymi drzwiami? Jak długo rząd będzie ukrywał przed nami prawdę? Gdzie podział się Żwirek i Muchomorek? Jedynym świadkiem tego wydarzenia jest mumia faraona Tutenchamona , która zwija się po każdej udzielonej przez nas odpowiedzi. Potwierdziła, iż doszło do afery korupcyjnej, zwanej dalej aferą Słonecznikową, która nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego. To jedyne co możemy Państwu powiedzieć, gdyż każdy kto dowie się więcej, zostanie zmumifikowany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem Mortimer obudził się ze swojego snu. W końcu musiał to być sen, no bo jak konkurs może trwać do 31 września, skoro ten ma jedynie 30 dni? Kontemplując swój sen, ruszył zbierać żniwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Marcin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tajemniczy gość w jarmilkach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Drzwi biura otwarły się z hukiem. Zdumieni pracownicy zobaczyli w nich wielki bukiet słoneczników i nogi w jarmilkach. Z bukietu wynurzyła się ręka trzymająca pistolet.&lt;br /&gt;   - Nie ruszać się! – krzyknął ktoś zmodulowanym głosem, tak że nie wiadomo było do kogo należy. – Ręce do góry, bo będę strzelać! – wyrażenie w bezokoliczniku znowu uniemożliwiło identyfikację osobnika, który mógł być zarówno kobietą jak i mężczyzną.&lt;br /&gt;   Zmotywowani niecierpliwym machnięciem ręki trzymającej pistolet pracownicy, zastygli w bezruchu, wyciągając wysoko do góry ręce. Tłumacz, próbujący nie odrywać się od pracy na przerwę obiadową, ściskał teraz w zębach ledwo napoczętą kanapkę i nerwowo podnosił wzrok na swoje dłonie sterczące wysoko górze i w żaden sposób nie mogące mu pomóc się jej pozbyć. W dodatku wnętrze posiłku, na który składała się szynka i pomidor, nieubłaganie próbowało wydostać się na wolność. Pozostałe osoby, czyli dwie panie, zachowały się w całkiem podobny, acz różny w tłumaczeniu sposób. Pierwsza z nich, pisnęła cienko i okręciła się na fotelu, z radością witając odmianę w codziennej monotonii. Druga wydała z siebie podobny pisk lecz zastygła dużo bardziej niż powinna i nawet wstrzymała oddech, z przerażeniem przypominając sobie różne wybryki terrorystów, o których słyszała w wiadomościach. Z niesmakiem pomyślała, że nie mówili tam nic o jarmilkach i twarzy zasłoniętej słonecznikami.&lt;br /&gt;   - Można wiedzieć, czemu zawdzięczamy wizytę? – zapytała pierwsza z pań, posyłając w stronę słoneczników firmowy uśmiech.&lt;br /&gt;   - To chyba oczywiste. Macie jakieś ostatnie życzenia? – odpowiedział surowo głos zza zasłony z żółtych płatków.    &lt;br /&gt;   - Ale… tak nie można! – oburzyła się druga pani. – Jesteś terrorystą? Czemu nosisz jarmilki!? – powoli zaczynała popadać w histerię.&lt;br /&gt;   - Nie, nie terrorystą. – zaśmiał się dziwny osobnik. – Ujął bym to raczej mianem psychopaty. – dodał.&lt;br /&gt;   Pierwsza z pań podskoczyła na swoim fotelu uśmiechając się jeszcze szerzej, a druga zbladła i wytrzeszczyła oczy.&lt;br /&gt;   - Nikt nie mówił, że nie wolno chodzić w jarmilkach. – mruknął gość i podniósł czubek jednego z butów, zapewne przyglądając mu się krytycznie z zza zasłony. – A co, może nie pasują? – zapytał groźnie.&lt;br /&gt;   Cała trójka zapewniła go zgodnie, że bardzo dobrze wyglądają. Tłumacz nie wyrażał się w słowach, lecz wydawał aprobujące pomruki, próbując uratować wnętrze kanapki podnosząc głowę do góry.&lt;br /&gt;   - Dość gadania. – uciął samozwańczy psychopata. – Czas się pożegnać.&lt;br /&gt;   Druga z pań przeszła ze stanu histerii do odrętwienia, tłumacz nie odzywał się, myśląc jak głupio będą wyglądać jego zwłoki z kanapką w zębach, natomiast pani numer jeden była zdecydowana przeciągnąć rozmowę.&lt;br /&gt;   - Dlaczego akurat my mamy stać się Twoimi ofiarami? – zapytała. W wielu filmach jakie oglądała, psychopaci mieli zwykle jakieś chore uzasadnienie swoich czynów. Ciekawa była je poznać.&lt;br /&gt;   - Bo nikt inny się do tego nie nadawał. – padła odpowiedź.&lt;br /&gt;   - Czym my się wyróżniamy? – drążyła.&lt;br /&gt;   - Podobno są wśród was osoby z poczuciem humoru. Takie o wiele ciekawiej zabijać niż innych. Zawsze powiedzą coś nietypowego w ostatniej sekundzie życia, no i nie błagają o litość.&lt;br /&gt;   - Błagam! – krzyknęła druga pani otrząsając się z odrętwienia.&lt;br /&gt;   - Mhmy. – zawtórował jej tłumacz.&lt;br /&gt;   - Te kwiatki to na nasz pogrzeb? – spytała pierwsza z pań ignorując krzyki pozostałej dwójki.&lt;br /&gt;   - Zgadła pani!&lt;br /&gt;   - Proszę nie! – wrzasnęła rozdzierająco druga dama.&lt;br /&gt;   - Ciszej. – syknął nieproszony gość.&lt;br /&gt;   Wszyscy pracownicy nabrali wody w usta, rzucając sobie ukradkowe spojrzenia.&lt;br /&gt;   - Dobrze. Kto na pierwszy ogień?&lt;br /&gt;   - Nie… - stęknęła druga dama.&lt;br /&gt;   - Mhymmy… - mruknął tłumacz.&lt;br /&gt;   - Ja chcę! – krzyknęła radośnie pierwsza pani.&lt;br /&gt;   Trzy rzeczy wydarzyły się jednocześnie. Zawartość kanapki tłumacza, nie mogąc się dużej oprzeć sile przyciągania ziemskiego, wypadła z plaśnięciem na podłogę, pani numer dwa opadła bezwładnie na oparcie krzesła, a psychopata nacisnął spust. Rozległ się suchy trzask, a pani która nie zemdlała podbiegła do nieprzytomnej koleżanki.&lt;br /&gt;   - O rany… Nie myślałam, że aż tak się przerazi. – powiedziała.&lt;br /&gt;   - Jak to? Czemu magazynek był pusty? – dopytywał się tłumacz, opuściwszy ręce i z ulgą odłożywszy kanapkę na biurko. – Szkoda tej szynki i pomidora… - mruknął wbijając wzrok w walające się po podłodze jedzenie.&lt;br /&gt;   - Oddycha? – spytał niepewnie cichy głosik. &lt;br /&gt;   Z pod słoneczników zwisających w opuszczonej ręce, wyłoniła się dziewczęca twarzyczka z zażenowaniem przyglądając się zemdlonej damie.&lt;br /&gt;   Tłumacz zakrztusił się popijaną dla uspokojenia nerwów wodą.&lt;br /&gt;   - Co tu się dzieje u licha?! – wrzasnął. &lt;br /&gt;   Zemdlona pani, poklepywana po twarzy przez koleżankę i oblana zabraną tłumaczowi wodą, westchnęła i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;   - Co to za dziewczyna? – spytała. – Gdzie ten psychopata?&lt;br /&gt;   - Też chcielibyśmy wiedzieć. – tłumacz spojrzał z byka na gościa.&lt;br /&gt;   - To nie był prawdziwy pistolet. – wtrąciła pierwsza pani szeroko uśmiechnięta. – Mój syn kupił sobie taki na odpuście. To plastikowa zabawka. Zorientowałam się, ale byłam ciekawa o co chodzi więc nic nie mówiłam…&lt;br /&gt;   - Zawału prawie dostałam! – krzyknęła druga pracowniczka.&lt;br /&gt;   - Bardzo przepraszam. – wtrąciła dziewczyna. – Już tłumaczę.&lt;br /&gt;   Trzy pary oczu przyszpiliły ją wzrokiem.&lt;br /&gt;   - To tak. Mam takie wielki marzenie, żeby ktoś przeczytał moją książkę. Żaden z wydawców jednak nie chciał jej nawet zacząć na próbę. Pomyślałam, że wydawnictwo Jaguar to moja ostatnia nadzieja i że zainteresuję was bardziej jeśli zwrócę na siebie uwagę. Nie przewidziałam aż tak silnej reakcji na moje przedstawienie. – uśmiechnęła się przepraszająco. – Chyba już pójdę. – bąknęła i odwróciła się ku wyjściu.&lt;br /&gt;   - Poczekaj! – zatrzymały ją obie panie.&lt;br /&gt;   - Właśnie. Po tym wszystkim nie masz wyjścia, tylko musisz nam pokazać swoją pracę. – powiedział tłumacz.&lt;br /&gt;   Dziewczynie zabłysły oczy.&lt;br /&gt;   - Naprawdę?&lt;br /&gt;   Widząc potakujące skinięcia zdjęła z ramion plecak i wyciągnęła z  niego segregator. Z niedowierzającym uśmiechem wręczyła go pierwszej z pań.&lt;br /&gt;   - Łał… - stęknęła kobieta, udając że ugina się pod jego ciężarem. – Już się nie mogę doczekać lektury.  – uśmiechnęła się i wyciągnęła rękę do dziewczyny. – Do końca tygodnia powinnam się z tym uporać. Przyjdź w poniedziałek, dobrze?&lt;br /&gt;   - Ej! A my? – spytał z pretensją tłumacz.&lt;br /&gt;   - Jeśli praca tej młodej osoby będzie tak dobra, jak przedstawienie które dała, to wszyscy doskonale zapoznamy się z jej treścią.&lt;br /&gt;   - Dziękuję i naprawdę bardzo przepraszam, że to tak makabrycznie wyszło. – powiedział dziewczyna.&lt;br /&gt;   - Jeszcze jedno. – zatrzymał ją ponownie tłumacz. – Bądź tak dobra i kup mi w sklepiku na rogu parę plasterków szynki. Po tym wszystkim zgłodniałem, a głupio jeść kromkę na sucho…&lt;br /&gt;   - Jeszcze drugie. – dodała do niedawna zemdlona pani. – Co z tymi słonecznikami?&lt;br /&gt;   - Jeśli się pani podobają, to niech wniosą dużo słońca do tego biura. – odparła dziewczyna.&lt;br /&gt;   - Skąd masz te słoneczniki? – spytała pierwsza pani.&lt;br /&gt;   Dziewczyna uśmiechnęła się upiornie.&lt;br /&gt;   - Zabrałam z cmentarza. – powiedział grobowym głosem. Znikając w drzwiach odwróciła się i mrugnęła okiem do pracowników. Druga pani niepewnie trzymała bukiet.&lt;br /&gt;   - Yyyy… To co z tym zrobić?&lt;br /&gt;   - To się nazywa grobowe poczucie humoru. – powiedział tłumacz i zachichotał.&lt;br /&gt;   - Daj je. – powiedziała jej koleżanka. &lt;br /&gt;   Wspięła się na krzesło i włożyła słoneczniki do wazonu stojącego na szafce.&lt;br /&gt;   - Praca nigdy nie będzie nudna, kiedy będziemy na nie patrzeć. – powiedziała, z uśmiechem patrząc na kilka sztucznych słońc z brązowymi środkami.&lt;br /&gt;    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Magdalena &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;STAY AWARE! Z autorami skontaktuję się na pocz. tygodnia :) A ponieważ inne zgłoszenia również były super, je również wkleję :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4650108823426594261?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4650108823426594261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/wyniki-gupiego-konkursu.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4650108823426594261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4650108823426594261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/wyniki-gupiego-konkursu.html' title='Wyniki Głupiego Konkursu :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5838384498596528143</id><published>2011-10-06T06:17:00.000-07:00</published><updated>2011-10-06T06:32:11.433-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>Pułapka nadmiernego entuzjazmu</title><content type='html'>Przez chwilę nieco poważniej (choć pod oknem właśnie przejechał samochód zachwalający przez megafon bliżej niesprecyzowanego kandydata "dla Warszawy", no sorry, rżę) - zastanawiam się ostatnio nad pułapkami nadmiernego entuzjazmu. I brakiem dystansu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam należytego dystansu do "Nevermore". Przeglądałam ostatnio (kiedy szukałam tekstów na okładkę) rozmaite wycinki prasowe na temat tej książki i rzuciło mi się w oczy stwierdzenie, że młodszym czytelnikom może się nie podobać. Och, kurczę, pomyślałam - może będzie tak, że to, co dla mnie stanowi o uroku książki, dla czytelników okaże się wadą? Długość, rozbudowany opis międzyludzkich relacji, złośliwe dowcipy w dialogach, wreszcie naprawdę niespecjalnie wielka ilość paranormalności przez pierwsze 2/3 książki. Ktoś napisał, że "Nevermore" mogłoby być o połowę krótsze. Nie, nie miałam takiego wrażenia, gdy czytałam powieść Creagh, już bardziej przeszkadzają mi w lekturze rozmaite koślawe (sorry!) porównania pokroju "jego oczy były jak ciemna bezgwiezdna noc", czy "jakby pokryte lukrem anielskie skrzydła". Długie jest ok, tylko, kurczę, nie wiem, czy dla wszystkich... Pocieszam się myślą, że polscy czytelnicy przywykli do pozycji nieco dłuższych niż 250 stron. To zabawne, ale wiele anglojęzycznych książek z gatunku YA (Young Adults)nie przekracza 300 stron. 320 to święto lasu. GONE jest opasłe. Dla mnie to po prostu mało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jasne, część książek wydawcy niejako "zamawiają", a autor, celem wcelowania w gusta czytelników, musi się zmieścić w jakiejś tam, z góry określonej, ilości słów. Kiedyś naiwnie sądziłam, że pomysł autora i tekst to świętość. A gucio, moi drodzy. redaktor zerknie i powie - trzeba dopisać ze dwa rozdziały albo: skrócić o 80 stron. O. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do entuzjazmu - mam go wobec "Nevermore" mnóstwo i z drżeniem serca (bez przesady, przed chwilą przejechał kolejny wyborczy samochód, tym razem emitujący jakąś porażającą muzę z gatunku biesiadnych) czekam na pierwsze recenzje książki. Bo co, jeśli okaże się, że nikomu nie leży? Że nudzi, nikt nie lubi głównego bohatera, bo ma kolczyk w wardze i farbuje włosy na czarno (a wiecie, Varen farbuje, taki spojler, on nie jest mroczny z urodzenia ;-)) i w ogóle nie jest taki... sparkling, że sobie rzucę z angielska. Namówiłam do patronowania "Nevermore" wiele portali, mam szczerą nadzieję, że nie wyjdzie na to, że mam po prostu fatalny gust i usiłuję wmówić ludziom, że "Słowacki wielkim poetą był".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, okaże się, prawda? Czytelnicy weryfikują plany wydawców, czegokolwiek ci nie robiliby, żeby kogoś przekonać do lektury :) Akurat "Nevermore" to książka, na której wydanie uparłam się sama (bo zazwyczaj takie rzeczy zostawiam mądrzejszym ode mnie ;-)), mam nadzieję, że zaskoczy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5838384498596528143?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5838384498596528143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/puapka-nadmiernego-entuzjazmu.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5838384498596528143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5838384498596528143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/puapka-nadmiernego-entuzjazmu.html' title='Pułapka nadmiernego entuzjazmu'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-780405663666480223</id><published>2011-10-05T22:47:00.000-07:00</published><updated>2011-10-05T22:53:43.097-07:00</updated><title type='text'>Oda :)</title><content type='html'>A oto i obiecana Oda, którą miałam wrzucić wczoraj, ale wczoraj mój Internet ledwie zipał ;-)&lt;br /&gt;Dzięki, dziewczyny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaguarze, Jaguarze&lt;br /&gt;Kocham w książkach Twych wojaże&lt;br /&gt;A szczególnie już w „Zwiadowcach”&lt;br /&gt;Bo tam nie ma nic o owcach&lt;br /&gt;Halt jest boski, Gilan słodki&lt;br /&gt;Niczym małe śpiące kotki&lt;br /&gt;Na samą myśl o Arkarianie&lt;br /&gt;Mdleją wszystkie piękne panie&lt;br /&gt;Szafir włosów, fiolet oczu&lt;br /&gt;Szkoda, że jest na uboczu&lt;br /&gt;Sonny, Kelley, w tle z Szekspirem&lt;br /&gt;(I nikt nie jest tam wampirem!)&lt;br /&gt;Schuyler, Jack, z błękitną krwią&lt;br /&gt;Zawładnęli całą mną&lt;br /&gt;Oni są już wampirami&lt;br /&gt;Posługują się też kłami&lt;br /&gt;„Złodziej magii” serca skadnie&lt;br /&gt;Na półce wygląda ładnie&lt;br /&gt;„Klika...” zazdrość wzbudzi w nas&lt;br /&gt;I nie ma tam żadnych innych ras!&lt;br /&gt;Filip z Lucyferem także&lt;br /&gt;Lubią Piekło, są w nim wszkaże&lt;br /&gt;„Upadli” i Aaron sprawią&lt;br /&gt;Że anioły będą naszą marą&lt;br /&gt;Stracharz? Tak, wygląda źle.&lt;br /&gt;Ale od razu zakochałam w nim się!&lt;br /&gt;Książka duża jest czy mała...&lt;br /&gt;Zawsze będę ją kochała!&lt;br /&gt;W Jaguarze wszystkie są&lt;br /&gt;I żeby kupić je chcą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tekst: Nadeine &amp; Suzan Dragon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;A poza tym dzisiaj mamy pierwsze spotkanie w sprawie teledysku do "Nevermore" :) Szalenie jestem ciekawa, co z tego wyniknie :&gt; W życiu nie brałam udziału w wymyślaniu taledysku, w nagrywaniu teledysku, w ogóle z niczym, co ma jakikolwiek związek z muzyką :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-780405663666480223?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/780405663666480223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/oda.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/780405663666480223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/780405663666480223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/oda.html' title='Oda :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8850558454153100847</id><published>2011-10-04T23:30:00.000-07:00</published><updated>2011-10-04T23:45:01.946-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Dzieci Cienie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-dFXi5M4pEI0/Tov8g5EOgpI/AAAAAAAAAMY/PGKk9NlKfyE/s1600/qfant%2Bjotpeg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 146px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-dFXi5M4pEI0/Tov8g5EOgpI/AAAAAAAAAMY/PGKk9NlKfyE/s320/qfant%2Bjotpeg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659894998725722770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj mamy dzień premiery pierwszego tomu serii "Dzieci Cienie" Margaret Peterson Haddix. Mało (zbyt mało) pisałam na blogu o tej książce, może dlatego, że tak się złożyło, iż nie ja się nią zajmuje. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest dobra i zdecydowanie zasługuje na uwagę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wydanie "Dzieci Cieni" zdecydowałyśmy się po Targach Książki w Bolonii. Długo zastanawiałyśmy się, w jaki sposób wydać coś, co liczy sobie siedem cienkich tomów. W  końcu zdecydowałyśmy, że będziemy wydawać po dwa tomiki w jednym woluminie, co obniży cenę i nie odstraszy przyzwyczajonego do grubszych pozycji czytelnika :) Et voila. Książka jest w Empikach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dzieci Cienie" to nasze drugie spotkanie z dystopią, a właściwie czymś dystopii pokrewnym. Pierwsza była seria GONE :) Akcja "Dzieci Cieni" rozgrywa się w przyszłości, w fikcyjnym totalitarnym społeczeństwie. Nakazem prawa rodziny, rzekomo z powodu wyczerpujących się zasobów żywności, mają prawo do posiadania jedynie dwojga dzieci. Trzecie dzieci, te nielegalne, są bezwzględnie ścigane. Zarówno im, jak ich najbliższym, grozi śmierć. W "Dzieciach Cieniach" nie znajdziecie paranormalnych mocy, mutantów i dziwnych genetycznych eksperymentów. I dobrze. Bo prawdziwą siłą tej książki są znakomicie opisane stosunki międzyludzkie. Może brzmi to trochę nudnawo, ale wierzcie mi - powieści Haddix wbijają w fotel. Jeśli myślicie, że autorzy książek dla młodzieży wzbraniają się przed zabijaniem swoich bohaterów, pora zweryfikować przekonania. Akcja wywołuje reakcję, raz podjęta decyzja jest brzemienna w konsekwencje. Chcesz walczyć z zastaną rzeczywistością? Jesteś saperem? Jeden błąd i wypadasz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosyć gadania :)&lt;br /&gt;Poniżej pierwsza recenzja książki zaczerpnięta z portalu &lt;a href="http://nastek.pl"&gt;Nastek.pl&lt;/a&gt;. Jej autorką jest Vicky.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Więzienie. Na zawsze. Przez całe życie. Czy wyobrażaliście sobie kiedyś jakby to było, nigdy, przenigdy nie mieć możliwości opuszczenia własnego domu? Zostać zamkniętym w czterech ścianach i nie móc wyjść? Czy lepsze to, czy może śmierć, która niechybnie czeka nas na zewnątrz? Powieść Margaret Peterson Haddix obrazuje życie „nielegalnych” dzieci. Takich, które nigdy nie powinny się urodzić. Bohaterowie serii książek „Dzieci Cienie” nie mają prawa istnieć...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ehGrYlimTVE/Tov81cDL6GI/AAAAAAAAAMg/p2YO-S7gyiQ/s1600/Dzieci%2BCienia%2B-%2BTom1i2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ehGrYlimTVE/Tov81cDL6GI/AAAAAAAAAMg/p2YO-S7gyiQ/s400/Dzieci%2BCienia%2B-%2BTom1i2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659895351713982562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W totalitarnym państwie, gdzie zwyczajni obywatele nie mają wolnego głosu, istnieje okrutne i surowe prawo. Dzięki propagandzie rządu ciężarne kobiety traktowane są jak najgorsi przestępcy. Nie wolno im opuszczać własnych domów czy gospodarstw. Rodzenie dzieci i zwiększanie ludzkiej populacji jest złe i potępiane. Przez trzy lata na świecie panowała susza, nie było plonów, a ludzie głodowali. Już dawno zakazano trzymania w gospodarstwach bezużytecznych zwierząt domowych, jak psy i koty. Teraz wszedł także zakaz posiadania więcej niż dwójki dzieci. Trzecie dziecko w rodzinie nie zasługuje na to, by żyć. Jedyna możliwość przetrwania, to wieczne pozostanie w ukryciu. Bogaci ludzie – zwani notablami – z rządowego zakazu uczynili dla siebie pewien rodzaj gry. Płacą niesamowite sumy lekarzom, tylko po to, żeby umożliwili kobietom zajście w ciążę z trzecim, surowo zabronionym dzieckiem. Posiadanie takiego nielegalnego potomstwa jest uznawane za rzecz ekskluzywną i modną. Dzięki łapówkom i stanowiskom rządowym ukrywanie dzieci cieni uchodzi notablom na sucho. Co jednak, kiedy trzecie dziecko urodzi się przypadkiem? Na przykład w biednej, farmerskiej rodzinie? Co stanie się wtedy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główny bohater, Luke to trzeci syn państwa Garner, ubogiego małżeństwa prowadzącego wiejskie gospodarstwo. Nieświadomy chłopiec żyje sobie beztrosko w wiejskiej chacie, z daleka od ludzi, wiedząc jedynie, że musi się ukrywać.&lt;br /&gt;Jego dzieciństwo jest przyjemne, do czasu, kiedy rząd postanowia wyciąć sąsiadujący z farmą las, a na jego miejscu wybudować domy dla swoich urzędników. Wtedy wszystko, co do tej pory znał chłopiec, zmienia się diametralnie. Zostaje on odizolowany od świata zewnętrznego i staje się więźniem we własnym domu. Gdyby ktoś go zobaczył, czekałaby go śmierć, a na to kochający rodzice zwyczajnie nie mogli pozwolić. Cała egzystencja Luka staje się smutna i szara. Chłopiec popada w depresję, nie radzi sobie z zamknięciem w czterech ścianach i samotnością. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy zauważa w oknie sąsiedniego domu jakiś cień, osobę, której wcale nie powinno tam być...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię książki jednocześnie wesołe i smutne. Takie, przy których można śmiać się i płakać. „Dzieci Cienie” do takich właśnie powieści należą. Lekki humor i dziecięce przekomarzania przeplatają się tutaj z widmem okrucieństwa i śmierci. Mimo młodego wieku, „cienie” są pełne odwagi oraz nadziei. Chcą walczyć o własną wolność i prawo do istnienia. Główny bohater, Luke, nie jest jednak przekonany czy pokojowa demonstracja, to najlepsze rozwiązanie. Antyutopijny rząd nie waha się przed użyciem siły i sprawianiem, by dla dobra ustroju, ludziom żyło się jak najgorzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka, mimo, że lekka i miła w czytaniu, do płytkich nie należny. Czytelników zmusza do intensywnego myślenia i zastanawiania się nad tym, co w naszym własnym państwie można by zmienić. Patrząc na powieść od strony technicznej, uważam, że zarówno pani Małgorzata Kaczarowska bardzo dobrze sprawdziła się w roli tłumacza pierwszej części serii „Dzieci Cieni” – „Wśród Ukrytych”, jak i wydawnictwo Jaguar niemal wzorowo poradziło sobie z korektą i doborem mrocznej, tajemniczej okładki. Piszę niemal, ponieważ czytając natknęłam się tylko na jeden, rażący w oczy błąd...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, książkę szczerze polecam. Nie tylko ludziom młodym (lektura dla dzieci to zdecydowanie nie jest!), ale także tym starszym, którzy pamiętają podobne do opisanych w powieści czasy z własnego doświadczenia. „Dzieci Cienie” są dobrą opowieścią dla wszystkich tych, którzy lubią myśleć nad tym, co czytają. Uprzedzam, że książka na pewno, w każdym czytelniku, zostawi po sobie niezatarty ślad.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8850558454153100847?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8850558454153100847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/dzieci-cienie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8850558454153100847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8850558454153100847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/dzieci-cienie.html' title='Dzieci Cienie'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-dFXi5M4pEI0/Tov8g5EOgpI/AAAAAAAAAMY/PGKk9NlKfyE/s72-c/qfant%2Bjotpeg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7412527050795042612</id><published>2011-10-04T09:42:00.000-07:00</published><updated>2011-10-04T09:54:32.002-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>"Mrok" nadchodzi :)</title><content type='html'>A ktoś mnie prosił o bannery ;-) Po paru godzinach nad okładką mam dość histeryczny nastrój i trzymają się mnie głuuuuupie dowcipy. To proszę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Mrok' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/'&gt;&lt;img src='http://img841.imageshack.us/img841/3370/nablogafuncopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;textarea rows ="3" cols ="40"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Mrok' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/'&gt;&lt;img src='http://img841.imageshack.us/img841/3370/nablogafuncopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/textarea&gt; &lt;/ Textarea&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Mrok' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/'&gt;&lt;img src='http://img440.imageshack.us/img440/7883/nablogacopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;textarea rows ="3" cols ="40"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Mrok' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/'&gt;&lt;img src='http://img440.imageshack.us/img440/7883/nablogacopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/textarea&gt; &lt;/ Textarea&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umieram z ciekawości, jak wygląda na żywo okładka :) Zawsze wychodzą jakieś cyrki z kolorami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze dwie sprawy: jutro umieszczę tutaj odę autorstwa jednej z czytelniczek. Oda zdecydowanie zasługuje na odrębny post :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga sprawa: Jako iż mordowałam tak trochę okładkę do "Nevermore", podzielę się tym, jak w wersji roboczej wygląda, to znaczy nie tylko frontem, ale również tyłem. Książka będzie miała około 460 stron, a nie 500 z kawałkiem, jak w oryginale. Powód jest prosty - wydamy ją w formacie A5, a więc trochę większym niż zazwyczaj, a druk będzie mniejszy niż to się ostatnio przyjęło ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-9r8TiORw3Mc/Tos5hHdBP_I/AAAAAAAAAMQ/HUXOyDXwZ6k/s1600/nm_ma%25C5%2582y%2Bpodgl%25C4%2585d.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 243px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-9r8TiORw3Mc/Tos5hHdBP_I/AAAAAAAAAMQ/HUXOyDXwZ6k/s400/nm_ma%25C5%2582y%2Bpodgl%25C4%2585d.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659680597820391410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dialogów na cztery nogi za pośrednictwem GG:&lt;br /&gt;Ja: Kurczę, myślałabyś, że tak trudno znaleźć zdjęcie NORMALNEGO FACETA?&lt;br /&gt;M: A wyobraź sobie, facetów zawsze deficyt.&lt;br /&gt;Ja: Zaraz mnie coś...&lt;br /&gt;M: Znajdź samą kurtkę i głowę oddzielnie.&lt;br /&gt;Ja: Dobry pomysł, potem doczepię mu nogi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanęło na tym, że zdjęć nie było, bo większość skórzanych kurtek ma, wystawcie sobie, ściągacze. Ściągacze mnie dobiły :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, niebawem rozwiązanie Głupiego Konkursu. Przyznam, że aż boję się pokazać niektóre teksty moim szefowym. Ja naprawdę nie próbuję się ich pozbyć ;-) Bardzo się lubimy :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7412527050795042612?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7412527050795042612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/mrok-nadchodzi.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7412527050795042612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7412527050795042612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/mrok-nadchodzi.html' title='&quot;Mrok&quot; nadchodzi :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-9r8TiORw3Mc/Tos5hHdBP_I/AAAAAAAAAMQ/HUXOyDXwZ6k/s72-c/nm_ma%25C5%2582y%2Bpodgl%25C4%2585d.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8706542703411312138</id><published>2011-10-03T05:55:00.000-07:00</published><updated>2011-10-03T07:02:00.623-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>Miniwywiad z Marianne Curley i kilka drobiazgów :)</title><content type='html'>A oto i obiecany wywiad z Marianne Curley, autorką "Strażników Veridianu". Autorem i tłumaczem jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Matt&lt;/span&gt;, a oryginał znajdziecie &lt;a href="http://wywiad-za-kartkami.blogspot.com/2011/09/rozmowa-o-opiniach-i-kluczu-czyli.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;:) Dzięki wielkie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;1.Twoja pierwsza książka "Straż" była niesamowita! Dziennikarze chwalili ją, ale niewielu z nich skrytykowało tą powieść. Przejmujesz się tym?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Każdy ma swoje zdanie i uważam, że to wolny świat. Obraźliwe jest natomiast umieszczanie spoilerów. To jest nieprofesjonalne i rujnuje czytanie innym. W przeciwnym razie wszyscy mieliby wolność pisania i wierzyli, że to co czują jest prawdziwym punktem patrzenia na świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;2.Piszesz jako Ethan i Isabel. Wolisz pisać jako kobieta czy mężczyzna?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jest mi dobrze pisać z perspektywy obu płci i nie mam ulubionej. Nie widzę problemu z wślizgiwaniem się do ich umysłu. Najciężej pisze się jako Lorian, który nie jest ani kobietą ani mężczyzną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;3.Jak będzie nazywać się trzecia część trylogii? Dlaczego tak?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Trzecia część "Strażników Veridianu" nazywa się KLUCZ. Powód, nadania takiego tytułu, stanie się oczywisty po akcji, która rozwija się w części drugiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;4.Byłaś kiedyś w Polsce? Może nas odwiedzisz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie byłam w Polsce, ale bardzo chciałabym was odwiedzić. Mam nadzieję, że uda się to lada dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;5.Polski tłumacz przetłumaczył tytuł pierwszej część jako "Strażnicy Veridianu". Czy uważasz, że to lepsza nazwa aniżeli "Strażnicy Czasu"?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dzięki, że powiedziałeś mi to. Nie wiedziałam. Podoba mi się to i pasuje do historii bardzo dobrze. Nie mam kontroli nad międzynarodowym tłumaczeniem i czasami jestem zaskoczona zmianami w tytule, ale wierzę, że oni wiedzą, co jest najlepsze dla danego kraju. Po raz pierwszy spotykam się, aby w tytule użyto nazwy "Veridian". Myślę, że jest tak dobry jak oryginalny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;6.Dzięki wielkie za wywiad ;-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dzięki. Będzie mi bardzo miło, jeżeli znajdzie się okazja do "porozmawiania" z polskimi czytelnikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----&lt;br /&gt;A skoro autorka nie ma nic przeciwko pogadance z polskimi czytelnikami (spróbowała by mieć, ha!), to może zrobimy odczytelniczy wywiad z panią Curley? Ten z Lesley został już przeze mnie wysłany ;-) Ale "Strażnicy Veridianu" są na rynku dużo dłużej i może macie jakieś z dawien dawna upragnione pytania?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm, poza tym rzuciło mi się w oczy, że wielu Zachodnich czytelników organizuje blogowe wywiady na własną rękę :) Bardzo fajna inicjatywa, oczywiście oni mają łatwiej, są anglojęzyczni. Ale zdziwilibyście się, jak szalenie chętnie pisarze odpisują młodym czytelnikom :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tak przy okazji, wiem, że premiera "Mroku" nieznośnie się opóźnia :( Dostałam informację, że książka jutro przyjedzie z drukarni, tak więc pojutrze powinna już być dostępna. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8706542703411312138?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8706542703411312138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/miniwywiad-z-marianne-curley-i-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8706542703411312138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8706542703411312138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/miniwywiad-z-marianne-curley-i-kilka.html' title='Miniwywiad z Marianne Curley i kilka drobiazgów :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1837356035985652483</id><published>2011-10-03T00:57:00.000-07:00</published><updated>2011-10-03T01:02:44.971-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Lordowie Chaosu</title><content type='html'>Grałam kiedyś w Warhammera (ktoś zna?), czyli w RPG. I tam byli Lordowie Chaosu. I różne inne stworzenia Chaosu, czyli archetypowi źli. Większość miała macki. Z żalem stwierdzam, że sama jestem takim Lordem, bo chaos mam we wszystkim. Obecnie również w mózgu. Przeziębienie - runda druga. Aha, macek nie mam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad rem: mam na tapecie wywiad z Lesley Livingston, przyjmę z podziękowaniem informację o tym, co Was interesuje w kwestii tej autorki :) Uwielbiam rozmawiać z pisarzami, staram się z każdym ;-) Ale... Ale w jednej kwestii wyprzedził mnie jeden z czytelników, który pokusił się o zadanie kilku pytań autorce "Strażników Veridianu", Marianne Curley. Później wrzucę miniwywiad, a na razie udam się walczyć z zapchanymi katarem zwojami w mózgu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1837356035985652483?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1837356035985652483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/lordowie-chaosu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1837356035985652483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1837356035985652483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/10/lordowie-chaosu.html' title='Lordowie Chaosu'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4986309420059626656</id><published>2011-09-27T23:42:00.000-07:00</published><updated>2011-09-28T00:03:28.577-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowniczek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='okładka'/><title type='text'>Zrób coś z tym - Słowniczek Działu Promocji</title><content type='html'>Słowniczek Działu Promocji:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ZRÓB COŚ Z TYM&lt;/span&gt; - zwrot używany wtedy, gdy nikt za bardzo nie ma pomysłu, co jeszcze można zrobić z jakąś książką, a ta, choć dobra, fajna i ogólnie lubiana, nie wzbudza w potencjalnych czytelnikach bodaj cienia entuzjazmu. Zwrot ZRÓB COŚ Z TYM funkcjonuje również jako WEŹ COŚ ZRÓB (niegramatyczne) albo JA TEGO NIE WIDZĘ (łagodniejsza wersja). Zwrot ZRÓB COŚ Z TYM to jeden z najbardziej znienawidzonych zwrotów w Słowniczku Działu Promocji, gdyż oznacza nie tylko to, że trzeba zrobić COŚ, ale również to COŚ wymyślić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie żeby mnie ktoś zarzucał frazą ZRÓB COŚ Z TYM, niekiedy sama tak sobie powtarzam. Ilość COSIÓW jest odwrotnie proporcjonalna do czasu spędzonego nad daną książką. Im dłużej nad czymś siedzisz, tym mniej masz pomysłów. Bezwzględnie najlepszy w produkowaniu COSIÓW jest kolega W., który na dodatek często ma rację. Problem w tym, że COSIE wymagają zazwyczaj gigantycznego nakładu pracy i czasu. Kolega W. rzuca COSIEM w powietrze, a potem udaje się do innej roboty. Z kuszącym COSIEM zostaję ja. O. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach generowania takich COSIÓW mam na tapecie: przewodnik po świecie "Nevermore", wywiady z Tarą Hudson i Lesley Livingston oraz creme de la creme, wywiad z Isobel i Varenem z "Nevermowe", przy lekturze którego popłakałam się ze śmiechu. Bogu dzięki, że dostałam pozwolenie na tłumaczenie tego kawałka, bo jest absolutnie czarujący.&lt;br /&gt;A teraz, kochani, siedzę i smarkam. Wiem, że to blog "pracowy" (tak nazywam jeden z moich telefonów, mam "pracowy" i prywatny, oba są identyczne, różnią się tylko tapetą i malutkim znaczkiem sieci), ale czasem nie mogę się powstrzymać przed jakąś prywatą. Nienawidzę chorować. Znam takich, których wizja zalegania w łóżku i zużywania ton chusteczek szczerze cieszy, ale ja do nich nie należę. Smark. Jestem zła. I mam nadzieję, że jutro będę się czuła lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę jeszcze wygenerować informację o tytułach przeniesionych na przyszły rok - w tym roku nie ukaże się niestety kolejny tom Melissy de la Cruz, czyli "Zagubieni w czasie". Sorry, nie dajemy rady. Pewnie zresztą zauważyliście, że sporo wydawców przesuwa premiery kolejnych książek, co jest podyktowane generalną rynkową bryndzą, bryndzą, która odbija się ciężką czkawką znacznej części wydawniczej branży. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na osłodę - hiszpańskie wersje okładek książek Lesley :) Ciekawe, ale jakoś niekoniecznie do mnie przemawiają ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-c8gGj5iOE-g/ToLF--oBX-I/AAAAAAAAALA/qtalI-2TyRc/s1600/la_novena_noche.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 218px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-c8gGj5iOE-g/ToLF--oBX-I/AAAAAAAAALA/qtalI-2TyRc/s320/la_novena_noche.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5657301767684186082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hOoaf02lHBA/ToLGHErTQiI/AAAAAAAAALI/SjbV4MAebCU/s1600/cuatro%2Btronos.PNG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 224px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hOoaf02lHBA/ToLGHErTQiI/AAAAAAAAALI/SjbV4MAebCU/s320/cuatro%2Btronos.PNG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5657301906747507234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-3gn6rfNFqIw/ToLGMVpUffI/AAAAAAAAALQ/jMITW1h9EpQ/s1600/LA%2BULTIMA%2BFUNCION_Portada.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 225px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3gn6rfNFqIw/ToLGMVpUffI/AAAAAAAAALQ/jMITW1h9EpQ/s320/LA%2BULTIMA%2BFUNCION_Portada.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5657301997201948146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oraz wersja z Danii ;-) Bodajże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hsoAGaBtEAo/ToLGVzfIXmI/AAAAAAAAALY/0RDWHylIdM8/s1600/KELLEY.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 193px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hsoAGaBtEAo/ToLGVzfIXmI/AAAAAAAAALY/0RDWHylIdM8/s320/KELLEY.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5657302159831096930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze bawi mnie oglądanie kolejnych wersji okładek tej samej książki :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4986309420059626656?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4986309420059626656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/zrob-cos-z-tym-sowniczek-dziau-promocji.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4986309420059626656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4986309420059626656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/zrob-cos-z-tym-sowniczek-dziau-promocji.html' title='Zrób coś z tym - Słowniczek Działu Promocji'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-c8gGj5iOE-g/ToLF--oBX-I/AAAAAAAAALA/qtalI-2TyRc/s72-c/la_novena_noche.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8034812458359734711</id><published>2011-09-22T03:44:00.001-07:00</published><updated>2011-09-22T07:21:57.343-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bannery'/><title type='text'>Walka z bannerami</title><content type='html'>Strasznie fajnie, że chcecie zamieszczać bannery u siebie na blogach :) Jako niemota komputerowa (a raczej webowa) muszę jednakowoż ciut się wysilić, żebyście mieli co pobierać i umieszczać ;-)&lt;br /&gt;(I tak minęła jakaś godzinka...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bannery mam :)&lt;br /&gt;Nawet z kodem, który możecie wstawić u siebie na blogach :) Wystarczy, że skopiujecie tekst z ramki i wpiszecie na blogu (ale to chyba ja jestem taka mało kumata, że miotam się od strony do strony...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek POMIĘDZY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Pomiędzy' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/pomiedzy.html/'&gt;&lt;img src='http://img4.imageshack.us/img4/8867/nabokpomcopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;textarea rows ="3" cols ="40"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Pomiędzy' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/pomiedzy.html/'&gt;&lt;img src='http://img4.imageshack.us/img4/8867/nabokpomcopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/textarea&gt; &lt;/ Textarea&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Pomiędzy' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/pomiedzy.html/'&gt;&lt;img src='http://img94.imageshack.us/img94/4532/pom468100copy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;textarea rows ="3" cols ="40"&gt; &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Pomiędzy' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/pomiedzy.html/'&gt;&lt;img src='http://img94.imageshack.us/img94/4532/pom468100copy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/textarea&gt; &lt;/ Textarea&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I "Nevermore" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Nevermore' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/nevermore.html/'&gt;&lt;img src='http://img638.imageshack.us/img638/5264/naboknmcopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;textarea rows ="3" cols ="40"&gt; &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Nevermore' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/nevermore.html/'&gt;&lt;img src='http://img638.imageshack.us/img638/5264/naboknmcopy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;/textarea&gt; &lt;/ Textarea&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Nevermore' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/nevermore.html/'&gt;&lt;img src='http://img809.imageshack.us/img809/1093/kruknaforum.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;textarea rows ="3" cols ="40"&gt; &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='Nevermore' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/p/nevermore.html/'&gt;&lt;img src='http://img809.imageshack.us/img809/1093/kruknaforum.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/textarea&gt; &lt;/ Textarea&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O mamo, ktoś ma ochotę? Podlinkuję tego posta z boku, żeby był jakiś takiś bardziej widoczny :)&lt;br /&gt;EDIT:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu jest kalendarz z "Nevermore" w dobrej jakościowo wersji :)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' href='http://imageshack.us/photo/my-images/38/kalendarzdopobrania.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img38.imageshack.us/img38/5306/kalendarzdopobrania.th.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8034812458359734711?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8034812458359734711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/walka-z-bannerami.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8034812458359734711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8034812458359734711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/walka-z-bannerami.html' title='Walka z bannerami'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5185652952769614081</id><published>2011-09-21T05:22:00.000-07:00</published><updated>2011-09-21T05:33:09.343-07:00</updated><title type='text'>Zła środa</title><content type='html'>Środy są złe, to moje nowe oficjalne stanowisko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wydruki cyfrowe książek utknęły w Milanówku. Ktoś, kto miał je przywieźć, nie przywiózł, bo był przekonany, że przywiózł wcześniej. Po półgodzinnym poszukiwaniu zaginionego kartonu, uznaliśmy, że to jednak niemożliwe, żeby przypadkiem pozbyć się czterdziestu książek. Racja. Więc książki są, w Milanówku. Dodzwonić się nie idzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Makiety książek zabierają czas. Najpierw zdecydowaliśmy się na opcję ekspres. Opcja ekspres okazała się, hmmmmmm, wielce kosztowną opcją. Wróciliśmy do opcji standard. Żeby opcja standard zaistniała, materiały do druku muszą trafić do druku właśnie przed 16. Grafik łamie przepisy drogowe, żeby wyrobić się na czas do firmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Byłoby mu łatwiej, gdybym wysłała na serwer reklamę na warstwach. Ale mejl przyszedł po północy, a ja rano nie odpaliłam kompa. W biurze nie mam otwartego pliku, więc grafikowi będzie trudniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Na makiecie jest milion logotypów, które powinnam oddać do akceptu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Bo coś znowu nie pójdzie do akceptu, jak ostatnio do portalu Lubimy Czytać, co mi dzisiaj uświadomiła Pani Monika. Kajam się :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Nie mogę zamówić książek do wysyłki, bo utknęły między drukarnią a Gdańskiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. To i tak lepiej niż wczoraj, kiedy cały nakład trafił omyłkowo tam, gdzie nie powinien był trafić. Ten nakład już jest. Brakuje drugiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Mam dodać coś jeszcze? To, że nie mam zamkniętych patronatów do "Nevermore", że pewnie znowu zalegam komuś z jakąś reklamą, że nie są jeszcze gotowe bannery, że muszę napisać wstępniak do "Nevermore" i ogarnąć stronę internetową do "Dzieci Cieni"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Mało? Spoko, jeszcze listy wysyłkowe i takie tam inne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Więc teraz pójdę na pocztę, żeby wysłać tych kilka egzemplarzy "Pomiędzy", które posiadam i nabyć koperty, których zabrakło. Potem będę się martwić, że facet od spotu reklamowego do 4FunTV nie odpisuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sialala...&lt;br /&gt;&lt;iframe width="459" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/Ly-jMFFjIbM?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(kiedyś zrobię taki konkurs: czego nie wiecie o pracownikach wydawnictwa ;-))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5185652952769614081?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5185652952769614081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/za-sroda.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5185652952769614081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5185652952769614081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/za-sroda.html' title='Zła środa'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Ly-jMFFjIbM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4789897304396856526</id><published>2011-09-20T03:20:00.001-07:00</published><updated>2011-09-20T03:24:03.867-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Czy potrzebne nam forum?</title><content type='html'>Czy to tylko mój wymysł? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem bym sobie pogadała o tym i owym ze szczególnym uwzględnieniem wszelkich pierdół, które nie są powszechnie znane... Co Wy na to? Podyskutowałabym sobie na przykład o reklamie, jej odbiorze, pomysłach medialnych, etc. - a nuż ktoś dowie się czegoś ciekawego, co mu się potem przyda, choćby i w szkole ;-) Albo na przykład taka wspólna praca nad referatem na temat wampiryzmu w popkulturze i korzeni tegoż. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś z Was wie, który z polskich autorów popełnił dziełko pod tytułem "Wampir"? :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zrobię ankietę ;-) Jeśli jeszcze umiem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4789897304396856526?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4789897304396856526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/czy-potrzebne-nam-forum.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4789897304396856526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4789897304396856526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/czy-potrzebne-nam-forum.html' title='Czy potrzebne nam forum?'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7556568685898378296</id><published>2011-09-18T23:35:00.001-07:00</published><updated>2011-09-19T00:12:26.326-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia reklama'/><title type='text'>Zaczynam grać w TOTKA!</title><content type='html'>Firmowo, nie prywatnie, choć prywatnie też by się przydało. Bardzo. Ale to nie jest prywatny blog. Pracowy. Pracowo grać w totka też chyba trzeba. I nie, ze Jaguar, podejrzewam, że połowa wydawców...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dłubię w "Nevermore". To znaczy: tłumacz i redaktor już rozdłubali, okładkę wyproduczyłam wcześniej, a że cenię sobie jej klarowność, nie będę tam już niczego bździć, więc dłubię w przyległościach. W kampanii reklamowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie raz i nie dwa mówiłam - mam fioła na tle tej książki. Wżdy, zaiste i zaprawdę, Lurk z Rodziny Adamsów, martwe zwierzęta na ganku, lody na dachu i pogrzeb żywcem to moje klimaty. Chciałabym się tą radością podzielić. Za free nie pójdzie, nikt reklam charytatywnie nie daje. To poszukam cenników, a może gdzieś wydarzył się cud.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy kobiecy magazyn (bo "Nevermore" znakomicie nada się i dla starszej babki, serio, serio). Ale fajnie byłoby mieć którąś okładkę... Ponad 80.000. Nie, na to nas nie stać. Pół strony w środku? Ale w pionie, boć poziom się zlewa... 45.000. Netto, czyli trzeba doliczyć 23% VAT oczywiście. No cóż...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może inny magazyn? Łał, pół strony - 65.000. Plusvatrzeczoczywista...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmienię może wydawcę, bo tu jest drogawo (hahahahahahahahahahahahahahahahahaha). Dawaj: 1/3 strony - 24.000. Lepiej, trochę. Byłoby całkiem dobrze, gdybym zajmowała się promocją nowego środka na problemy żołądkowe. Hmmmm... To jeszcze inny tytuł (taki powszechnie lubiany, żeby nie było) - 1/3 strony - 27.000. Ale mogą mi ją wsadzić jako pasek dolny obok stopki redakcyjnej, a wtedy pies z kulawą jej nie zauważy. Za lokalizację dopłacamy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiecie co? To ja sobie podaruję może takie rozkosze. Gdybym chciała pakiecik w kilku poczytnych (żeby się podzielić radością), wyjdzie imponująco. Plus VAT. Let's take a look: 300.000 + VAT. &lt;br /&gt;369 tysięcy złotych brutto.&lt;br /&gt;Trzeba było inwestować czas w kremy, balsamy, preparaty odchudzające, prozdrowotną margarynę albo, wybaczcie szczerość, podpaski (najlepiej te, które mają podziałkę, gdzie przód, gdzie tył i pewnie nie działają, jak je sobie doczepisz odwrotnie), które są towarem PIERWSZEJ POTRZEBY a nie LUKSUSOWYM. Pakiet reklam: 369 tysięcy. Mieszkanie koło mnie, 15 minut do Wawy samochodem (jak nie ma korka), 3 pokoje, ładne - 350.000. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym ci ja miała prawie 400.000 złotych na kampanię reklamową... I tak spożytkowałabym je lepiej niż na reklamy w czasopismach ;-) &lt;br /&gt;Tytułów nie wymieniałam. Nie jest to żadna tajemnica handlowa, bynajmniej, możecie sobie znaleźć po sieci, jako i a znalazłam. To po prostu akurat mało w tej sytuacji istotne :) Zabawne, przerażające, owszem. 80 stron o kosmetykach, Paris Hilton, modnym aktorze i fatalnych butach jakiejś pięciominutowej gwiazdki... Czytacie takie rzeczy? Ja czasem czytam - uwielbiam prasówki w poczekalni u lekarza albo w autobusie (pod warunkiem, że ucapię sobie jakąś takąś gazetkę), prosta rozrywka. Masa zdjęć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz już całkiem prywatnie, jako grafik z Bożej łaski - kocham oglądać zdjęcia w magazynach od czasu, gdy przeczytałam w "Twoim Stylu" bodaj artykuł o ludziach, których znam. Gdybym nie wiedziała, że to o nich, za nic bym ich nie poznała, to zdumiewające, jak wspaniałą robotę odwalają graficy komputerowi... No, poza tymi, którzy przeginają i pozbawiają modelkę nie tylko muskulatury (bo ta jest be), zmarszczek na szyi (szyja się marszczy, to normalne), znamion, ale również rysów twarzy :D &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_EHZsoUS6SIA/StY2WWUA-xI/AAAAAAAAFDw/RTwa1ca64WU/ralphbloodylaurenagain.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 525px; height: 753px;" src="http://lh4.ggpht.com/_EHZsoUS6SIA/StY2WWUA-xI/AAAAAAAAFDw/RTwa1ca64WU/ralphbloodylaurenagain.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.psdisasters.com/"&gt;Więcej takich cudów znajdziecie tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja idę grać w totka...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7556568685898378296?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7556568685898378296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/marudny-poniedziae.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7556568685898378296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7556568685898378296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/marudny-poniedziae.html' title='Zaczynam grać w TOTKA!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_EHZsoUS6SIA/StY2WWUA-xI/AAAAAAAAFDw/RTwa1ca64WU/s72-c/ralphbloodylaurenagain.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7877586557457186696</id><published>2011-09-13T05:56:00.000-07:00</published><updated>2011-09-13T06:24:26.424-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>O wymyślaniu konkursów</title><content type='html'>bo sam konkurs podlinkuję na końcu ;-) Możecie pominąć moje wynurzenia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie wygrałam w żadnym konkursie. Zresztą - chyba już o tym mówiłam, nie? A konkursów w sieci jest mnóstwo. Z jednej strony powinnam, jak Icek z żydowskiego dowcipu, dać sobie szansę i zacząć grać, z drugiej, gdy część konkursów wymaga zbierania elektoratu, z góry stoję na straconej pozycji, więc nawet nie chce mi się zaczynać :) W totka grywam sporadycznie i nie dam głowy, czy kiedykolwiek trafiłam choć marną trójczynę ;-)&lt;br /&gt;Ale lubię konkursy wymyślać. Im bardziej głupawe, tym lepiej - wyżywam się przy nich, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś daje mi po temu okazję. A pomysły? Chciałabym wiedzieć, skąd się biorą, czasem bywa tak, że za Boga w niebiesiech nie mogę niczego wymyślić. Siedzę, piję kawę, gapię się w sufit - zero.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najczęściej idzie po skojarzeniach. Tak powstał kiedyś konkurs na E-pulsie, w którym do wygrania były wojskowe racje żywnościowe. Konkurs promował drugą część GONE. A druga część GONE nazywa się GŁÓD :) Natchnienie do konkursu z okazji Halloween znalazłam w miejscowym spożywczaku. Poszłam po bułę, wróciłam z ozdobnymi dyniami ;-) Fajnie było :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamieszczony w poście niżej konkurs na YouTube przyszedł z nagła. Wcale nie myłam akurat zębów. Kupiłam kwiatki. Uznałam, że zabawnie się chwieją. A że miałam akurat pod ręką komórkę ze znośną kamerą (a nawet dwie takie same, idiotoodporne Nokie), to stwierdziłam, że nagram kiwające się słoneczniki. A potem moje niewyględne buty. Cień. Schody... Dziś rano przypomniałam sobie, że mam na komórce filmik, znalazłam darmową muzykę, dopisałam teksty i voila :) Macie konkurs.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I inny konkurs, ten drugi ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-s6Nyi8jEwx8/Tm9VXgj2ArI/AAAAAAAAAK4/MkfX0CN2PKA/s1600/pomi%25C4%2599dzyczepek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 270px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-s6Nyi8jEwx8/Tm9VXgj2ArI/AAAAAAAAAK4/MkfX0CN2PKA/s400/pomi%25C4%2599dzyczepek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651829919738888882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słodkie, prawda? &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.fotka.pl/grupa/851119/Fotkapl_poleca_konkursy_i_troche_kultury_/Lans_w_czepku__KONKURS_32421517"&gt;Udział w konkursie możecie wziąć na Fotce&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skąd wziął się pomysł? Licho wie. Chciałam pokazać "Pomiędzy", bo "Pomiędzy" jest fajne. Ładne i romantyczne. Zastanawiałam się, jaki gadżet byłby odpowiedni do książki o topielicy... &lt;br /&gt;I tak powstał lans w czepku kąpielowym ;-)&lt;br /&gt;Endżoj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7877586557457186696?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7877586557457186696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/o-wymyslaniu-konkursow.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7877586557457186696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7877586557457186696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/o-wymyslaniu-konkursow.html' title='O wymyślaniu konkursów'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-s6Nyi8jEwx8/Tm9VXgj2ArI/AAAAAAAAAK4/MkfX0CN2PKA/s72-c/pomi%25C4%2599dzyczepek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4038302281242581879</id><published>2011-09-13T04:04:00.000-07:00</published><updated>2011-09-13T04:08:46.608-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Głupi Konkurs :)</title><content type='html'>Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w naprawdę Głupim Konkursie, który powstał pod wpływem chwili :) Miewam takie odbicia, co ciekawe - zwłaszcza wtedy, gdy jestem zawalona robotą... Może coś w mózgu przestaje mi trybić ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie tygodnie są pracowite (żeby nie powiedzieć: koszmarne), siedzę, stukam, zaczynam pięć rzeczy, zapominam w połowie. To opłata za sezon ogórkowy. Ale nie narzekam, w końcu lubię moją pracę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do konkursu - macie szansę wykazać się kreatywnością :) Instrukcje są w opisie na YouTube :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/0Z_T4pbhfd8?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff, a teraz do cyfrowych egzemplarzy Dzieci Cieni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. O drugim głupawym konkursie - później :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4038302281242581879?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4038302281242581879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/gupi-konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4038302281242581879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4038302281242581879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/gupi-konkurs.html' title='Głupi Konkurs :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/0Z_T4pbhfd8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-361854317695883026</id><published>2011-09-12T06:43:00.001-07:00</published><updated>2011-09-12T06:52:20.625-07:00</updated><title type='text'>Bez słów...</title><content type='html'>&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/824/a4dcdoakceptu.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img824.imageshack.us/img824/6707/a4dcdoakceptu.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-361854317695883026?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/361854317695883026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/bez-sow.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/361854317695883026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/361854317695883026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/bez-sow.html' title='Bez słów...'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-6556605626916955199</id><published>2011-09-07T05:10:00.000-07:00</published><updated>2011-09-13T04:04:27.424-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Recenzje "Oddechu" :)</title><content type='html'>Tak na szybko:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Recenzja na blogu MIASTO MGŁY&lt;a href="http://miastomgly.blogspot.com/2011/09/oddech-nocy-lesley-livingston-recenzja.html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ksiazkoholiczka-nadeine.blogspot.com/2011/09/oddech-nocy-lesley-livingston.html"&gt;Recenzja KSIĄŻKOHOLICZKI&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkie dzięki! :)&lt;br /&gt;"Mrok" idzie do druku. Nareszcie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-6556605626916955199?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/6556605626916955199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/recenzje-oddechu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6556605626916955199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6556605626916955199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/recenzje-oddechu.html' title='Recenzje &quot;Oddechu&quot; :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7382588605984729515</id><published>2011-09-06T04:09:00.000-07:00</published><updated>2011-09-06T04:19:41.762-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>W tak zwanym międzyczasie...</title><content type='html'>Międzyczas jest wtedy, kiedy mam do zrobienia to, to, to i jeszcze tamto. W pewnym momencie orientuję się, że nie myślę, tylko tępo gapię się w monitor, na przykład na rozkład zajęć fitness w moim klubie. Zupełnie jakby od gapienia się na niego, zrobił się nagle ciekawszy - płonne nadzieje, od kiedy wyleciała moja ulubiona instruktorka, za diabła nie chce mi się tam chodzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniejsza, zdefiniowałam "międzyczas", do roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z dzisiejszych zajęć była realizacja wczorajszego planu:&lt;br /&gt;ZDECYDUJMY JAKI KOLOR MA MIEĆ NAPIS NA ODDECHU NOCY&lt;br /&gt;Żeby zdecydować, jaki kolor, trzeba różne kolory wetknąć na okładkę. Więc wetknęłam. Dziewięć. Dziewięć różnych kolorów zamieszczam zatem (w międzyczasie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Qze-E14fXes/TmYANjNoWOI/AAAAAAAAAKg/Shymg7lPSKg/s1600/apla%2Bz%2Boddechem%2Bma%25C5%2582a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Qze-E14fXes/TmYANjNoWOI/AAAAAAAAAKg/Shymg7lPSKg/s320/apla%2Bz%2Boddechem%2Bma%25C5%2582a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649203015373576418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz ktoś bardziej kompetentny podejmie decyzję i książka wyląduje w drukarni. Ale w książce ma być zajawka "Nevermore" z kalendarzykiem na ten rok szkolny, więc zaraz się wezmę za wrzutkę... Tylko zakończę mój międzyczas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj również trafił wreszcie na YouTube filmik do książki Haddix, której poświęcę osobnego posta, a może nawet osobną stronę :) Doszłyśmy wreszcie do porozumienia względem sposobu wydania - będzie jedna książka, a w niej dwa tomy. Całość będzie kosztować 37,90, myślę że ta cena jest do przełknięcia... Kurczę, jak ja bym chciała, żeby opłacało się wydawać książki kosztujące 10 zł, serio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/e_pJ-5EcQcA?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Były przy okazji tego filmiku wątpliwości, czy nie za ostro... Nie wiem. Chyba ja jestem ostra ;-) A przy okazji, to całkiem fajna sprawa w ciągu jednego dnia nauczyć się robić coś, o czym nie ma się zielonego pojęcia ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Międzyczas się kończy, muszę złożyć wrzutkę.&lt;br /&gt;Przepraszam bloggerów, jeszcze tylko ten tydzień...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7382588605984729515?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7382588605984729515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/w-tak-zwanym-miedzyczasie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7382588605984729515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7382588605984729515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/w-tak-zwanym-miedzyczasie.html' title='W tak zwanym międzyczasie...'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Qze-E14fXes/TmYANjNoWOI/AAAAAAAAAKg/Shymg7lPSKg/s72-c/apla%2Bz%2Boddechem%2Bma%25C5%2582a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5644742161424911920</id><published>2011-09-05T04:08:00.000-07:00</published><updated>2011-09-05T04:22:46.322-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Dezerterzy z księżyca i międzynarodowy disaster</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Dezerterzy z księżyca, czyli "Córki księżyca". Podpisując pliki, namiętnie używam skrótów* - skrótem "Córek Księżyca" jest oczywiście "CK". A jak jest CK to i dezerterzy ;-) Z pozdrowieniami dla polskiej kinematografii. W każdym razie projekt okładki już powstał, nikt go nie chce, będę go więc przerabiać, bo czarne literki są beeeee. I co ja poradzę na to, że lubię czarne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-BLVYFcn2res/TmSwcGrS7kI/AAAAAAAAAKY/WA6JOUJRZjE/s1600/ck3%2Bma%25C5%2582a%2Bfront%2Brgb.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 210px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-BLVYFcn2res/TmSwcGrS7kI/AAAAAAAAAKY/WA6JOUJRZjE/s320/ck3%2Bma%25C5%2582a%2Bfront%2Brgb.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648833829504478786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię i już, o.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A disaster... Disaster jest wtedy, kiedy przez długi czas nie da się czegoś załatwić. Na przykład okładek do jakiejś książki - w tym wypadku do "Dzieci Cieni" Margaret Haddix. Sprawa pilna, nóż na gardle, odpowiedzi na mejle nie ma, fax zajęty. Ech.&lt;br /&gt;Poza tym jutro szykuje się wesoły dzień, bo muszę ogarnąć nie tylko Haddix, ale również materiały graficzne do "Nevermore". I zacząć robić prezentację tytułu, a to nigdy nie idzie w imponującym tempie :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Albo losowych literek. Ileż się naszukałam pliku z okładką do "Pomiędzy"... Nazywał się asdfghj i wylądował w prywatnym folderze, taaaaaa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5644742161424911920?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5644742161424911920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/dezerterzy-z-ksiezyca-i-miedzynarodowy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5644742161424911920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5644742161424911920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/dezerterzy-z-ksiezyca-i-miedzynarodowy.html' title='Dezerterzy z księżyca i międzynarodowy disaster'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BLVYFcn2res/TmSwcGrS7kI/AAAAAAAAAKY/WA6JOUJRZjE/s72-c/ck3%2Bma%25C5%2582a%2Bfront%2Brgb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7368971304008389698</id><published>2011-09-02T04:49:00.000-07:00</published><updated>2011-09-02T04:59:07.378-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Co stało w kącie... i inne pierdoły</title><content type='html'>Co stało w kącie biura? W kącie biura stały sobie paczki, które miały zostać wysłane kilka dni temu - przedpremierowe egzemplarze "Oddechu nocy" Lesley Livingston. Grrrrr! Nie lubię takich niespodzianek! Ale kryzys zażegnany, poszłyśmy z sekretarz, Livingston w drodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie pomyślałam... Może jakiś konkurs z okazji rozpoczęcia roku szkolnego? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha - fragment &lt;a href="http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/pomiedzy/01-pomiedzy/pomiedzy-fragment.pdf"&gt;"Pomiędzy"&lt;/a&gt; do przeczytania :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innej beczki. Zastanawiam się czasem, czy nie robię krzywdy naszym książkom... W jaki sposób? Ano, pisząc opisy okładkowe i zapowiedzi na sieć. Krew w żyłach mi zastygła, gdy na forum o książkach młodzieżowych przeczytałam, że opis "Nevermore" brzmi jak opis książki parodystycznej. Kurczę. Zdałam sobie sprawę, że mam chyba zbyt duży dystans do tego, co robię. Nie jestem nastolatką, nie mam zbyt wiele cierpliwości, często niektóre rzeczy dziko mnie bawią. A potem okazuje się, że to, co ja uważam za zaletę jakiejś powieści (np. to, że główna bohaterka "Oddechu nocy", zamiast zachwycić się z miejsca Sonnym, traktuje go prawym sierpowym), czytelniczki uważają za wadę :( Zdecydowanie muszę bardziej uważać, co wypisuję po sieci, bo potem moje nieortodoksyjne podejście paskudnie się na mnie (i nie tylko na mnie) mści. Mimo najszczerszych chęci pozostania młodą duchem, chyba jednak dorosłam ;-) Bardzo to przykre, nawet jeśli oznacza wolność od szkolnego przymusu - wolałabym znowu chodzić do szkoły i martwić się klasówką z geografii... Teraz martwię się, cóż, innymi rzeczami ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dzisiaj piątek, przed Wami (i mną) weekend - odpocznijmy. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7368971304008389698?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7368971304008389698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/co-stao-w-kacie.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7368971304008389698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7368971304008389698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/co-stao-w-kacie.html' title='Co stało w kącie... i inne pierdoły'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5324662525909321618</id><published>2011-09-01T01:02:00.000-07:00</published><updated>2011-09-01T01:09:50.267-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Rozważania nad elfami</title><content type='html'>Tak w skrócie, ku zobrazowaniu pracy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;siedzę przy biurku, robię coś, wchodzi E-szefowa i mówi:&lt;br /&gt;- Okładka do "Oddechu nocy" jest mdła.&lt;br /&gt;Podnoszę łeb, rozglądam się za książką. Na szafce leży ostatnia cyfrówka. Podnoszę.&lt;br /&gt;- Nie jest tak koszmarnie - mówię bez przekonania. - Ten napis się trochę wybija...&lt;br /&gt;E-szefowa podtyka mi oryginał. Oryginał jest taki trochę zamglony.&lt;br /&gt;- O - odkrywam po jakiejś minucie. - To ma niebieski napis.&lt;br /&gt;E-szefowa również gapi się na książkę.&lt;br /&gt;- No tak - potwierdza.&lt;br /&gt;- Patrz, a ja zrobiłam fioletowy - stwierdzam z pewnym zdziwieniem, podnosząc wydruk cyfrowy. - Chyba trochę bardziej się odcina. Choć na cyfrze kolory i tak są skopane.&lt;br /&gt;Gapimy się jeszcze trochę.&lt;br /&gt;- Czcionka jest ładna - oznajmia szefowa. - Fajnie wygląda.&lt;br /&gt;- Nooooo...&lt;br /&gt;Chwila namysłu.&lt;br /&gt;- Ale całość jest mdła - zgadzamy się, kiwając głowami. &lt;br /&gt;- To co? - pytam.&lt;br /&gt;E-szefowa wzrusza ramionami.&lt;br /&gt;- To lakier po całości, niech wyciągnie kolory...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co oczywiście nie oznacza, że będzie lakier na całości :) Ot, takie gadanie w pracy :) Choć, faktycznie, zgadzam się, okładka do "Oddechu nocy" jest mdła, nawet mimo tej wściekłej szminki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Muszę porobić etykiety, bo mamy tu syf z malarią...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5324662525909321618?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5324662525909321618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/rozwazania-nad-elfami.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5324662525909321618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5324662525909321618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/09/rozwazania-nad-elfami.html' title='Rozważania nad elfami'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8927758736072833540</id><published>2011-08-30T23:24:00.000-07:00</published><updated>2011-08-31T00:01:23.897-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Dlaczego książki są drogie?</title><content type='html'>Już dawno przymierzałam się do tego tematu, zwłaszcza, że często spotykam się z opinią, że coś jest po prostu za drogie. Podglądam fora o książkach i przytakuję - tak, 39,90 za jakąś powieść to po prostu dużo. Dla mnie też. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne? Nie bardzo :) Nikt w Jaguarze nie ma złotych klamek ani marmurowego sedesu. Usiłujemy zarobić na życie, bo... Bo to normalna praca. Bardzo bym sobie życzyła mieć furę kasy (wybaczcie kolokwializm), wtedy nie musiałabym się borykać z wizją kredytu mieszkaniowego, który odziedziczą po mnie moje (wciąż hipotetyczne) dzieci. Do rzeczy jednak - wyjaśnijmy sobie, "dlaczego książki są drogie", dlaczego nie wyjeżdżam co roku na Wyspy Kanaryjskie i dlaczego w kółko muszę robić cięcia w budżecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weźmy sobie na tapetę "Pomiędzy", bo "Pomiędzy" jest ładne, niedługo się ukaże i w ogóle lubię na nie patrzeć :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Pomiędzy"&lt;br /&gt;cena: 39,90&lt;br /&gt;okładka: miękka, bez skrzydełek, z wybiórczym lakierem (część się świeci, część nie ;-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Chcemy wydać książkę "Pomiędzy", trzeba więc ją kupić. Nie powiem, za ile, ale to parę tysięcy. Nie, nie złotówek. Bach, kupujemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Kupiliśmy, zapłaciliśmy zaliczkę, ale i tak będziemy płacić procenty od sprzedaży. Dobra nasza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Książkę trzeba przetłumaczyć - za tłumaczenie musimy zapłacić, bo to ciężka robota, a tłumacze nie są joginami żyjącymi jeno wodą i powietrzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Okej, jest tłumaczenie. To teraz redakcja, co by tekst trzymał się kupy. Redaktor też musi jeść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Mamy zatem zredagowany plik tekstowy albo kupę papieru. Ktoś przytomny musi to teraz doprowadzić do porządku, co by tekst nie miał skreśleń. Za to też zapłacimy ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. A teraz, skoro już mamy naniesione poprawki, musimy wymyślić i zrobić skład. Mister R. jest niezawodny, ale ma dom, dzieci, rachunki i żołądek. Skład to to coś, co potem jest w środku - kolumna z tekstem. Ma być ładna, czytelna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Mamy skład - teraz trzeba go ze dwa razy przeczytać, żeby nie było żadnych "przecierz", "czarnych żek" oraz zagubionych przecinków. Korektorzy, przybywajcie! I zarabiajcie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. W dechę, to mamy już tekst. Zredagowany, złożony po raz kolejny (trzeba było wprowadzić korektę), goły i wesoły...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Okładka, musimy mieć okładkę! "Pomiędzy" ma fajną okładkę, więc ją KUPIMY od zachodniego wydawcy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Kupiliśmy, uff (czasem czeka się na tę okładkę tygodniami, bo ktoś ma zły dzień, mejl nie doszedł albo osoba odpowiedzialna jest akurat na urlopie...). Kupiliśmy, ale to nadal nie jest polska okładka. Teraz trzeba ją przerobić - polskie napisy, przygotowanie do druku, odpowiedni format, lakier, etc. Samo się nie urodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Załóżmy, że się spolszczyło (i nie kosztowało drogo...). I co dalej? Książka z okładką jest na komputerze, w wersji cyfrowej. Trzeba ją wydrukować. Cena druku jest uzależniona od formatu, nakładu, ilości stron, uszlachetnień okładki... Twarda oprawa jest sporo droższa, dlatego tak rzadko robimy książki w twardej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. Druk zamówiony, w kasie pajęczyny... Ale książka wydrukowana i leżąca w magazynie nijak nie trafi do niczyjego domu. A jak ją wstawią w jednym egzemplarzu między "Zmierzch" i "Pamiętniki wampirów", nikt jej nie zauważy. Więc inwestujemy w promocję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Książka ma leżeć na stole w Empiku. To kosztuje. Tak, tak, bardzo dużo kosztuje, ale w końcu wszyscy chodzą do Empiku, nie? Więc zapłacimy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14. Na Empiku świat się nie kończy - chcielibyśmy powiedzieć wszystkim, że to fajne i że warto. Orientujemy się więc na jakieś formy promocji. Jakie? Najlepiej darmowe... Ale nie ma tak dobrze. Reklama w naprawdę wysokonakładowym czasopiśmie kosztuje często kilkanaście tysięcy, dlatego Wydawcy bardzo rzadko pojawiają się na łamach kolorowej prasy (i dlatego wszędzie są margaryna, tampony, kremy i samochody). Coś trzeba wymyślić. Może jakieś bannery, może konkursy. O, gadżety! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. Szukamy gadżetów, projektujemy je i robimy. Płacimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. No i może ze dwie reklamy jednak - choćby internetowe. Grafik nam zrobi. Ale nie za free...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. Mamy książki, mamy konkursy, trzeba to rozesłać. Poczta Polska nie jest instytucją charytatywną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. Och, nie zapominajmy - MY nie mamy magazynu. To nie MY dostarczamy książki do księgarń. Książki do księgarń dostarcza dystrybucja. Dystrybucja zarabia. W naszym kraju - sporo, choć to oczywiście "stosunkowo" sporo. Marży nie wyjawię, tajemnica handlowa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. Żeby nie było - jeść i żyć muszą także pracownicy Wydawnictwa, czyli, w naszym wypadku, ja, sekretarz i szefowe. Poza tym mamy biuro, które wynajmujemy, faktury do zapłacenia, korzystamy z wody, prądu, klopa, samochodu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. I płacimy podatki. Czego nie lubimy. Znacie kogoś, kto lubi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to tak w skrócie stoi za ceną książki. Wbrew temu, co można byłoby sądzić, nie zarabiamy milionów. Mało wydawców zarabia, dla części wydawanie kolejnych tytułów to być albo nie być. Ech. Taka jest prawda... Nikt tu z nikogo nie zdziera, a przynajmniej my nie zdzieramy z czytelników, serio. Kto chętny, niech sprawdzi sobie np. cenniki reklamowe jakiejś kolorowej gazety albo przejrzy jakiś wysokonakładowy tabloid pod kątem tematyki reklam. Środki na odchudzanie, pomysły na obiad, młodsza skóra w 24 godziny. Książek mało. Generalnie - w gazetach książek JEST mało. Lepiej sprzedają się plotki o gwiazdach, duże, kolorowe zdjęcia i wywiady z modnymi zespołami. Amen. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8927758736072833540?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8927758736072833540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/dlaczego-ksiazki-sa-drogie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8927758736072833540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8927758736072833540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/dlaczego-ksiazki-sa-drogie.html' title='Dlaczego książki są drogie?'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4902765047574000688</id><published>2011-08-30T09:32:00.000-07:00</published><updated>2011-08-30T09:39:04.158-07:00</updated><title type='text'>NEVERMORE promo song :)</title><content type='html'>&lt;iframe width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/6ZEmniLXpFc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie się baaaaaardzo podoba :)&lt;br /&gt;Wielkie dzięki dla zespołu &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;BatStab&lt;/span&gt; :) &lt;a href="https://www.facebook.com/#!/batstab"&gt;Polubcie potwory na FaceBooku, plis :&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Dzisiaj robota od 9 do 18:35, a pewnie i dalej:))&lt;br /&gt;Za to zapraszam na podstronę o "Nevermore" :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4902765047574000688?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4902765047574000688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/nevermore-promo-song.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4902765047574000688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4902765047574000688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/nevermore-promo-song.html' title='NEVERMORE promo song :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/6ZEmniLXpFc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-3867149531322843032</id><published>2011-08-30T05:24:00.000-07:00</published><updated>2011-08-30T05:27:10.332-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>REMONT</title><content type='html'>Robię podstrony. Nie znam html, będę robić na blogu ;-) Potrzebuję czasem czegoś, do czego może linkować banner, a na przykład "Nevermore" albo "Pomiędzy" zasługuje na oddzielny kawałek miejsca, nie? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, ale, nie tylko strona, w kolejce czeka multum rzeczy. Na całe szczęście szambiarka odjechała, smród się rozwiał... Mogę myśleć. A przynajmniej udawać ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-3867149531322843032?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/3867149531322843032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/remont.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3867149531322843032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3867149531322843032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/remont.html' title='REMONT'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-3156968580326706288</id><published>2011-08-29T02:10:00.001-07:00</published><updated>2011-08-29T02:11:28.076-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nevermore'/><title type='text'>NEVERMORE!</title><content type='html'>Łahahahahahahaha :))))))))))))))))&lt;br /&gt;Mamy piosenkę do "Nevermore" skomponowaną i nagraną przez BatStab :D &lt;br /&gt;Ale zamieszczę później, bo muszę się jeszcze chwilę pozastanawiać ;-) Radochę mam z tego absolutnie dziką i totalnie nieprofesjonalną. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-3156968580326706288?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/3156968580326706288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/nevermore.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3156968580326706288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3156968580326706288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/nevermore.html' title='NEVERMORE!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7805767572399518222</id><published>2011-08-26T07:42:00.001-07:00</published><updated>2011-08-26T07:45:32.962-07:00</updated><title type='text'>Córki Księżyca 3</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Hmmmmm, mają wyjść na jesieni, a ja się cyknęłam, że nie ma okładki. A jak nie ma okładki, nie ma zgłoszenia i potem trzeba przesuwać premierę. Cóż, okładki nie ma nadal, są jeno projekty. Projekty muszą chwilowo wystarczyć ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem ostatnio strasznie zdemobilizowana - robiłam bannery do "Oddechu nocy" oraz "Pomiędzy", zasiedziałam się, zaraz piąta, a ja jadłam dziś tylko śniadanie ;-) Ale i tak uważam się za osobę zdemobilizowaną (choć nie wiem po prawdzie, czy bannery i projekty można uznać ze objaw demobilizacji)... Okej, jako się rzekło - projekty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Lk9rHOT06KQ/TlexbonPLcI/AAAAAAAAAIY/cIfV-ODV7Js/s1600/ck3projekty.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 277px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Lk9rHOT06KQ/TlexbonPLcI/AAAAAAAAAIY/cIfV-ODV7Js/s400/ck3projekty.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5645175746248781250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uffff... Może coś przejdzie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7805767572399518222?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7805767572399518222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/corki-ksiezyca-3.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7805767572399518222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7805767572399518222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/corki-ksiezyca-3.html' title='Córki Księżyca 3'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Lk9rHOT06KQ/TlexbonPLcI/AAAAAAAAAIY/cIfV-ODV7Js/s72-c/ck3projekty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5074143977154734436</id><published>2011-08-25T04:17:00.000-07:00</published><updated>2011-08-25T04:27:33.479-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Bardzo Ważna Notka (BWN) - Lubicie to?</title><content type='html'>Siedzę w biurze i powoli się roztapiam. Tak, już po remoncie, mamy więcej miejsca, więcej okien i więcej hałasu od ulicy ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie o tym... O ofertach reklamowych.&lt;br /&gt;Ofert reklamowych spływa do mnie sporo. W końcu jestem "szefem promocji", nie? Oferty są rozmaite - powierzchnie reklamowe, sponsoring konwentów, różne takie... Zdarzają się również oferty od agencji reklamowych i PR. Wśród nich jedna zwróciła moją uwagę ;-) W ofercie stało między innymi, że tylko kilku polskich wydawców ma na FaceBooku ponad 1000 fanów. Ledwie nieliczna grupa ma ich ponad 500. I tak sobie pomyślałam, że nie jest z nami aż tak tragicznie. Choć nie ukrywam, fajnie byłoby się znaleźć w tej elicie, co to ma ponad tysiąc ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem oferty agencji reklamowych są przerażające. Wiecie, że część profili, które można na FB lubić, jest prowadzona przez najętych do tego celu ludzi? Słono im się płaci za zbieranie znajomych. Kurczę, niby to rozumiem, w końcu FB też jest kanałem promocji, ale z drugiej strony... Przyznaję się - długo obwąchiwałam FaceBooka, bo generalnie nie kocham się z portalami społecznościowymi, zżerają ogromną ilość czasu, angażują człowieka wtedy, gdy POWINIEN robić coś konstruktywnego. Ale skoro się już obwąchałam, zaczęłam mieć wątpliwości co do pozostawiania profilu wydawnictwa obcym osobom, choćby były rewelacyjnymi profesjonalistami. Może powinnam się przekonać? Może wtedy mielibyśmy tylu fanów, co Groupon?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech.&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. A urlop był taki sobie, poświeciłam go na fitness, rysowanie i martwienie się jesienną robotą ;-) &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5074143977154734436?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5074143977154734436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/bardzo-wazna-notka-bwn-lubicie-to.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5074143977154734436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5074143977154734436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/bardzo-wazna-notka-bwn-lubicie-to.html' title='Bardzo Ważna Notka (BWN) - Lubicie to?'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5967052192788206857</id><published>2011-08-07T06:38:00.000-07:00</published><updated>2011-08-07T06:42:15.729-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Pomiędzy</title><content type='html'>pracą, a urlopem ;-) I tak generalnie - "Pomiędzy" :)&lt;br /&gt;Jest tytuł. Amen. Mam nadzieję... Dzięki wszystkim, którzy wymyślali na Facebooku, przez urlop zastanowię się nad typami i po 15 sierpnia troje szczęśliwców otrzyma fanty rzeczowe :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A póki co:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-hbHU43x1fZ0/Tj6V73pCKQI/AAAAAAAAAIA/_-DKXTN7pMU/s1600/pomi%25C4%2599dzy120%2Brgb.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 270px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-hbHU43x1fZ0/Tj6V73pCKQI/AAAAAAAAAIA/_-DKXTN7pMU/s400/pomi%25C4%2599dzy120%2Brgb.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638108639295318274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czcionka jeszcze do poprawienia, ale miałam drobny problem z oryginalną :) Cóż...&lt;br /&gt;"Pomiędzy" w tłumaczeniu Natalii Mętrak ukaże się 21 września :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5967052192788206857?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5967052192788206857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/pomiedzy.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5967052192788206857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5967052192788206857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/pomiedzy.html' title='Pomiędzy'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hbHU43x1fZ0/Tj6V73pCKQI/AAAAAAAAAIA/_-DKXTN7pMU/s72-c/pomi%25C4%2599dzy120%2Brgb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-2890448947031546257</id><published>2011-08-03T04:30:00.001-07:00</published><updated>2011-08-03T04:38:19.268-07:00</updated><title type='text'>Złota zakładka - nagroda bloggerów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-UT93cOTXsRE/TjkyleGGIaI/AAAAAAAAAH4/SWI-cVJTddw/s1600/zz.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 392px; height: 110px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-UT93cOTXsRE/TjkyleGGIaI/AAAAAAAAAH4/SWI-cVJTddw/s400/zz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636592027946066338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czynie społecznym oraz dlatego, że ta inicjatywa bardzo mi się podoba, zachęcam wszystkich blogerów do udziału w plebiscycie Złotej Zakładki. O co biega? Ano o to, że kilka osób wpadło na genialny w swej prostocie pomysł i uznało, słusznie, że blogerzy, jako siła medialna, powinni przyznawać swoją książkową nagrodę. I od tego roku przyznają :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczegóły znajdziecie na &lt;a href="http://zlota-zakladka.pl/"&gt;stronie Złotej Zakładki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasady zostały jasno przedstawione, kategorie, w których przyznawane będą wyróżnienia również. Powtórzę tylko - głosujcie na to, co Wam się naprawdę podoba :) Nie po to E-szefowa walczyła kiedyś zaciekle o wolność słowa i przekonań, żebym teraz ja namawiała kogokolwiek do uprawiania lokalnego patriotyzmu :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Finał - na Katowickich Targach Książki, na które się wybiorę, żeby potruć trochę o naszych paranormalach ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-2890448947031546257?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/2890448947031546257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/zota-zakadka-nagroda-bloggerow.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2890448947031546257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2890448947031546257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/zota-zakadka-nagroda-bloggerow.html' title='Złota zakładka - nagroda bloggerów'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-UT93cOTXsRE/TjkyleGGIaI/AAAAAAAAAH4/SWI-cVJTddw/s72-c/zz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1616087150530777892</id><published>2011-08-02T04:11:00.000-07:00</published><updated>2011-08-02T04:28:08.306-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>"Nie mogę tego zrobić, bo..."</title><content type='html'>Brzmi jak wymówka, prawda? Ale nie zawsze nią jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzi z grubsza o to, że dzisiaj jest dzień remontu, zwany również - Dniem Gniewu i Pomsty Bożej. Kują nam ścianę w biurze, bo przestałyśmy się mieścić w dwóch malutkich pokojach. Nie, nie idzie o to, że utyłyśmy niepomiernie, stołując się u Gieni (barek na dole, schabowy, mielony, surówka z majonezem) czy u Chińczyka, nie chodzi nawet o to, że mamy sekretarz redakcji, więc się niejako rozmnożyłyśmy... Chodzi o to, że trzymamy w biurze książki. Dużo książek. Egzemplarze recenzenckie, autorskie, nowości, backlistę. Z miesiąca na miesiąc jest tego coraz więcej. Efekt? Zorganizowanie spotkania graniczy z cudem ;-) No więc przebijają nas dziś dalej, przenosimy się za ścianę, będzie więcej miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja siedzę w domu i robię... I za Boga w niebiesiech mi się NIE CHCE. Tak, wiem, nie bardzo to polityczne pisać takie rzeczy na zawodowym blogu, ale, choć mi się nie chce, to przecież pracuję. I rozbijam sobie głowę o tytułowe NIE MOGĘ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE MOGĘ na przykład skończyć trailera do Dzieci Cieni, bo nie mam oryginalnych okładek. Napisałam już do agencji, żeby coś z tym zrobili, ale okazało się, że to myśmy miały zrobić. Więc zrobiłam, pewnie po raz drugi, to jest - napisałam do Kanady. Kanada odpowie we własnych godzinach urzędowania, jeśli w ogóle. Naćkałam w mejlu ASAP. Bo to jest ASAP. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE MOGĘ poprawić prezentacji i Biuletynu Policji Populacyjnej, bo... Jak wyżej - nie mam materiałów graficznych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE MOGĘ wysłać zapowiedzi, bo nie mam wszystkich danych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE MOGĘ zrobić prevki do HEREAFTER i zrobić zapowiedzi na sieć, bo nie mam okładki i nie mam tytułu. Szlag. Cenę też trzeba ustalić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE MOGĘ skończyć pudełka do "Wojny czarownic", bo nie mam wymiarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE MOGĘ wybrać lokalizacji billboardów, bo nie mam jeszcze oferty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE MOGĘ wysłać nikomu książek, bo mam dziurę w ścianie i pustkę w magazynie. NAJPIERW będę musiała uzupełnić braki, namówić zastępcę faceta, z którym pracuję (urlop...) do tego, żeby mnie dotowarował, a potem... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale NAJPIERW trzeba będzie przywrócić biuro do porządku ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marudna dzisiaj jestem, nie? :) Tyle mojego, że obleciałam od wczoraj kilku patronów medialnych do różnych tytułów, dogadałam o tyle, o ile Katowice, przedstawiłam ofertę dla Granic (o tyle, o ile, tak...), napisałam kilka mejli do tłumaczy (GDZIE, DO LICHA, JEST MOJE TŁUMACZENIE NEVERMORE???) oraz stałam się szczęśliwą posiadaczkę pdf'a ze składem "Oddechu nocy" Lesley Livingston. Dobrze, będę mogła zrobić egzemplarze przedpremierowe! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak właściwie to chciałam napisać, że praca w domu, choć wygodna, ma swoje minusy. Jednym z nich jest brak możliwości urządzenia burzy mózgów. Specyfika mojego zajęcia jest taka, że nie tylko wykonuję pewne rzeczy, ale na dodatek sama wymyślam, co właściwie mam jeszcze zrobić. Teoretycznie mogłabym leżeć brzuchem do góry. Nie ma kogoś, kto pokaże mi palcem i powie: zrób to i tamto. To raczej ja ganiam różne osoby, ciskając się, bo "nie mogę tego zrobić, bo...".&lt;br /&gt;Dobra, wylałam się, idę kombinować druk "Oddechu" :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1616087150530777892?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1616087150530777892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/nie-moge-tego-zrobic-bo.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1616087150530777892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1616087150530777892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/nie-moge-tego-zrobic-bo.html' title='&quot;Nie mogę tego zrobić, bo...&quot;'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5788558421907077398</id><published>2011-08-01T00:06:00.000-07:00</published><updated>2011-08-01T00:23:28.221-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>PAINT, "Klika" i pomysły na konkursy</title><content type='html'>Konkursy się robi - to wszyscy wiemy :) I wszyscy konkursy lubimy bardzo! Dlaczego? Bo fajnie coś wygrać... Pisze to osoba, która w życiu wygrała JEDNĄ nagrodę pocieszenia. Dawno, dawno temu, w jakimś konkursie kulinarnym, za przepis na kurczaka z orzeszkami, otrzymałam płócienną torbę jednej z firm garmażeryjnych. Pustą, w końcu to nagroda pocieszenia, nie? Torba zbiegła się po pierwszym praniu tak, że mogłaby robić za torebkę wieczorową. Gdyby oczywiście ktoś chciał iść na imprezę ze szmacianą minitorebką z wizerunkiem błękitnego indyka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie o tym. O konkursach ogólnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkursy trzeba wymyślić. Wychodzę z założenia, że żeby konkurs był zauważalny i nie zginął w zbitej masie podobnych, należy pokusić się o coś oryginalnego. Zajmuję się promocją, tak więc "kreatywność" należy do moich obowiązków. Niebawem miną cztery lata, jak staję na rzęsach, co by coś fajnego i nietuzinkowego wymyślić. Oczywiście najfajniej byłoby strzelić jakąś monumentalną nagrodę - nowiutkiego Jaguara (co by nawiązać do nazwy wydawnictwa), wielki plazmowy telewizor, szytą na wymiar kieckę od znanego projektanta... Problem w tym, że nie jesteśmy firmą produkującą kostki do klopa czy inne balsamy typu "za trzy dni będziesz miała supertyłek", tylko wydawnictwem właśnie. I nasz budżet jest, delikatnie mówiąc, ograniczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niebawem będziemy ubierać Ashley na imprezę ;-) PAINTEM. Na portalu Nastek.pl. A do wygrania będą książki Melissy de la Cruz. To jeden z pomysłów na ożywienie konkursu... O, proszę, Ashley:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-uJG9sOrKBVM/TjZSlBEUz6I/AAAAAAAAAHw/A3qHPzY2khc/s1600/klika%2Bash%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-uJG9sOrKBVM/TjZSlBEUz6I/AAAAAAAAAHw/A3qHPzY2khc/s400/klika%2Bash%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635782779595968418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zresztą nie pierwsza zabawa konkursowa z PAINTEM na łamach nastka. Poprzednią wymyśliła ekipa portalu i polegała ona na dokończeniu okładki do "Zbłąkanego anioła" właśnie w tym małym programiku :) Było śmiesznie, więc odkopałam ideę. Prywatnie lubię sobie czasem ubierać modelki ;-) Nawet mam konto na looklet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając jednak do kwestii kreatywnych konkursów, to robiłam już dziwne rzeczy. W pamięci zapisał mi się na przykład konkurs na Halloween z "Kronikami Wardstone" - wtedy do wygrania były nie tylko książki z serii, ale również dynie. Ne pytajcie, co mnie podkusiło, żeby dynie kupować, fotografować, pakować i wysyłać. Wyszło zabawnie, ludziom się podobało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym przykładem kreatywności z ograniczonym budżetem jest to, co zrobiłam kiedyś z portalem e-puls. Na okoliczność premiery drugiego tomu serii GONE, czyli "Głodu", przygotowaliśmy pakiety: książka + standardowe wojskowe racje żywieniowe. Najfajniejsze w tych racjach było to, że opakowano je w oliwkowozieloną folię i wyglądały naprawdę, eeeee, krytycznie :) W składzie były między innymi duszone żeberka w samopodgrzewającym się naczyniu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pakowaliśmy śmierć na wakacje, aplikowaliśmy do grona Błękitnokrwistych, pisaliśmy do Halta z prośbą o przyjęcie do grona "Zwiadowców", stylizowaliśmy się na boginie... Były nawet limeryki o głupich elfach. Przy limerykach wył ze śmiechu zarówno Jaguar, jak i portal Fahrenheit. &lt;br /&gt;Teraz zastanawiam się, co dalej... To znaczy z jesienią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BTW, wiecie, że na katowickich targach książki będzie dzień literatury paranormalnej? :) Chyba się wybieram...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5788558421907077398?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5788558421907077398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/paint-klika-i-pomysy-na-konkursy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5788558421907077398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5788558421907077398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/08/paint-klika-i-pomysy-na-konkursy.html' title='PAINT, &quot;Klika&quot; i pomysły na konkursy'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-uJG9sOrKBVM/TjZSlBEUz6I/AAAAAAAAAHw/A3qHPzY2khc/s72-c/klika%2Bash%2Bcopy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4837931863912196475</id><published>2011-07-27T03:42:00.000-07:00</published><updated>2011-07-27T04:23:46.890-07:00</updated><title type='text'>Pełen profesjonalizm - HEREAFTER</title><content type='html'>czyli: wymyślamy polski tytuł do HEREAFTER :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas akcji: czwartek po południu.&lt;br /&gt;Miejsce akcji: Drugi Pokój w Wydawnictwie Jaguar.&lt;br /&gt;Dramatis Personae: A-szefowa, E-szefowa, Sekretarz Redakcji (SR), Enty Admin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzut na ścianę pokoju, co by odpowiedni klimat wprowadzić:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-WQHK_VfQseI/Ti_sUU-1kFI/AAAAAAAAAHQ/9c4yUVfBNbs/s1600/kr%25C3%25B3liki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-WQHK_VfQseI/Ti_sUU-1kFI/AAAAAAAAAHQ/9c4yUVfBNbs/s400/kr%25C3%25B3liki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633981492837584978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jednej ze ścian plakat z rodziną królików wydarty z jednego z katalogów książkowych przywiezionych z Bolonii (waga walizki - 26 kilogramów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-c5ljwuyO-YE/Ti_skp_HZDI/AAAAAAAAAHY/sUFPT9pc7k4/s1600/las.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-c5ljwuyO-YE/Ti_skp_HZDI/AAAAAAAAAHY/sUFPT9pc7k4/s400/las.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633981773353804850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugiej ścianie: opis tego, co biorą postaci z Kubusia Puchatka oraz niepolityczny demotywator, który nie trafił jak dotąd do publicznego obiegu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-fllItPePJ8w/Ti_s2us8n1I/AAAAAAAAAHg/sxbTgslQpmA/s1600/prl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-fllItPePJ8w/Ti_s2us8n1I/AAAAAAAAAHg/sxbTgslQpmA/s400/prl.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633982083857424210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tuż przy biurku Entego Admina - ... Czy to wymaga komentarza? Stojąca na półeczce klepsydra kwitnie tam od roku. Kiedyś robiła za dekorację w Empiku, potem zapomniałam ją wynieść :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekhem, dobra, lecimy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Bardzo Ważnym Spotkaniu wróciłyśmy do biura, żeby zająć się między innymi kwestią kampanii promocyjnych do książek Margaret Haddix. Do dyskusji nad kampanią nie doszło, gdyż olśniło nas, że mamy wydać we wrześniu HEREAFTER. I nie mamy tytułu. Tłumaczka napisała:&lt;br /&gt;"Nie da się dobrze przełożyć słowa HEREAFTER na język polski". &lt;br /&gt;Zonk.&lt;br /&gt;Ale co to dla nas, nie takie tytuły się wymyślało! Na przykład krótkie, wpadające w ucho, GONE: Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój. O tak!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej propozycje z komentarzem (propozycje zapisałam skrzętnie na odwrocie koperty, w której przyszła oferta agencji PR, pozdrawiam!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Życie po życiu"&lt;/span&gt; - nieeeeee, kiedyś była taka książka, brzmi tragicznie!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Pożycie" &lt;/span&gt;- jasne, wiemy, co to jest "pożycie" i z czym się kojarzy...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Utopieni"&lt;/span&gt; - ej, zaraz, ale on się nie utopił. Ona zresztą też nie. Bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Namiętna topielica"&lt;/span&gt; - no super, a teraz zastanówmy się poważnie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Miłość w trumnie"&lt;/span&gt; - weźmy poprawkę na to, że Amelia pływa w tej rzece BEZ trumny, solo, sama, nie w opakowaniu!&lt;br /&gt;(Enty Admin w tym momencie przezornie odstawił kawę, żeby się nie opluć)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Nagły przypływ uczuć"&lt;/span&gt; - to rzeka, a nie morze, zapomnij o przypływach...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Pod prąd"&lt;/span&gt; - brzmi jak jakiś poradnik albo dramat psychologiczny.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Martwi i zakochani"&lt;/span&gt; - a także szybcy i wściekli, poza tym ON ŻYJE.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Zatopieni w miłości aż po dno" &lt;/span&gt;- dno czego?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Zwidy Amelii"&lt;/span&gt; - jak opis pobytu w psychiatryku...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Paranormalna miłość"&lt;/span&gt; - obleci od biedy, ale jest tak frontem do klienta, że bardziej być nie może, że nie wspomnimy o "Paranormalności" oraz paralitykach. Różnych.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Topielica" &lt;/span&gt;- wiesz, jak wygląda po tygodniu topielec? I nie chcesz wiedzieć. &lt;br /&gt;Tu Enty Admin uparł się, że topielica jak południca, ale rozeszło się po kościach, za to w oparach anatomopatologicznego absurdu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Amelia i wodorosty".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tu Enty Admin wyłączył się z dyskusji, bo dostał głupawki, czkawki i popłakał się ze śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Miłość w wodorostach".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Topielica Amelia i półżywy Josh"&lt;/span&gt; - nareszcie zapamiętałyśmy, że Josh nie strupieszał na amen i jeszcze dycha.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Trupy w rzece"&lt;/span&gt; - ale i tak nas poniosło.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Zdradliwa toń" &lt;/span&gt;- całkiem niezłe, ale nie idealne, więc wymyślamy dalej!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Koło ratunkowe"&lt;/span&gt; - lekki spadek formy...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Rzeka miłości"&lt;/span&gt; - tak, tak, statek miłości.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Kiełkujące uczucie w wodzie"&lt;/span&gt; - podtytuł: pola ryżowe.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Zielona i oślizgła"&lt;/span&gt; - to skutecznie wyłączyło Entego na kolejnych kilka minut, poza tym rozpętała się dyskusja o tym, czy Josh jest normalny, jeśli, za przeproszeniem waszym, leci na jakąś zieloną, oślizgłą i zapewne w częściach. Stanęło na tym, że mamy do czynienia z emanacją ducha i musimy zrezygnować z takich opisowych tytułów, bo pikujemy w stronę zombielandu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Problemy topielicy"&lt;/span&gt; - to niech topielica napisze do Kasi, albo niech uda się do Rozmów w Toku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Niezatapialni"&lt;/span&gt; - na to hasło zaczęłyśmy podśpiewywać starą polską piosenkę o Titanicu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Utopce"&lt;/span&gt; - rzuciła Sekretarz. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Utopence"&lt;/span&gt; - ożywił się Enty. Utopence to takie czeskie parówki w zalewie!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Utopławni"&lt;/span&gt; - to nam pozwoli ominąć kwestie spożywcze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, w międzyczasie trafiło się również kilka sensowniejszych pomysłów, ale, ponieważ i gdyż, tegoż akurat dnia aura sprzyjała marudzeniu i podważaniu wszystkiego, żaden nie został ostatecznie zatwierdzony.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Miłość i śmierć"&lt;/span&gt; - w Las Vegas, w Wenecji, gdziekolwiek.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Martwa rzeka"&lt;/span&gt; - ale tak martwa na samym początku? &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Pomiędzy światami"&lt;/span&gt; - utknęła nam ta topielica.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Pomiędzy"&lt;/span&gt; - hmmmm.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Przeznaczeni"&lt;/span&gt; - na to się na chwilę napaliłyśmy, a potem nam przeszło, bo znowu stright forward, bez cienia wątpliwości i tak dalej...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Unosząc się..."&lt;/span&gt; - a potem E-szefowa wróciła z miejsca, do którego nawet szefowa chadza piechotą i tak napiętnowała "się" na końcu, że nic z niego nie zostało.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Granice ciszy"&lt;/span&gt; - przeszły bez echa, za bardzo wydumane.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Nie umieraj dla mnie"&lt;/span&gt; - zbyt dwuznaczne, poza tym Enty Admin zbuntował się, że będzie badziewnie wyglądać na okładce.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Dlaczego umarłam"&lt;/span&gt; - niby fajnie, ale znowu kostnicą zalatuje...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Śmiertelny nurt"&lt;/span&gt; - no, no, może...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Rzeka ciszy"&lt;/span&gt; - jakieś takie za mało paranormalne.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Ciemna woda"&lt;/span&gt; - zdrowia doda. Zwłaszcza topielicy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Smutek rzeki"&lt;/span&gt; - całkiem ciekawe, ale czy oby nie za bardzo skomplikowane? Tego samego wieczoru Kolega Entego uznał, że brzmi koszmarnie, ale w procesie WYMYŚLANIA TYTUŁU kolega się nie liczy ;-)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Rzeka przeznaczenia"&lt;/span&gt; - całkiem, całkiem.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Tęsknota" &lt;/span&gt;- to by się nadało, jeden wyraz, sensowny, odpowiada treści, będzie dobrze wyglądał...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Sekret rzeki"&lt;/span&gt; - i to też ok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to macie, jak to mówią: pełna profeska :)&lt;br /&gt;W międzyczasie odbyło się: śpiewanie piosenek o Titanicu, cytowanie Leśmiana (kochamy Leśmiana!) w nadziei, że spłynie na nas część jego talentu do wymyślania neologizmów (ale nie spłynęła - "utopławni" nie brzmią najlepiej...), chrupanie pszennych wafelków oraz ocieranie łez. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I żeby nie było, są miejsca, w których redaktorzy zasiadają w koło i w nabożnym skupieniu pracują nad najlepszym tytułem dla danej powieści. Podobno. Nigdy w takim nie pracowałam i nie tęsknię :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przypomnienia, wymyślałyśmy tytuł dla tej książki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-qe-BDqMx5dw/Ti_z-EUrmJI/AAAAAAAAAHo/u4NMMj89Tpw/s1600/hereafter.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 265px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-qe-BDqMx5dw/Ti_z-EUrmJI/AAAAAAAAAHo/u4NMMj89Tpw/s400/hereafter.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5633989906501703826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Data premiery to 21 września 2011, więc wcześniej niż początkowo zakładałyśmy. Tak się składa, że HEREAFTER ukaże się w tym samym w dniu, co "Oddech nocy" Lesley Livingston. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ufff, długi ten wpis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Aha - najmocniej przepraszam wszystkich bloggerów za brak kontaktów ze mną, ale nałożyło się na siebie kilka spraw i wrócę do tej kwestii na pocz. sierpnia, ok? Jeszcze ciut cierpliwości :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4837931863912196475?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4837931863912196475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/07/peen-profesjonalizm-hereafter.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4837931863912196475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4837931863912196475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/07/peen-profesjonalizm-hereafter.html' title='Pełen profesjonalizm - HEREAFTER'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WQHK_VfQseI/Ti_sUU-1kFI/AAAAAAAAAHQ/9c4yUVfBNbs/s72-c/kr%25C3%25B3liki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4113300415553490707</id><published>2011-07-11T04:30:00.000-07:00</published><updated>2011-07-11T04:57:40.803-07:00</updated><title type='text'>Wojna czarownic :)</title><content type='html'>Dobra, to tak w ramach odgrzewania staroci, niebawem pakiet z trylogią Maite Carranzy :) Tak sobie pomyślałam, że fajnie byłoby przypomnieć, o czym w ogóle jest ta seria, bo wyszła już dość dawno temu... A kiedyś, w zamierzchłych czasach początków mojej pracy w Jaguarze, był to nasz wiodący tytuł. Przeczytałam, lubię :) Bawiło mnie strasznie czytanie kolejnych tomów, bo autorka jest antropologiem kultury :) Tak się składa, że robiłam magisterium z antropologii literatury popularnej, więc dodatkową atrakcją było szukanie w książkach Carranzy odniesień do znanych mi tekstów i opracowań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem tak: jeśli chcecie poczytać o kobiecości, o złych kobietach, dobrych kobietach, starych rytuałach i pogańskiej, mitycznej więzi kobiety z ziemią i cyklem natury, to książka dla Was :) Niestety, stronę dedykowaną serii diabli wzięli, chciałam Wam pokazać ilustracje, które kiedyś robiłam, ale zalegają u mnie na dysku... Wykopałam tylko Valerię :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-z2dle5hoKhw/ThrhWgSuxTI/AAAAAAAAAHA/iIXTNOifIAE/s1600/Valeria_by_Katakanasta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 304px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-z2dle5hoKhw/ThrhWgSuxTI/AAAAAAAAAHA/iIXTNOifIAE/s400/Valeria_by_Katakanasta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628058461094724914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm, moim zdaniem ta ilustracja była najlepsza ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszy mnie Wasze zainteresowanie książkami Carranzy. Faktycznie wyróżniają się na tle innych książek o czarownicach. Osadzone w Hiszpanii (przynajmniej początkowo), opowiadają o dwóch, zwalczających się rodach czarownic. Rody te pochodzą od dwóch skłóconych ze sobą bogiń, a ich walka trwa od zarania czasu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potomkinie Omy to kobiety mocno związane z cyklem życia, przyrodą, rodziną. Nie są bezwzględnie dobre, daleko im do altruistycznych sióstr miłosierdzia, jednak żyją zgodnie z pewnymi zasadami. Świat się zmienia, zmienia się rzeczywistość, ale kobieta w swojej pierwotnej istocie pozostaje niezmienna :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te, które pochodzą od Odi, nie wahają się używać mocy dla własnych celów. Bogactwo, władza, wieczne życie - to wszystko kusi je i tej pokusie ulegają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dobre" czarownice ukrywają się przed "złymi" - nie walczą, mordowanie nie leży w ich naturze. Dlaczego czekają tak cierpliwie, godząc się z kolejnymi stratami? Bo proroctwo O mówi o tym, że oto nadchodzi wybranka z plemienia Omy, która zakończy odwieczny konflikt. Treść proroctwa wskazuje na to, że te dobre wygrają...&lt;br /&gt;I nagle - wtopa. Uznawana za czarownicę z proroctwa Selene ("we włosach ogień") znika bez wieści. Zdradziła? Anaid, jej córka, nie chce uwierzyć w taką wersję wydarzeń i rusza na poszukiwania matki-wybranki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, dosyć :) Fajne to jest, trochę zakręcone ;-) "Klan Wilczycy" jest o Selene i Anaid, "Lodowa pustynia" przybliża historię egocentrycznej, szalonej Selene (nawiasem mówiąc, "wybranka" trudni się rysowaniem komiksów!) i jej, delikatnie mówiąc, dziwnego związku z pewnym facetem, "Przekleństwo Odi"... No, bitwa - a raczej droga ku niej.&lt;br /&gt;Jeśli ktoś nie przerobił Campbella czy Eliadego, będzie baaaardzo zaskoczony zakończeniem. Obiecuję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie gadam i gadam, bo nie bardzo mam śmiałość wstawić NIEZAAKCEPTOWANY jeszcze projekt grafiki okładkowej ;-) Książki w pudełku będą w starym wydaniu, nie będziemy ich obdzierać ze skóry. Tylko pudło będzie inne, więc posiadacze starej edycji jakoś to chyba przeżyją :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, kot za płot ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-XL8Bq8u9bxQ/ThrlHu_0LgI/AAAAAAAAAHI/y8VOCxVsWpo/s1600/carranza%2Bfront.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-XL8Bq8u9bxQ/ThrlHu_0LgI/AAAAAAAAAHI/y8VOCxVsWpo/s400/carranza%2Bfront.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628062605390392834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4113300415553490707?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4113300415553490707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/07/wojna-czarownic.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4113300415553490707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4113300415553490707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/07/wojna-czarownic.html' title='Wojna czarownic :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-z2dle5hoKhw/ThrhWgSuxTI/AAAAAAAAAHA/iIXTNOifIAE/s72-c/Valeria_by_Katakanasta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-36544879317358403</id><published>2011-07-07T05:26:00.001-07:00</published><updated>2011-07-07T05:55:43.161-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Dalej mam lenia :)</title><content type='html'>Dalej mam lenia, to chyba wszystko wyjaśnia? ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym ogarniam różne bieżące sprawy w stylu: wysłać tonę książek, obsłużyć konwenty, zorganizować konkursy na jakimś portalu, dzień jak co dzień :) Poza tym postanowiliśmy odgrzać trochę książki Maite Carranzy z serii "Wojna czarownic" i wydać trylogię w pakiecie :) Książka ma klub wielbicielek. Może dlatego, że jest zupełnie różna od tego, co mają do zaoferowania amerykańskie i brytyjskie powieści. Autorka jest Hiszpanką, na dodatek antropologiem, z "Wojny czarownic" wieje więc, zaraz się komuś narażę, pogańską i pierwotną siłą kobiecości :) Ponieważ znudziły nam się trochę okładki poszczególnych tomów, postanowiłyśmy zrobić pudło z inną grafiką. Skutkiem czego siedzę, dłubię i pluję sobie w brodę, że nie byłam na ASP ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt, oczywiście, pokażę. Na razie mam mały zonk, bo nijak nie mogę wpasować liternictwa :( &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz muszę się chyba zająć planowaniem jesieni... Mam sporo najrozmaitszych pomysłów promocyjnych i tylko nie mam pojęcia, jak ogarnąć realizację :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-36544879317358403?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/36544879317358403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/07/dalej-mam-lenia.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/36544879317358403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/36544879317358403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/07/dalej-mam-lenia.html' title='Dalej mam lenia :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8206107675995277278</id><published>2011-06-28T08:37:00.000-07:00</published><updated>2011-06-28T08:53:45.257-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Powroty bolą...</title><content type='html'>No, bolą. Niby wróciłam w sobotę i miałam całą niedzielę, żeby ochłonąć, ale nijak mi to nie pomaga ;-) Ledwie tydzień, za to bez zasięgu w telefonie, do którego na dodatek nie wzięłam ładowarki, a ja czuję się, jakbym wróciła z jakiejś innej planety. Mało tego, na wyjeździe byłam razem z E-szefową (dla odróżnienia od A-szefowej), więc niby powinnam być na bieżąco w temacie. Ale nie jestem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niespodzianka: nowe zapowiedzi na stronie Jaguara, tej oficjalnej. Ale to wtedy, gdy admin się zmiłuje i wrzuci. "Shadow Children", trzeci tom "Zwiadowców" w twardej oprawie, oraz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-kliLenS03bY/Tgn2HIKQt3I/AAAAAAAAAG4/S13L1s6Efdk/s1600/zagubieni_72.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 263px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kliLenS03bY/Tgn2HIKQt3I/AAAAAAAAAG4/S13L1s6Efdk/s400/zagubieni_72.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623296212058814322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że w tym pięknym kraju są jeszcze tacy, którzy pamiętają serię Melissy de la Cruz? ;-) O właśnie, szósty regularny tom wampirków planujemy wydać jesienią. Chwilowy problem mamy z tym, że wciąż nie dotarł do nas maszynopis powieści. Dojdzie, pójdzie do tłumaczenia, wydamy... Mam nadzieję, że czytelniczkom się jeszcze nie znudziło. I że tłumaczka nie zdzieli mnie czymś ciężkim, gdy będzie musiała rzucić kapitalne antyutopie Haddix i na powrót wgryźć się w świat, w którym Schuyler jest z Jackiem, ale nie może z nim być; Mimi kocha Kingsleya, ale Kingsley jest w piekle... Żebyśmy dobrze się zrozumieli - lubimy wampiry, ale postawcie się w sytuacji tłumaczki: każdą książkę czyta kilka razy pod rząd. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do powrotu z urlopu i związanych z tym niedogodności - ominęły mnie na przykład ulotki, które robiłam dla Sieciaków. Zaprojektowałam, dałam do druku, wszystkie poszły w świat i żadnej nie widziałam. Mamy za to jeszcze trochę plakatów z "Mrokiem" i te, nieskromnie powiem, wyszły całkiem całkiem :) Taka mała satysfakcja. &lt;br /&gt;Powinnam jeszcze dziś ogarnąć się z kolejnym tomem Andersena, żeby grafik mógł zrobić w spokoju okładkę, ale chyba nie mam do tego głowy. Może później, tak po 22? A "Kostka Śmierci", która ukaże się jutro, wygląda naprawdę @#$%^&amp;*()_!!! Genialna! To chyba moja ulubiona okładka Jaguara!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za życzenia udanego urlopu serdecznie dziękuję :) Wyjazd był wielce oryginalny, choć nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, gdzie tak właściwie jadę. Ośrodek wczasów odmładzających? Spoko. A tam dieta, sport, sauna i kąpiele w zimnym jeziorze o 7:30 rano! I wiecie, co? Ja do tego jeziora nie wlazłam, a moja E-szefowa okazała się twarda jak... nie wiem, terminator? &lt;br /&gt;Enty admin: Idziesz do jeziora?&lt;br /&gt;E-szefowa: Idę, idę.&lt;br /&gt;Enty admin: Uhm, dobra. Może ja też pójdę...&lt;br /&gt;Rano:&lt;br /&gt;E-szefowa wychodzi po cichu, żeby nie obudzić Entego admina. Enty admin naciąga kołdrę na głowę i udaje, że śpi. E-szefowa wraca i rozpoczyna dzień. &lt;br /&gt;E-szefowa: Idziesz ćwiczyć?&lt;br /&gt;Enty admin: Mmmmmmmm... Neeeeeee... Przyjdę na śniadanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmierdzący leń ze mnie, prawda? :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8206107675995277278?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8206107675995277278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/powroty-bola.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8206107675995277278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8206107675995277278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/powroty-bola.html' title='Powroty bolą...'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-kliLenS03bY/Tgn2HIKQt3I/AAAAAAAAAG4/S13L1s6Efdk/s72-c/zagubieni_72.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-2533275568327653509</id><published>2011-06-17T06:47:00.000-07:00</published><updated>2011-06-17T07:24:31.597-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Zadyszka przed urlopem :)</title><content type='html'>O rany, rany, jutro z samego rana wyjeżdżam, a mam wrażenie, jakby świat nagle się obudził. Kocham to - senny spokój, aż nagle, z zaskoczenia, w piątek oczywiście, stadko mejli. Lubię wyjeżdżać na urlop, ale nie lubię na dzień przed ogarniać bałaganu (zawsze mam wrażenie, że o czymś zapomniałam) i nie cierpię pierwszego dnia po urlopie, gdy odpalam pocztę, a tam apokalipsa ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby tego było mało, na sprawy zawodowe nałożyło się kilka drobiazgów prywatnych z remontem balkonu włącznie, więc mam język na brodzie. Opędzlowałam, co się dało, między innymi:&lt;br /&gt;- bannery na naszą oficjalną stronę, bo poprzednie z gatunku prehistorycznych;&lt;br /&gt;- bannery na stronę dystrybucji*;&lt;br /&gt;- wysyłkę książek dla patronów medialnych;&lt;br /&gt;- część wysyłki dla odbiorców detalicznych;&lt;br /&gt;- akcję "Sieciaki na wakacjach";&lt;br /&gt;- zapowiedzi rozmaite;&lt;br /&gt;- katalog książek na portalu Wirtualny Wydawca;&lt;br /&gt;- książki "a może to wydać" do recenzji;&lt;br /&gt;- plakaty na konwent i dla bibliotek;&lt;br /&gt;- ulotki na imprezę Sieciaków...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niejako przy okazji była jeszcze akcja "brak książek", akcja "trzeba zrobić umowę", akcja "kurczę, a konkursy to co?" i milion pomniejszych pierdół, np. akcept okładki do  :) Więc gdyby ktoś dziko łaknął pracy w wydawnictwie, niech się poważnie zastanowi ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, plakat :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-yjHkeow4DnE/TftefLvzkqI/AAAAAAAAAGw/gMdmB4rx4Fs/s1600/plakatprev.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 284px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-yjHkeow4DnE/TftefLvzkqI/AAAAAAAAAGw/gMdmB4rx4Fs/s400/plakatprev.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619188849897083554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Piętnastominutowa przerwa na szalenie sympatyczną rozmowę z autorem okładek ;-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj JeRzy wrzucił na FB ciekawy artykuł. Ciekawy i przerażający - o zapaści rynku wydawniczego w Polsce. Niestety - święta prawda, ten rok jest bardzo niewesoły :( Mam nadzieję, że druga połowa roku będzie lepsza, na razie musieliśmy trochę okroić plan wydawniczy. Wszyscy narzekają na cenę książek, ale kto zdaje sobie sprawę, ile tak naprawdę zarabia wydawca? Ręka do góry...&lt;br /&gt;Dlatego następnym razem napiszę o procesie wydawniczym i ukrytych w nim kosztach. Jeśli zdążę, jeszcze dzisiaj. Jeśli nie zdążę, po urlopie.&lt;br /&gt;Nie tak dawno temu brałam udział w konferencji o czytelnictwie wśród młodzieży** i wywnętrzałam się, jak właściwie robi się książkę :) Szkoda, że wtedy nie było bloga, a ja miałam kupę roboty, bo może ktoś zajrzałby na FBokową stronę akcji. Tak między nami - biblioteki jako instytucja jakoś nie do końca umieją się promować ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* TRZY razy! Raz majster od strony podał zły wymiar, potem dostałam właściwy z adresem strony, na której był podgląd slideshow, a potem jeszcze raz, gdy okazało się, że w przeglądzie slajdów napisy będą wjeżdżać z DRUGIEJ strony! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** Prowadząca powiedziała do zebranych "szanowna młodzieży, słuchajcie prelegentów, to dla was ta konferencja"... Miałam ochotę zleźć z podwyższenia i klapnąć na krześle. Nie czuję się dorosła?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-2533275568327653509?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/2533275568327653509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/zadyszka-przed-urlopem.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2533275568327653509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2533275568327653509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/zadyszka-przed-urlopem.html' title='Zadyszka przed urlopem :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yjHkeow4DnE/TftefLvzkqI/AAAAAAAAAGw/gMdmB4rx4Fs/s72-c/plakatprev.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7783468417965569247</id><published>2011-06-15T10:08:00.000-07:00</published><updated>2011-06-15T10:20:23.279-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Kontakty z blogami</title><content type='html'>Łał. Tyle Wam powiem. Nie jestem w stanie ogarnąć wszystkich bloggerów, chrzanią mi się książki, czasem o czym zapominam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś kiedyś poprosił mnie o jakąś książkę. W styczniu. Wtedy byłam przez miesiąc na L4. Odgrzebywałam się później kupę czasu. Napisałam uczciwie, choć z dużym opóźnieniem, że nie prowadzimy współpracy stałej, że wysyłam różne książki, zazwyczaj w miarę jak spływają z drukarni.&lt;br /&gt;I co? I jak się wygrzebałam, wysłałam nie to, co powinnam.&lt;br /&gt;"Chciałabym czytać to, co zamówiłam".&lt;br /&gt;Oups. Znowu przegapiłam mejla i po jakimś czasie zapytałam Panią Bloggerkę o to, jakie tytuły otrzymała. W tonie luźnym.&lt;br /&gt;A dzisiaj:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;jeżeli zamierza Pani odpowiadać do mnie po dwóch miesiącach, w dodatku tak lekceważąco, ja też tak będę robić. &lt;br /&gt;Nie wiem, co Pani mi wysłała. &lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie popełniają błędy, w stopce mejla jest mój telefon, czasem wystarczy ZADZWONIĆ albo napisać SMS. Poza tym uprzejmie wyjaśniam, że skoro wysłałam książki, to jednak nie do końca lekceważę sobie kogoś. Stwierdzenie "nie wiem, co mi Pani wysłała" jest dla mnie poniżej jakiejś ogólnej normy. Sorry. Grrrrrr. Staram się być miła. Okazało się, że już dwa razy nie byłam. Teraz i wcześniej, gdy ktoś napisał do mnie "mam bloga z książkami i chętnie przeczytałabym książkę taką, a taką", wtedy odpowiedziałam, że książka jest ogólnie dostępna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowem wyjaśnienia - nie jestem aniołem, ale LUDZIE!, jestem jedna na całe wydawnictwo! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do sprawy blogów wracam po urlopie, mam do zrobienia jeszcze sporo pierdół różnej maści.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7783468417965569247?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7783468417965569247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/kontakty-z-blogami.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7783468417965569247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7783468417965569247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/kontakty-z-blogami.html' title='Kontakty z blogami'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-481664080433770080</id><published>2011-06-14T23:21:00.000-07:00</published><updated>2011-06-14T23:52:25.972-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Patriotyzm lokalny - top 5</title><content type='html'>Refleksja przy kawie (nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia BEZ kawy, to straszne!) - jak ja lubię niektóre nasze książki :) To taki patriotyzm lokalny, który nie miał miejsca w mojej poprzedniej pracy. Ta jest fajna, bardzo fajna, mała firma, nikt na nikogo nie wrzeszczy, czasem trudno się dogadać, ale bywa, że w środku dnia beczę ze śmiechu :) Czasem mam tyle pracy, że wstaję od komputera sztywna jak trup, ale warto :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do patriotyzmu lokalnego, to, siorbiąc kawę, zastanawiałam się nad moim top 5 książek, które wydaliśmy :) Nie uwzględniam tu "Nevermore", bo wyjdzie dopiero w listopadzie i "Oddechu nocy", bo przeskoczył na wrzesień ;-) A z tego, co wyszło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numer 5 - "Złodziej magii"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-JOf44J-yXZ0/TfhR-uLE6BI/AAAAAAAAAGI/EihsM-7dOcg/s1600/Zlodziej%2BMagii%2BOkladka%2BI_72.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 307px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-JOf44J-yXZ0/TfhR-uLE6BI/AAAAAAAAAGI/EihsM-7dOcg/s400/Zlodziej%2BMagii%2BOkladka%2BI_72.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618330673132922898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka dla młodszych czytelników, zabawna, inteligentna, z fajnym młodocianym bohaterem - kieszonkowcem. Conn, drobny złodziejaszek, próbuje ukraść potężnemu czarodziejowi jego locus magicalicus i, zamiast zginąć marnie, zostaje jego uczniem :) Wiem, ze nie mam 10 lat, ale to jest fajne :) I ma bardzo ładne ilustracje :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numer 4 - "Straż"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Xb8CwBPjsa0/TfhSa1tATfI/AAAAAAAAAGQ/0s4yeJ1m_rc/s1600/Stra%25C5%25BC%2Bfront%2B72_ww.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 250px; height: 369px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Xb8CwBPjsa0/TfhSa1tATfI/AAAAAAAAAGQ/0s4yeJ1m_rc/s400/Stra%25C5%25BC%2Bfront%2B72_ww.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618331156190612978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje nemezis, znakomita książka, która jakoś nie cieszy się ogromną popularnością, choć bije na głowę wiele paranormalnych romansów. Przeczytałam z dziką przyjemnością. To o Ethanie i Isabel, dwojgu takich nastoletnich, którzy działają z ramienia Straży, organizacji dbającej o to, by Chaos nie majstrował w historii. Narracja miejscami za szybka, ale to jedna z najbardziej zaskakujących książek, z jakimi się spotkałam. Autorce kilka razy udało się mnie zaskoczyć, co wcale nie jest oczywiste, bo, np. "Metro 2033", które polecano mi jako rzecz o zdumiewającym zakończeniu, rozgryzłam po jakichś stu stronach, wsparta wiedzą zawartą w opracowaniach o morfologii bajki rosyjskiej ;-) W każdym razie "Straż" lubię bardzo, podoba mi się dwutorowa, prowadzona z punktu widzenia Ethana i Isabel, narracja. Wątek miłosny jest nienachalny, Bogu niech będę dzięki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numer 3 - "Primavera"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-XaBEF2qOhm8/TfhTtSCzMeI/AAAAAAAAAGY/z5n_NTDN-AM/s1600/Primavera_72.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 270px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-XaBEF2qOhm8/TfhTtSCzMeI/AAAAAAAAAGY/z5n_NTDN-AM/s400/Primavera_72.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618332572547494370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego pewnie nikt nie pamięta... Romans i książka obyczajowa osadzona w renesansowej Florencji, w czasach wielkich, walczących zaciekle rodów. Tytuł pochodzi od obrazu i znaczy "wiosna" :) Bardzo ładna, spokojna i plastyczna przy tym historia o dziewczynie, której uroda i usposobienie nie pasowały do epoki. Jest miłość, bunt, krwawa łaźnia, nawet egzekucje ;-) Zabawne, że jeden z Wielce Poważanych Redaktorów Modnego Pisma Dla Bogatych Kobiet wyśmiał mnie niekulturalnie przez telefon, gdy zaproponowałam mu tę książkę do recenzji. Jasne, Wysoka Półka zobowiązuje, nie? Lepiej pisać o książkach Weisberger, tłumacząc się ich wysokim poziomem literackim (słowa nie powiem), gdy chodzi li i jedynie o marketing.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numer 2 - "Zemsta czarownicy"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Ej6x7GBtLEc/TfhUy0EXs8I/AAAAAAAAAGg/I8pHnLBLOO8/s1600/ZemstaCzarownicy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 277px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ej6x7GBtLEc/TfhUy0EXs8I/AAAAAAAAAGg/I8pHnLBLOO8/s400/ZemstaCzarownicy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618333767091860418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastoletni Tom zostaje uczniem stracharza, ponurego typa, który trudni się zwalczaniem wiedźm, boginów i innego czarnomagicznego tatałajstwa. Seria teoretycznie dla młodszego odbiorcy, ale z jakiegoś powodu kochają ją zastępy starszych czytelników. Podejrzewam, że tatuś, który kupił ją synowi, szybko ją podwędził ;-) Mła lubi makabreski, a opisy sposobów radzenia sobie z wiedźmami są kapitalne. Sól, żelazo, srebro, dół w ziemi, krata. Krwawy placek na obiad dla wiedźmy. I do tego sporo życiowych mądrości w stylu: strzeż się kobiet w spiczastych trzewikach :D Seria osadzona jest w stylizowanej na XVII wiek Wielkiej Brytanii, choć nazwa ta nie pada ani razu. Wzgórza i doliny, mgła, wiatr i groza czająca się za płotem. Mniam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numer 1 - "Morze Trolli"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-RFDF37C5eqw/TfhVxdvzfqI/AAAAAAAAAGo/_LobIeil2UA/s1600/MorzeTrolli.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-RFDF37C5eqw/TfhVxdvzfqI/AAAAAAAAAGo/_LobIeil2UA/s400/MorzeTrolli.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618334843431780002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę o zakład, że tego nie pamięta już nikt :P Ukochana książka Rady Zarządu i moja. Wcale nie miałam ochoty czytać o Wikingach, ale, skoro tylko zaczęłam pracę w Jaguarze, uznałam, że wypada. I wsiąkłam. Przepięknie napisana, poetycka wręcz, zawiera to wszystko, co powinna zawierać dobra saga fantasy. Uczeń barda zostaje porwany przez nordycką hordę i trafia na daleką Północ. Streścić trudno, zaufajcie mi, to jest przepiękne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Top 5 to mało, bo jeszcze kilka książek naprawdę lubię :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;A w sprawie Lauren de Stefano i jej serii "Chemical Garden" - mam zarazem dobrą i złą wiadomość. Nie wydamy jej, zrobi to wydawnictwo Prószyński i s-ka. Więc, tak, czy siak, wyjdzie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-481664080433770080?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/481664080433770080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/patriotyzm-lokalny-top-5.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/481664080433770080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/481664080433770080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/patriotyzm-lokalny-top-5.html' title='Patriotyzm lokalny - top 5'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JOf44J-yXZ0/TfhR-uLE6BI/AAAAAAAAAGI/EihsM-7dOcg/s72-c/Zlodziej%2BMagii%2BOkladka%2BI_72.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-6668389377971458905</id><published>2011-06-14T05:49:00.000-07:00</published><updated>2011-06-14T06:02:43.786-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Na marginesie CK - zdjęcia :)</title><content type='html'>Niedawno skończył się na portalu &lt;a href="http://fotka.pl"&gt;FOTKA PL&lt;/a&gt; konkurs związany z pierwszym tomem cyklu "Córki Księżyca" :) Konkurs był fotograficzny i polegał na udostępnieniu zdjęcia z najlepszą księżycową stylizacją. Jako iż jutro w księgarniach pojawi się tom drugi, zawierający części "Nocny cień" i "Tajemny zwój" (zwany przeze mnie pieszczotliwie "tajemnym zwojem mózgowym"), pomyślałam, że wrzucę tu zwycięskie fotki :) Może kogoś zainspiruje stylizacja ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-L48k2UzY70M/TfdZ5eUd8-I/AAAAAAAAAFg/FMa3kHPwYcQ/s1600/10f5d78583.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 276px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-L48k2UzY70M/TfdZ5eUd8-I/AAAAAAAAAFg/FMa3kHPwYcQ/s400/10f5d78583.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618057904094311394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że to moja faworytka ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-I_GOlrllQqs/TfdaD4_hc2I/AAAAAAAAAFo/rq5TVquCLIs/s1600/2937e0cf3c.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-I_GOlrllQqs/TfdaD4_hc2I/AAAAAAAAAFo/rq5TVquCLIs/s400/2937e0cf3c.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618058083052909410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-rqnHNrS46uA/TfdaK_xuITI/AAAAAAAAAFw/o_4ImhpJ2ks/s1600/a278286c1f.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-rqnHNrS46uA/TfdaK_xuITI/AAAAAAAAAFw/o_4ImhpJ2ks/s400/a278286c1f.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618058205133152562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-WRCjD94LHxg/TfdaSlGpyeI/AAAAAAAAAF4/YF5lTs2HdnQ/s1600/ded23e9e4d.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-WRCjD94LHxg/TfdaSlGpyeI/AAAAAAAAAF4/YF5lTs2HdnQ/s400/ded23e9e4d.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618058335412144610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Vs84gkoFDh0/TfdaYuinwcI/AAAAAAAAAGA/LQVT4vjKnw4/s1600/f204d5e7b4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Vs84gkoFDh0/TfdaYuinwcI/AAAAAAAAAGA/LQVT4vjKnw4/s400/f204d5e7b4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618058441024586178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo bardziej podobają mi się takie konkursy niż zwykłe, z testem i pytaniami a, b, c. Ale chyba najbardziej bawi mnie robienie głupawych psychotestów ;-) Robiłam psychotest do "Kliki", robiłam i do "Córek". A nawet, w czasach zamierzchłych, do "Błękitnokrwistych" :) Chciałam zrobić również do "Ucznia diabła", na portalu poszkole.pl, ale redakcja nie dała mi się wyżyć i zrobiła sama :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad rem: drugi tom "Córek Księżyca" już jutro i tym razem będzie trochę w klimatach latynoskich ;-) Może uznacie to za zabawne, ale stwierdziłyśmy z szefową, że bierzemy drugi tom na urlop:D Będę się konsekwentnie odmóżdżać między zajęciami ruchowymi :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bajdełejem, jakie są Wasze ulubione portale internetowe? Bo ja szlajam się głównie po blogach kulinarnych, oglądam filmy z belly dance na YouTube (wmawiam sobie, że się w ten sposób uczę, buahahahaha) albo siedzę na FaceBooku (niekiedy nieświadomie). Zdarza mi się jeszcze książki recenzować :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-6668389377971458905?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/6668389377971458905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/na-marginesie-ck-zdjecia.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6668389377971458905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6668389377971458905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/na-marginesie-ck-zdjecia.html' title='Na marginesie CK - zdjęcia :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-L48k2UzY70M/TfdZ5eUd8-I/AAAAAAAAAFg/FMa3kHPwYcQ/s72-c/10f5d78583.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1685664406852898079</id><published>2011-06-13T06:29:00.000-07:00</published><updated>2011-06-13T06:30:32.751-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Kroniki Wardstone - film w 2013?</title><content type='html'>Tak mówią...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miło nam poinformować, że pierwszy z serii filmów kinowych na podstawie „Kronik Wardstone” wszedł nareszcie w fazę pre-produkcji i pojawi się na ekranach w 2013 roku. &lt;br /&gt; Reżyserem filmu „The Seventh Son” jest rosyjski reżyser, Siergiej Władimirowicz Bodrow, nominowany w 2008 roku do Oscara za dramat historyczny o Czyngis-Chanie.  W roli stracharza wystąpić ma znany z wielu znakomitych filmów, uhonorowany wyróżnieniem Amerykańskiej Akademii Filmowej za rolę w „Szalonym sercu”, Jeff Bridges. W postać Mateczki Malkin wcieli się czterokrotnie nominowana do Oscara Julianne Moore.&lt;br /&gt; Rolę Toma Warda, nastoletniego ucznia pogromcy potworów powierzono mało jeszcze znanemu aktorowi, Samowi Claflinowi, którego polscy widzowie mogą kojarzyć z drugoplanowej roli kaznodziei Filipa w czwartej części „Piratów z Karaibów”. Claflinowi partnerować będzie szwedzka aktorka telewizyjna i kinowa młodego pokolenia, Alicia Vikander.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(A ja akurat wczoraj widziałam "Piratów" i klechę kojarzę, łał!)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1685664406852898079?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1685664406852898079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/kroniki-wardstone-film-w-2013.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1685664406852898079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1685664406852898079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/kroniki-wardstone-film-w-2013.html' title='Kroniki Wardstone - film w 2013?'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5633694859398764858</id><published>2011-06-13T01:27:00.000-07:00</published><updated>2011-06-13T01:41:55.429-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Dzień bannerów i pomsty Bożej</title><content type='html'>Ano tak właśnie... Od bladego świtu siedzę i robię bannery do kolejnych książek. Część premier została przesunięta, ale nie oznacza to, że nie mam żadnych "konstruktywnych" zajęć. A tę środę dwie premiery, poza tym do Empików dojechał wreszcie "Koszmar stracharza" w towarzystwie zatwardziałych "Zwiadowców". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzycie w stwórczą moc bannerów? Bo ja nie bardzo. Bodaj ani razu w życiu nie zdarzyło mi się kliknąć w jakikolwiek banner, choć nie używam żadnych blokad internetowych. Pewnie nie powinnam tego mówić, ale cóż - taka prawda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, proszę, banner:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hqaqwGc70Oc/TfXK-Kw84QI/AAAAAAAAAFA/5mUaWzupCDg/s1600/LL%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hqaqwGc70Oc/TfXK-Kw84QI/AAAAAAAAAFA/5mUaWzupCDg/s400/LL%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617619279604932866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś jest ważne spotkanie w sprawie e-booków. Nie ma mnie na nim, bo robię bannery ;-)&lt;br /&gt;O, proszę, inny banner:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-6IOlG8_IH4E/TfXLMxU5O3I/AAAAAAAAAFI/GHrQ2MfWByw/s1600/ck2%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-6IOlG8_IH4E/TfXLMxU5O3I/AAAAAAAAAFI/GHrQ2MfWByw/s400/ck2%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617619530474404722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czwartek było spotkanie w ambasadzie. Nie byłam na nim, bo... Nie, w czwartek nie był "dzień bannerów", w czwartek był wieczór reklam :)&lt;br /&gt;O, proszę, reklama:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-sN9Kg3NGrP8/TfXMlqeUuCI/AAAAAAAAAFQ/ttqfnLbICS8/s1600/veridian%2Bqfant%2Bcopy%2Bma%25C5%2582a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 285px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-sN9Kg3NGrP8/TfXMlqeUuCI/AAAAAAAAAFQ/ttqfnLbICS8/s400/veridian%2Bqfant%2Bcopy%2Bma%25C5%2582a.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617621057643264034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak to się plecie... Ale, ale, książki zostały wysłane :) Łał. A teraz trzeba zamówić "Córki księżyca" 2 i dziewiąty tom "Zwiadowców", co by i to rozesłać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, wyznam Wam w zaufaniu, że podczytuje nas nasza sekretarz redakcji ;-) Niestety, obawiam się, że dzisiejsza notka nie zawiera żadnych oryginalnych informacji... Cóż, poniedziałek. A ja nie lubię poniedziałków. &lt;br /&gt;Na popołudnie zapowiadam zdjęcia księżycowych makijaży, które wygrały w konkursie na portalu fotka.pl. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz oddalam się... robić bannery. Jesssssss!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5633694859398764858?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5633694859398764858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/dzien-bannerow-i-pomsty-bozej.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5633694859398764858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5633694859398764858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/dzien-bannerow-i-pomsty-bozej.html' title='Dzień bannerów i pomsty Bożej'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hqaqwGc70Oc/TfXK-Kw84QI/AAAAAAAAAFA/5mUaWzupCDg/s72-c/LL%2Bcopy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-539517201158158800</id><published>2011-06-09T23:26:00.001-07:00</published><updated>2011-06-09T23:36:58.500-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Godzina duchów...</title><content type='html'>Minęła już jakiś czas temu ;-) Wczoraj byłam z lekka wyjęta, bo upomniały się o mnie sprawy natury prywatnej, skutkiem czego, zamiast stukać w klawiaturę, stukałam w sosnę w Serocku. Za pomocą siekiery. Może to głupie, ale machanie siekierą mnie bawi. Łup, łup, łup, można się trochę odstresować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z przesunięciem premier na wrzesień jakoś spadła mi motywacja do działania. Mam jeszcze sporo do zrobienia z "Kostką Śmierci", nowymi "Córkami Księżyca", a także z nowym wydaniem "Zwiadowców", trzecim tomem "Złodzieja magii" i "Koszmarem stracharza". Najpierw jednakowoż musiałam się uporać z reklamami i wyznam Wam - wymyślenie rozkładówki z kilkoma książkami nie jest ani łatwe, ani zabawne. To znaczy - zabawne robi się wtedy, gdy już człowiek ogarnie dziką przestrzeń i zaczyna bawić się pierdołami, ale ile nieparlamentarnych wyrazów poleciało pod kątem periodyku, to wiem tylko ja. Zresztą z tymi reklamami też była lekka wtopa - w nowym numerze "Literadaru" (bardzo fajne internetowe pismo o książkach) będzie artykuł o korzeniach literatury paranormalnej. Miałam na boczku rekomendować "Oddech nocy", ale skoro Livingston dopiero jesienią, to cała sprawa się wściekła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mózg już chyba w ogóle mi się zlasował, bo dobrałam się do "Kliki z San Francisco", czyli lektury dla osób ponad dwa razy młodszych ode mnie. I co? I przeczytałam sobie "Urodziny złośnicy" z dziką przyjemnością :&gt; Może po serii thrillerów, kryminałów i powieści obyczajowych z ośrodkami odwykowymi w tle, potrzebowałam czegoś, co nie wymaga myślenia? Bawi mnie Klika bardziej niż wampiry. Dlaczego? Bo w Klice jest więcej humoru. "Błękitnokrwiści" w pewnym momencie zrobili się strasznie na poważnie, a pannom Ashley to nie grozi. Aż sobie chyba wezmę trzeci tom z roboty ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innej beczki: pytacie często, gdzie kupić książki, jak nie ma ich w Empiku. Z Empikiem to bardzo długa historia. Książki Jaguara, dokładnie WSZYSTKIE, możecie kupić na &lt;a href="http://ll.com.pl"&gt;stronie naszego wyłącznego dystrybutora&lt;/a&gt;. I to na dodatek taniej niż w księgarniach :) Przyznaję - jak chcę coś kupić, to zazwyczaj biegnę i kupuję, ale jeśli komuś straszliwie się nie spieszy, polecam. Trzy - cztery książki i w kieszeni zostaje tyle, że starczy na kolejną :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz, skoro już zmordowałam reklamy, udam się robić listy wysyłkowe. Ach, może jeszcze te reklamy wyślę. Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się zakończyć nad czymś pracę, zamknąć program i... zapomnieć. Nie polecam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-539517201158158800?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/539517201158158800/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/godzina-duchow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/539517201158158800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/539517201158158800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/godzina-duchow.html' title='Godzina duchów...'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5325890849014372556</id><published>2011-06-08T04:30:00.000-07:00</published><updated>2011-06-08T04:39:41.216-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Blogi, blogi, blogi :)</title><content type='html'>Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tłumaczeniu książek i bojach z językiem polskim, zachęcam do odwiedzenia bloga Avellany, tłumaczki, która przełożyła dla nas "Błękitnokrwistych" i "Strażników Veridianu" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://translatrix.blogspot.com/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, z okazji pogody, temperatury, ciśnienia oraz (cenzura), mój mózg uległ przynajmniej częściowego roztopieniu. Nie myślę. A jeśli nawet myślę, robię to bardzo powoli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostaję od czasu do czasu prośby o przesłanie do recenzji książki "Hereafter". Cóż... Jeszcze się tłumaczy :) Wyjdzie po wakacjach, jakoś wczesną jesienią. &lt;br /&gt;Na osłodę - trailer do książki. Oryginalny, po angielsku, ale w dzisiejszych czasach to chyba nie robi wielkiej różnicy ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/ZgOhyX9afX8?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak szczerze? Okładka podoba mi się bardziej od trailera. Ale ja podobno marudzę ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5325890849014372556?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5325890849014372556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/blogi-blogi-blogi.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5325890849014372556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5325890849014372556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/blogi-blogi-blogi.html' title='Blogi, blogi, blogi :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ZgOhyX9afX8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-2286073086140643716</id><published>2011-06-06T23:27:00.001-07:00</published><updated>2011-06-07T00:05:33.989-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>"Mrok" przeniesiony</title><content type='html'>I klops. Ledwie skończyłam dłubać się z okładką do "Mroku", dowiedziałam się, że został przeniesiony na wrzesień :( Nie ma to jak dodatkowa, motywacja, nie? Zostaje mi tylko pokazać całą okładkę, bo czemu nie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ZmwY0mRjwFE/Te3F9L-BfOI/AAAAAAAAAEU/eHRgRRkgQ_M/s1600/veridian2%2Bca%25C5%2582o%25C5%259B%25C4%2587%2B120.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZmwY0mRjwFE/Te3F9L-BfOI/AAAAAAAAAEU/eHRgRRkgQ_M/s400/veridian2%2Bca%25C5%2582o%25C5%259B%25C4%2587%2B120.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615361965376503010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując - 15 czerwca mamy "Córki Księżyca 2" oraz dziewiątych "Zwiadowców", 29 czerwca "Kostkę Śmierci". A miało być tak pięknie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do książek dystopijnych (bo tak się to aktualnie nazywa), zapewne niedługo wystąpi zalew. Mamy w planach i tę tematykę, jednakże szukamy teraz czegoś naprawdę fajnego :) Napaliłam się strasznie na jedną serię, ale po przeanalizowaniu, doszliśmy do wniosku, że wiek głównej bohaterki, która liczy sobie lat 11, może trochę odstraszyć niektórych czytelników ;-) Co my tam mamy w tej chwili na tapecie... "Shadow Children" pani Haddix, bardzo dobra literatura na wysokim poziomie. Przyszłość, kontrola urodzeń, każda rodzina może mieć tylko jedno dziecko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-mtmQ6xcKe2U/Te3I29HEm0I/AAAAAAAAAE4/tOSkjovUmDY/s1600/haddix.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 269px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-mtmQ6xcKe2U/Te3I29HEm0I/AAAAAAAAAE4/tOSkjovUmDY/s400/haddix.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615365156843592514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku przyszłego roku wyjdzie "Glow", czyli rzecz z podróżą kosmiczną w tle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-MukpQZQAHIY/Te3H1AH44XI/AAAAAAAAAEc/a7sX6pNfbdY/s1600/Glow%2BAmy%2BKathleen%2BRyan.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-MukpQZQAHIY/Te3H1AH44XI/AAAAAAAAAEc/a7sX6pNfbdY/s400/Glow%2BAmy%2BKathleen%2BRyan.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615364023780958578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-cSXfpOKPR6k/Te3IHV9ufzI/AAAAAAAAAEo/1h_Gcd0eGL8/s1600/glow%2B2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 264px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-cSXfpOKPR6k/Te3IHV9ufzI/AAAAAAAAAEo/1h_Gcd0eGL8/s400/glow%2B2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615364338881560370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, z takich trochę innych książek, mamy "The Iron Thorn", czyli coś z pogranicza paranormalu, steampunku i horroru :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-glYouQFJB1o/Te3IWsXQNjI/AAAAAAAAAEw/tERUcU-RWxk/s1600/caitlin%2Bkittredge%2B-%2Bthe%2Biron%2Bthorn.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 265px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-glYouQFJB1o/Te3IWsXQNjI/AAAAAAAAAEw/tERUcU-RWxk/s400/caitlin%2Bkittredge%2B-%2Bthe%2Biron%2Bthorn.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615364602592245298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale podrzucajcie swoje typy, w końcu to WY wiecie najlepiej, co chcecie czytać, nie? :)&lt;br /&gt;Mła nieustająco czeka na "Nevermore" :))) Na blogu autorki jest playlista do książki, a na niej między innymi to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/4sCkAvh50Vs?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam szczerze, że zanim to wydamy, pewnie zrobię własną ;-) Wychowałam się właściwie na metalu, gotyku i pochodnych :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-2286073086140643716?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/2286073086140643716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/mrok-przeniesiony.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2286073086140643716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2286073086140643716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/mrok-przeniesiony.html' title='&quot;Mrok&quot; przeniesiony'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ZmwY0mRjwFE/Te3F9L-BfOI/AAAAAAAAAEU/eHRgRRkgQ_M/s72-c/veridian2%2Bca%25C5%2582o%25C5%259B%25C4%2587%2B120.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8677372286064669657</id><published>2011-06-06T02:36:00.000-07:00</published><updated>2011-06-06T02:47:56.873-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Premiery w czerwcu - nie jest dobrze!</title><content type='html'>Kurczę, stało się. W czerwcu nie ukaże się ani "Oddech nocy" Lesley Livingston, ani "Świt Demonów" Husseya. Dowiedziałam się jakieś dwie godziny temu, informuję więc od razu. Losy "Mroku", czyli drugiego tomu "Strażników Veridianu" pozostają nieznane - na pewno nie kupicie go w czerwcu, może w lipcu, a może jeszcze później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz słowo wytłumaczenia, czyli odpowiedź na pytanie: DLACZEGO?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dlatego, że nie ma sensu wydawać książki, której nie będziecie mogli kupić :( Od czasu do czasu zdarza się, że księgarnie przestają zamawiać książki. Wtedy sytuacja wygląda tak, że książka jest teoretycznie dostępna, w praktyce zaś nie do nabycia. Chcemy uniknąć sytuacji, w której czytelnicy będą się wściekać, bo nie mogą kupić tego, co teoretycznie powinno być powszechnie dostępne. Trudno. Szkoda mi bardzo, bo lubię obydwie książki, "Mroku" jestem straszliwie ciekawa i wcale nie uśmiecha mi się długie oczekiwanie na premiery. Nie uśmiecha mi się również to, że zaraz po powrocie z wakacji wpadnę w dziki kocioł promocyjno-wydawniczy i tydzień po urlopie będę przypominała zombie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten rok jest, jak na razie, rokiem pod górkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że w czerwcu, a konkretniej 15 czerwca, ukażą się "Kostka Śmierci" Andersena oraz "Halt w niebezpieczeństwie" Flanagana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Koszmar stracharza", czyli kolejna odsłona "Kronik Wardstone", jest już do kupienia, choć jeszcze nie w Empiku. Na dniach w salonach pojawi się nowa edycja "Zwiadowców" w twardych oprawach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sami widzicie - są opóźnienia. I, niespodzianka, nie nasz w tym wina. Czyja? Niczyja. Taki pechowy rok.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8677372286064669657?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8677372286064669657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/premiery-w-czerwcu-nie-jest-dobrze.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8677372286064669657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8677372286064669657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/premiery-w-czerwcu-nie-jest-dobrze.html' title='Premiery w czerwcu - nie jest dobrze!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-5382860218805694867</id><published>2011-06-03T05:19:00.000-07:00</published><updated>2011-06-03T05:49:42.894-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Za dużo pomysłów</title><content type='html'>Lazłam sobie dzisiaj do biura, upał jak jasny gwint, udusić się można, i myślałam nad tym, dlaczego właściwie nie wykorzystujemy do gadania o książkach filmików na YouTube. Nie mówię o wyczesanych produkcjach takich, jak trailer do "Fioletu" robiony przez Staszka Mąderka (kto zna "Gwiazdy w czerni"? Mwahahahaha, kapitalna przeróbka "Gwiezdnych wojen") połączony z piosenką Closterkellera, ale ogólnie - o recenzjach, zabawnych filmikach i tak dalej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieliśmy niedawno trailer do "Ucznia diabła", ale jakoś tak bez przytupu. Poza tym, dawano, dawno temu, były sobie wirusowe filmiki do GONE. Oraz spolszczony trailer, który znajdziecie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=0EGVKOFVgGk"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, to znaczy na YouTube, ale ten chwilowo się burzy na dzielenie się filmami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak sobie marzę o trailerze do "Nevermore", o piosence dedykowanej książce, o jakichś zabawnych cotygodniowych filmikach informacyjnych na temat prac wydawnictwa, generalnie o czymś innym :) A może ktoś z Was nagrywa np. recenzje? &lt;br /&gt;Filmy viralowe puszczanie z okazji GONE nie zdobyły jakiegoś wielkiego grona fanów ;-) 382 wyświetlenia to nic, czy można by się było chwalić. A ja bym tak coś z rozmachem, z przytupem, coś fajnego...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-5382860218805694867?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/5382860218805694867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/za-duzo-pomysow.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5382860218805694867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/5382860218805694867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/za-duzo-pomysow.html' title='Za dużo pomysłów'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-7485953639068876568</id><published>2011-06-03T01:48:00.001-07:00</published><updated>2011-06-03T01:54:00.963-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Mrok</title><content type='html'>Czyli "Strażnicy Veridianu" tom 2.&lt;br /&gt;Bezpośrednia przyczyna, dla której wczoraj byłam bardzo trudno uchwytna ;-) Załamałam się brakiem bodaj jednego sensownego zdjęcia, które pasowałoby do Arkariana, więc... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-kj1_F7DXCEg/TeigGjFhWSI/AAAAAAAAAEM/KyCF9fbWfOk/s1600/veridian2%2Bfront%2Bprev.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 271px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-kj1_F7DXCEg/TeigGjFhWSI/AAAAAAAAAEM/KyCF9fbWfOk/s400/veridian2%2Bfront%2Bprev.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613912969875380514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że w związku z okładką pierwszego tomu pojawiały się opinie, ze oryginalna, z czarnym irysem, była lepsza. Mam zonk, nie przepadam za pierwszą okładką, ale... Ale irys pasował do treści jak pięść do nosa. Dlaczego? Bo "Straż", czy "Mrok" to nie kolejny klon "Zmierzchu" i dawanie okładek, które coś takiego sugerują, byłoby nie fair! &lt;br /&gt;Swoją drogą, ciekawe, że "Strażnicy Veridianu" cieszą się niespecjalnym powodzeniem. Szkoda, bo to naprawdę dobra książka i mnie (prywata) podoba się znacznie bardziej niż np. "Nefilim", czy "Błękitnokrwiści". Jest przygoda, jest romans, jest inny świat, jest bardzo ciekawa i nietuzinkowa narracja... Z ciekawostek - to książka, która miała premierę kilka ładnych lat temu, zdobyła sporo wyróżnień. A teraz wielu czytelników śledzi pilnie zapowiedzi zachodnich wydawnictw i nie zawraca sobie głowy backlistami :( Szkoda, bo takie backlisty to kopalnia różnych znakomitości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmykam na razie do biura.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-7485953639068876568?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/7485953639068876568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/mrok.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7485953639068876568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/7485953639068876568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/mrok.html' title='Mrok'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-kj1_F7DXCEg/TeigGjFhWSI/AAAAAAAAAEM/KyCF9fbWfOk/s72-c/veridian2%2Bfront%2Bprev.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-4909154763417324457</id><published>2011-06-02T09:40:00.000-07:00</published><updated>2011-06-02T09:52:06.987-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Nie umarłam</title><content type='html'>Mimo wszechogarniającego upału! Po prostu mam sieciowego lenia ;-) Le jest spowodowany nawałem różnych rzeczy, z których niektórych skończyć się nie da, bo coś. A ja nienawidzę, jak czegoś nie mogę skończyć, denerwuje mnie to, snuję się z kąta w kąt i robię się nie do wytrzymania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie mamy ogólne szaleństwo - ledwie skończyłam (o tyle, o ile) wysyłać egzemplarze recenzenckie "Córek Księżyca", z drukarni przyjechały "Czarne żniwa" i trzeci "Złodziej magii". Niebawem spłynie na nas, jak objawienie, długo wyczekiwany nowy tom "Kronik Wardstone". Czasem łapię się na tym, że myślę o kolejnych premierach jak o stertach książek do rozdysponowania. Cały czas mam bałagan z adresach bloggerów. Wiecie dlaczego? Bo każdy oferuje współpracę, ale nikt nie pisze od razu adresu :( A to oznacza, że muszę odesłać mejla, poprosić o adres, potem pilnować tegoż adresu i wkleić go na listę. Niby nic, ale jak mejli jest 50 dziennie, połowę gubię po drodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowne recenzentki "Córek", adresiki, hę? Gdyby ktoś był chętny na Lesley Livingston, również mogę podesłać. No... No chyba mogę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ostatnich wieści: &lt;br /&gt;- mamy wreszcie okładkę do "Świtu demonów", czyli na maksa przerażającego horroru dla czytelników powyżej 12 roku życia. Absolutnie - nie dawać młodszym! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-zmzcNAZ4VPU/Tee_FfBzoeI/AAAAAAAAAEA/TEhMvN6ll7I/s1600/LowcaCzarownic%2B%2BOkladaFront.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-zmzcNAZ4VPU/Tee_FfBzoeI/AAAAAAAAAEA/TEhMvN6ll7I/s400/LowcaCzarownic%2B%2BOkladaFront.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613665561489940962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczyna się krwawo i krwawo jest w ciągu dalszym. Rzecz fajna, pewnie znowu wywoła oburzenie wśród rodziców... Cóż, nie jest bardziej okrutna od baśni braci Grimm. Pamięta ktoś, jak sobie siostry kopciuszka obcinały różne części stóp, byle tylko wleźć w ten zakichany bucik? Stare dzieje... ;-) No, w każdym razie, to jest megastraszne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CDN&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-4909154763417324457?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/4909154763417324457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/nie-umaram.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4909154763417324457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/4909154763417324457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/06/nie-umaram.html' title='Nie umarłam'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-zmzcNAZ4VPU/Tee_FfBzoeI/AAAAAAAAAEA/TEhMvN6ll7I/s72-c/LowcaCzarownic%2B%2BOkladaFront.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-8092415335163821361</id><published>2011-05-16T11:03:00.000-07:00</published><updated>2011-05-16T11:04:25.001-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Chyba mam na dzisiaj dość ;-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-uxxnVYI63jM/TdFnGnCdfYI/AAAAAAAAAD4/ZiOC-1Cy64M/s1600/Untitled-1%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 377px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-uxxnVYI63jM/TdFnGnCdfYI/AAAAAAAAAD4/ZiOC-1Cy64M/s400/Untitled-1%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5607376374309158274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj, zdecydowanie ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-8092415335163821361?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/8092415335163821361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/chyba-mam-na-dzisiaj-dosc.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8092415335163821361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/8092415335163821361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/chyba-mam-na-dzisiaj-dosc.html' title='Chyba mam na dzisiaj dość ;-)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uxxnVYI63jM/TdFnGnCdfYI/AAAAAAAAAD4/ZiOC-1Cy64M/s72-c/Untitled-1%2Bcopy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1740339588849859140</id><published>2011-05-16T10:31:00.000-07:00</published><updated>2011-05-16T10:32:45.599-07:00</updated><title type='text'>Atak pomarańczy...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-GMaNmBD6YMM/TdFfqyugycI/AAAAAAAAADw/PVI501WgWqE/s1600/CK2%2Bfin%2Borange%2Bfront%2B72.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 263px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-GMaNmBD6YMM/TdFfqyugycI/AAAAAAAAADw/PVI501WgWqE/s400/CK2%2Bfin%2Borange%2Bfront%2B72.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5607368199828982210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1740339588849859140?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1740339588849859140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/atak-pomaranczy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1740339588849859140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1740339588849859140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/atak-pomaranczy.html' title='Atak pomarańczy...'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-GMaNmBD6YMM/TdFfqyugycI/AAAAAAAAADw/PVI501WgWqE/s72-c/CK2%2Bfin%2Borange%2Bfront%2B72.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-2332972996096108341</id><published>2011-05-16T10:13:00.000-07:00</published><updated>2011-05-16T10:20:36.006-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Znajdź różnice...</title><content type='html'>O tak, dostaję oczopląsu ;-) Od "Córek" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ekjAmgwnVnc/TdFbn7NKOXI/AAAAAAAAADY/lx0G_TpiGMg/s1600/CK%2B2%2Bfront%2B120.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 263px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ekjAmgwnVnc/TdFbn7NKOXI/AAAAAAAAADY/lx0G_TpiGMg/s400/CK%2B2%2Bfront%2B120.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5607363752518891890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-y5goItyPodA/TdFbsz56AoI/AAAAAAAAADg/FNQtNKF6X08/s1600/CK2%2Bfin%2Bwhite%2Bfront%2B72.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 263px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-y5goItyPodA/TdFbsz56AoI/AAAAAAAAADg/FNQtNKF6X08/s400/CK2%2Bfin%2Bwhite%2Bfront%2B72.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5607363836458435202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-1R_u6mzHvgo/TdFbzPT5hAI/AAAAAAAAADo/0eJ_iAWTJNM/s1600/CK2%2Bfin%2Bwhite%2Bver%2B3%2B120.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 263px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-1R_u6mzHvgo/TdFbzPT5hAI/AAAAAAAAADo/0eJ_iAWTJNM/s400/CK2%2Bfin%2Bwhite%2Bver%2B3%2B120.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5607363946894427138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymyśliłam sobie te beleczki z boków i paseczek na dole i teraz prawie każde zdjęcie jest za bardzo przećkane i wychodzi mi cyrk. Dzięki za słowa uznania :) Staramy się. Umieram z ciekawości, co wymyśli grafik do "Witchfindera", książki, którą mamy zamiar wydać pod koniec czerwca :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie również podobała się rockowa dziewczyna z bransoletami, ale zdjęcie nie tylko ode mnie zależy ;-) Tak naprawdę to chciałabym się już pozbyć problemu pod tytułem "Córki Księżyca" tom 2 i zająć się w spokoju konkursami, wysyłką egzemplarzy i dopieszczaniem czytelników ;-) Bądźcie w gotowości, zamówiłam ekotorby z napisem, krukiem i księżycem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Tak, cierpię chwilami na niemoc twórczą. Kolega zarzucił mi, że przynudzam i gonię w piętkę ;-) A z wybranych wersji "Córek" jednak biała bez księżycowego placa najbardziej mnie urządza. Może dlatego, że jest najmniej... Jakby to ująć, wściekła?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-2332972996096108341?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/2332972996096108341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/znajdz-roznice.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2332972996096108341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2332972996096108341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/znajdz-roznice.html' title='Znajdź różnice...'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ekjAmgwnVnc/TdFbn7NKOXI/AAAAAAAAADY/lx0G_TpiGMg/s72-c/CK%2B2%2Bfront%2B120.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1512331164360707502</id><published>2011-05-16T04:33:00.000-07:00</published><updated>2011-05-16T04:38:25.547-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Niemoc twórcza</title><content type='html'>Mnie ogarnia. Ładnych kilka godzin usiłowałam wczoraj zmontować coś sensownego na okładkę II tomu "Córek księżyca" i co? 12 projektów, zero przekonania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-wVnFLKaPoSY/TdEL9o5xx2I/AAAAAAAAADQ/FC7nMJbD1Ik/s1600/c%25C3%25B3rki%2Bhurtem.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-wVnFLKaPoSY/TdEL9o5xx2I/AAAAAAAAADQ/FC7nMJbD1Ik/s400/c%25C3%25B3rki%2Bhurtem.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5607276164632659810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A muszę to jak najszybciej skończyć :( Uparłam się tak trochę na Jimenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic, przynajmniej mamy już okładkę do II tomu Andersena, czyli do "Kostki śmierci". Strasznie mi się podoba. Pewnie dzisiaj wszędzie ją roześlę... Umieszczę później, jak już ją wydłubię z zaginionych w odmętach dysku plików. BTW, wracając do Córek - robimy gadżety :) Do wygrania będą nie tylko same książki, ale również ekologiczne torby z odpowiednim nadrukiem.&lt;br /&gt;Zgadnijcie - dziś muszę jeszcze ten nadruk zaprojektować. Howgh!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, dzięki za recenzje :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1512331164360707502?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1512331164360707502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/niemoc-tworcza.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1512331164360707502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1512331164360707502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/niemoc-tworcza.html' title='Niemoc twórcza'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wVnFLKaPoSY/TdEL9o5xx2I/AAAAAAAAADQ/FC7nMJbD1Ik/s72-c/c%25C3%25B3rki%2Bhurtem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-300348606377582616</id><published>2011-05-09T22:43:00.001-07:00</published><updated>2011-05-10T22:13:22.308-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Targi Książki w PKiNie</title><content type='html'>Ktoś wybiera się na Targi Książki w Pałacu Kultury? Zaczynają się 12 maja, czyli w ten czwartek :-) To moje, żeby nie skłamać, piąte targi spędzone na stoisku i podlane potworną ilością kofeiny? Tak, chyba tak... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tej okazji przywiozłam sobie rozpiskę materiałów graficznych, które trzeba zrobić. W końcu musimy czymś to stoisko okleić, nie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z wspomnianą rozpiską mamy poranek dnia następnego, a ja nadal nie mam billboardu do metra. Mogę Wam za to pokazać niedoprojekt do "Nevermore", mojej ukochanej książki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-TQ5p7ehPwIo/TcoacQu6dBI/AAAAAAAAADI/XArNdDNqlLg/s1600/makieta%2Bnevermore%2Bprev.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 252px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-TQ5p7ehPwIo/TcoacQu6dBI/AAAAAAAAADI/XArNdDNqlLg/s400/makieta%2Bnevermore%2Bprev.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5605321759046398994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To się nazywa w moim żargonie "szybka akcja" ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zdążyłam jeszcze wysłać zestawów gadżetów dla zwycięzców konkursu ze "Zwiadowcami". Czekam jeszcze na jeden drobiazg, który się spóźnia z produkcji :( Po targach zacznę publikować najciekawsze zgłoszenia, ale na razie się z tym nie wyrabiam. Na razie nie wyrabiam się z niczym ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-300348606377582616?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/300348606377582616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/targi-ksiazki-w-pkinie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/300348606377582616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/300348606377582616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/targi-ksiazki-w-pkinie.html' title='Targi Książki w PKiNie'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-TQ5p7ehPwIo/TcoacQu6dBI/AAAAAAAAADI/XArNdDNqlLg/s72-c/makieta%2Bnevermore%2Bprev.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-9149417950618030306</id><published>2011-05-06T10:35:00.000-07:00</published><updated>2011-05-06T10:46:44.231-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Córki Księżyca na koniec dnia :)</title><content type='html'>Disaster z koszulkami ogarnięty. Jest 19:40 w piątek, a ja mam teoretycznie weekend ;-) Teoretycznie, bo w ten weekend przydałoby się jeszcze ogarnąć kwestię reklam w warszawskim Metrze, ale pocieszam się, że dam radę w niedzielę. Tak naprawdę w piątkowy wieczór chciałam poświęcić się aktywnemu wypoczynkowi, ale tylko przewiało mi uszy, więc wróciłam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przedstawiam Wam "Córki Księżyca", które jedna z bloggerek zdążyła już zrecenzować... A recenzja jest &lt;a href="http://agnieszkapohl.wordpress.com/2011/05/06/moc-ksiezyca/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; :-) Fajnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, więc to są "Córki Księżyca", jeszcze w niepełnym składzie ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-OUeLfAkX4-8/TcQyymIr6QI/AAAAAAAAACo/E7Ld5EqjWLQ/s1600/vanessa.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-OUeLfAkX4-8/TcQyymIr6QI/AAAAAAAAACo/E7Ld5EqjWLQ/s320/vanessa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603659681167567106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt; Vanessa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Obdarzona mocą zamieniania ciała w gwiezdny pył, spokojna i zrównoważona Vanessa, nie marzy o niczym inny, jak tylko o normalnym, przeciętnym, nudnym życiu. Własna moc ją niepokoi – dziewczyna robi wszystko, by o niej zapomnieć. Niestety, magia daje o sobie znać w najmniej odpowiednich momentach. Na przykład w trakcie randki albo wtedy, gdy Vanessa jest podekscytowana. Nie ma niczego fajnego w nagłym rozpływaniu się w powietrzu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-oYWeN6fhBfQ/TcQy7FhDgiI/AAAAAAAAACw/1nyw5Xm3iRs/s1600/catty.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-oYWeN6fhBfQ/TcQy7FhDgiI/AAAAAAAAACw/1nyw5Xm3iRs/s320/catty.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603659827030229538" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Catty: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Postrzelona przyjaciółka Vanessy, amatorka wszelkich nadużyć nie wahająca się korzystać ze swoich zdolności. Jej specjalnością jest zakrzywianie czasu celem uniknięcia płacenia rachunków oraz odpowiedzialności za podjęte pochopnie decyzje. Nie ma rodziny – przybrana matka znalazła ją jako małe dziecko na poboczu drogi i uznała za... kosmitkę, którą trzeba za wszelką cenę chronić przed rządem USA. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-dlPCwQpaEA0/TcQzDRygxsI/AAAAAAAAAC4/psuEGxmYk6w/s1600/serena.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-dlPCwQpaEA0/TcQzDRygxsI/AAAAAAAAAC4/psuEGxmYk6w/s320/serena.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603659967763629762" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Serena:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Szkolny oryginał w postawionymi na sztorc wściekle czerwonymi włosami i nieodłączną wiolonczelą. Choć nowa w szkole, zupełnie nie przejmuje się opiniami innych na swój temat. Plotki głoszą, że Serena znakomicie wróży z kart Tarota i niejednemu przepowiedziała już przyszłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-bXumnt8iVg8/TcQzMCMj2vI/AAAAAAAAADA/wJxQE_6KHcA/s1600/jimena.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-bXumnt8iVg8/TcQzMCMj2vI/AAAAAAAAADA/wJxQE_6KHcA/s320/jimena.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603660118196738802" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jimena:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wychowana praktycznie na ulicy Meksykanka, wojownicza i nieco szalona. Najlepsza przyjaciółka Sereny i jej wierna towarzyszka. Jimena za nic ma konwenanse i przepisy ruchu drogowego, skoro nie przewidziała własnej śmierci pod kołami ciężarówki, czym ma się przejmować? Wraz z Sereną stanowią duet, któremu lepiej nie wchodzić w drogę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynajmniej tak sobie wyobrażał główne bohaterki grafik robiący okładki do pierwszej edycji serii... Zważywszy na to, że właśnie wyszła druga edycja, z zupełnie innym i okładkami, chyba nie ma co przywiązywać się do tych wizerunków, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz oddalę się doczytywać "Straż" :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-9149417950618030306?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/9149417950618030306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/corki-ksiezyca-na-koniec-dnia.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/9149417950618030306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/9149417950618030306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/corki-ksiezyca-na-koniec-dnia.html' title='Córki Księżyca na koniec dnia :)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-OUeLfAkX4-8/TcQyymIr6QI/AAAAAAAAACo/E7Ld5EqjWLQ/s72-c/vanessa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-732595236702672029</id><published>2011-05-06T01:02:00.000-07:00</published><updated>2011-05-06T01:06:33.860-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Jak dobrze zacząć dzień?</title><content type='html'>Na przykład odebrać telefon od kuriera, że zawiózł Bardzo Istotną Paczkę nie tam, gdzie trzeba. Firmę mamy pod innym adresem, niż biuro. Siedzę sobie i ogarniam w pędzie wysyłki, a tu telefon - jestem na takiej, a takiej ulicy i mam waszą BIP. No super, to może podjedzie Pan te 10 km dalej i zostawi ją tam, gdzie MIAŁA BYĆ DOSTARCZONA. Nie, nie podjadę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klops.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BIP zawiera 50 koszulek do zrobienia nadruków i MUSI znaleźć się w firmie, która te nadruki robi DZISIAJ. Fajnie. To teraz będziemy ganiać kogoś za kurierem, z pieniędzmi, a jakże... Ech, powiedzcie, dlaczego, gdy jest mnóstwo roboty, ktoś coś musi pomylić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sialalalala, tyle wam powiem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-732595236702672029?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/732595236702672029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/jak-dobrze-zaczac-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/732595236702672029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/732595236702672029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/jak-dobrze-zaczac-dzien.html' title='Jak dobrze zacząć dzień?'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-127528766020706557</id><published>2011-05-04T05:12:00.000-07:00</published><updated>2011-05-04T05:17:57.856-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Szukam osób skłonnych do poświęceń!</title><content type='html'>Szukam osób skłonnych do poświęceń wśród grona bloggerów. Wiem, że nie odpisuję na wszystkie zapytania, mylę wysyłane książki i generalnie nie jestem najłatwiejszą w obsłudze osobą w historii, ale JESTEM SAMA :( Więc wielkie sorry...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz mam zonk. Nie mam przedpremierowych wydruków "Córek Księżyca" i zastanawiam się, czy ktoś byłby skłonny przeczytać "Boginię Nocy" w formie PDF, z monitora? Potem doślę gotową książkę, ale chwilowo nie bardzo mam co wysyłać. Mnie się toto podobało, ale z mojego wydruku zostały strzępy. Strzępy, po których przemaszerował utytłany w balkonowym błotku kot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co, znajdzie się ktoś chętny na PDF? Ktoś, kto zrecenzowałby "Boginię", która nie przybrała jeszcze formy książkowej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piśnijcie, co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym dzisiaj jest dzień totalnego szaleństwa. Jeśli kogoś interesuje, co się robi na moim stanowisku, wyjaśniam - najpierw bannery, potem konkursy, potem załatwia się gadżety i szuka hurtowni koszulek, odbiera się naście telefonów, ściąga książki z magazynu, wysyła informacje prasowe, a w przerwie na złapanie oddechu odkrywa się, że ciekawa oferta na Grouponie jest LEWA.&lt;br /&gt;O.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-127528766020706557?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/127528766020706557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/szukam-osob-skonnych-do-poswiecen.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/127528766020706557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/127528766020706557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/szukam-osob-skonnych-do-poswiecen.html' title='Szukam osób skłonnych do poświęceń!'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-3684008391033275515</id><published>2011-05-03T01:22:00.000-07:00</published><updated>2011-05-03T01:24:55.449-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Nie mam pomysłu - pomoc potrzebna</title><content type='html'>Dobra, dobra, ileż to razy wyrzuca się wydawcom, że źle przetłumaczyli tytuł książki. A co mam zrobić z tytułem "Wondrous Strange"? Hę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zWWxRZcq3sc/Tb-7lasMJGI/AAAAAAAAAB8/oyb6Se-CUv8/s1600/cudowne%2Bi%2Bdziwne.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 282px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-zWWxRZcq3sc/Tb-7lasMJGI/AAAAAAAAAB8/oyb6Se-CUv8/s400/cudowne%2Bi%2Bdziwne.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602402712966407266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Konia z rzędem temu, kto wymyśli, jak toto ochrzcić po polsku. Mamy całą masę pomysłów i pewności żadnej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-3684008391033275515?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/3684008391033275515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/nie-mam-pomysu-pomoc-potrzebna.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3684008391033275515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/3684008391033275515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/nie-mam-pomysu-pomoc-potrzebna.html' title='Nie mam pomysłu - pomoc potrzebna'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zWWxRZcq3sc/Tb-7lasMJGI/AAAAAAAAAB8/oyb6Se-CUv8/s72-c/cudowne%2Bi%2Bdziwne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1195053216302925105</id><published>2011-05-02T01:37:00.000-07:00</published><updated>2011-05-02T01:54:53.490-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Majowy weekend</title><content type='html'>Majowy weekend to dla niektórych okres radosnej TFUrczości ;-) Na przykład dla mnie. Jako iż w związku z dniami wolnymi, roboty wcale nie ubywa, a wręcz mnoży się ona w zastraszającym tempie, to wykorzystuję chwilę oddechu na nadrabianie zaległości. Rozmaitych... Kontakty z ludźmi, jak się spodziewałam, są w tym okresie mocno utrudnione - kto siedzi w pracy 2 maja? Prawie nikt. Tak właściwie, ja również nie siedzę w pracy - tkwię w domu, na niebie chmury, pod nosem kolejna herbata...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale do rzeczy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyklarował nam się wreszcie OSTATECZNY plan na maj. Wiem, że niektórzy chwalą się takimi planami wcześniej, ale powiedzmy sobie szczerze - plany mają zwyczaj mutować i zmieniać się, ilekroć wiatr zawieje. A ja już wiem, że w maju ukażą się:&lt;br /&gt;- "Straż", czyli pierwszy tom "Strażników Veridianu" Marianne Curley (4 maja);&lt;br /&gt;- "Córki księżyca - Bogini nocy, W zimnym ogniu" Lynne Ewing (18 maja);&lt;br /&gt;- "Koszmar stracharza" - siódmy tom "Kronik Wardstone" (jakoś w połowie miesiąca);&lt;br /&gt;- "Urodziny złośnicy", czyli trzeci i przedostatni tom "Kliki z San Francisco" (pod koniec miesiąca);&lt;br /&gt;- "Czarne żniwa", a więc drugi tom tetralogii "Porta Coeli" (również pod koniec miesiąca);&lt;br /&gt;- "Ruiny Gorlanu" i "Płonący most" w twardej oprawie z nowymi okładkami :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomyśleć, że kiedy przyszłam do Jaguara, czyli trzy i pół roku temu, wydawaliśmy rocznie około 12 książek. A teraz? Do lipca będziemy mieć na koncie ponad 20 tytułów... Na czerwiec zaplanowaliśmy nową edycję "Kronik Wardstone" z innymi okładkami, drugi tom "Strażników Veridianu", kolejne księżycowe boginki, drugą odsłonę "Ucznia diabła" i pierwszy tom trylogii Lesley Livingstone o Faerie - "Wondrous Strange".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzutem na taśmę - urobek z niedzieli, czyli projekty okładek do "Czarnych żniw". Okładki bardzo do siebie podobne, choć może się okazać, że i tak finalnie książka będzie wyglądać całkiem inaczej... Wiecie, akcept rady zarządu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0iz_q3Iu51w/Tb5wVnRSy7I/AAAAAAAAAB0/9hmZs2VQxO4/s1600/pc%2Bprojekt%2Bsmall.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 196px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-0iz_q3Iu51w/Tb5wVnRSy7I/AAAAAAAAAB0/9hmZs2VQxO4/s400/pc%2Bprojekt%2Bsmall.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602038503116557234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedy nie mordowałam okładek, czytałam "Córki księżyca". Słyszałam o tych książkach różne opinie, od najlepszych, po najgorsze i wiecie co? Chętnie zaznajomię się z kolejnym tomem, choć w tym roku stuknie mi trzydziestka ;-) Bardzo sympatyczne czytadło o babach, dla bab i z babskimi bohaterkami. Plus, rzecz oczywista, dwóch facetów walczących o tę główną. Na szczęście koledzy nie są przesłodzeni, a jeden z nich nawet nie jest dobry. Dla mnie to miła odmiana po wampirach w stylowych garniturkach, zwłaszcza, że lepiej się odnajduję w poetyce nocnych klubów, punkrocka i pogo, niż w klimatach tzw. elytarnych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1195053216302925105?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1195053216302925105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/majowy-weekend.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1195053216302925105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1195053216302925105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/05/majowy-weekend.html' title='Majowy weekend'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-0iz_q3Iu51w/Tb5wVnRSy7I/AAAAAAAAAB0/9hmZs2VQxO4/s72-c/pc%2Bprojekt%2Bsmall.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-1068213114927178728</id><published>2011-04-25T23:52:00.000-07:00</published><updated>2011-04-26T00:04:00.633-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Wyniki konkursu :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-o5f8jBD1cW4/TbZsIfPi43I/AAAAAAAAABs/Xxlpb0dPxV0/s1600/konkurs-zwiadowcy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 68px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-o5f8jBD1cW4/TbZsIfPi43I/AAAAAAAAABs/Xxlpb0dPxV0/s320/konkurs-zwiadowcy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599782079763243890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niniejszym mam przyjemność przedstawić nazwiska laureatów konkursu&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Zostań zwiadowcą – kolonie w Zamku Grodziec&lt;/h2&gt;Na konkurs przyszło mnóstwo odpowiedzi, wybór nie był łatwy, ale ostatecznie udało nam się wyłonić laureatów :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bony na wyjazd wakacyjny o szkolenie zwiadowcy otrzymują:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Arletta Rzepiela (Stalowa Wola)&lt;br /&gt;2. Szymon Kaszuba (Kłodzko)&lt;br /&gt;3. Sergiusz Kowalski (Będzino)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaliśmy również pięć wyróżnień, każda z wymienionych osób otrzyma od nas zestaw gadżetów związanych ze "Zwiadowcami" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Julia Dmuchowska (Iława)&lt;br /&gt;2. Dawid Lentka (Gdańsk)&lt;br /&gt;3. Sandra Czerniawska (Lubicz)&lt;br /&gt;4. Anna Nowicka (Włocławek)&lt;br /&gt;5. Regina Kawiecka (Skarżysko Kamienna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie wyboru laureatów zwracaliśmy uwagę na znajomość treści książek, kreatywność i pomysłowość uczestników (która niekiedy nieco nas przerastała...) oraz na poczucie humoru :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec - w trakcie trwania konkursu dzwoniło do nas kilka osób zrozpaczonych tym, że nie mogą znaleźć zadania konkursowego ;-) Nikomu nie podpowiadaliśmy ;-) Nawet dobijającemu do granic szaleństwa tacie, którego syn zablokował na jakiś czas komputer...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymienione osoby proszę o kontakt e-mailowy: joanna.jaguar@op.pl oraz podanie w mejlu numeru telefonu. To ułatwi kontakt!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-1068213114927178728?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/1068213114927178728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/wyniki-konkursu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1068213114927178728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/1068213114927178728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/wyniki-konkursu.html' title='Wyniki konkursu :-)'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-o5f8jBD1cW4/TbZsIfPi43I/AAAAAAAAABs/Xxlpb0dPxV0/s72-c/konkurs-zwiadowcy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-6238786980233092545</id><published>2011-04-21T01:48:00.001-07:00</published><updated>2011-04-21T01:56:51.100-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Konkurs ze Zwiadowcami</title><content type='html'>Ufff, na konkurs z koloniami "Zwiadowców" przyszła jakaś gargantuiczna ilość odpowiedzi :) Nie policzyłam jeszcze wszystkich, ale pewnie ze trzy setki się pojawiły. Wybory generalnie trwają, choć swoje typy już mamy. Jak stoi w regulaminie, do wzięcia są trzy letnie wyjazdy i pięć zestawów gadżetów, niby całkiem sporo nagród, ale bardzo dużo prac było naprawdę fajnych i zdecydować, kto zostanie nagrodzony, bynajmniej nie jest łatwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym biuro po otwarciu wszystkich zgłoszeń wygląda, jak po jakimś kataklizmie. Wszędzie walają się pokruszone kawałeczki opalonego papieru, szczątki woskowych pieczęci, konopne sznurki i poobcinane paski od kopert ;-) Zaszaleliście. Biedna Pani od sprzątania...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie otwierania kolejnych zgłoszeń mało nie padłam trupem! Jedna z prac mogłaby posłużyć jako broń gazowa! Okazuje się, że staranne zamknięcie w plastikowym pudełku kawałka megazapachowej świeczki, owocuje porażającymi wrażeniami olfaktorycznymi. Śmiałam się, że dzięki Wam, naszym czytelnikom, mam teraz narzędzie zagłady zdolne powalić słonia ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy siak, wyniki konkursu już niebawem :) Zaraz potem na sieci pojawią się pierwsze prace, co by zainteresowane grono mogło sobie pooglądać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-6238786980233092545?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/6238786980233092545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/konkurs-ze-zwiadowcami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6238786980233092545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/6238786980233092545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/konkurs-ze-zwiadowcami.html' title='Konkurs ze Zwiadowcami'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-2666184711991968961</id><published>2011-04-18T04:24:00.000-07:00</published><updated>2011-04-20T04:54:45.529-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Maj z Jaguarem</title><content type='html'>Książki w maju :) No tak, coś w tym maju wydamy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze - wydamy pierwszy tom "Strażników Veridianu", czyli trylogii Marianne Curley o Straży, organizacji, która dba o to, by nikt nie manipulował w przeszłości. Strasznie fajna rzecz, zwłaszcza, że narracja jest dwutorowa i poznajemy świat zarówno z punktu widzenia Ethana, jak i Isabel. Mam słabość do tej książki :) Fantastyka na poziomie, dobrze napisana, kilka niespodziewanych zwrotów akcji...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-abFtwcUoVXw/TawhTlbdlNI/AAAAAAAAABU/M02olrwyt-4/s1600/Stra%25C5%25BC%2Bfront%2B72.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 217px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-abFtwcUoVXw/TawhTlbdlNI/AAAAAAAAABU/M02olrwyt-4/s320/Stra%25C5%25BC%2Bfront%2B72.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596885057263211730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;A poza "Strażą", która wyjdzie 4 maja, planujemy również pierwszy z sześciu podwójnych tomów "Córek księżyca" Lynne Ewing, czyli sympatycznego czytadła na lato. Girl power, cztery dziewczyny, walka ze złem, problemy z facetami... I oczywiście ten zły, długowłosy, przystojny i cokolwiek niezdecydowany. Na Amazonie książki Ewing mają całą masę fanek, zobaczymy, czy i Wam się spodobają. Miła odmiana po mrocznych, cierpiących i niekoniecznie żywych :) Nie nastawiajcie się na ambitną lekturę! To zdecydowanie książka na plażę albo wiosenną posiadówę na parkowej ławce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji - projektów okładek do tej serii było całkiem sporo. Na sieć poszła zapowiedź z czarnym grzbietem, ale, jak się zdaje, odmrocznimy trochę wersję finalną, żeby ktoś nie pomyślał, że bohaterowie znowu będą się podgryzać w ciemnych kątach ;-) Zostaliśmy przy błękitach, kolejna będzie, ten tego, pewnie fioletowa :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TGCwysytUys/Ta7IFK4pfJI/AAAAAAAAABc/flJdbFOwTtg/s1600/ck%2Bnowa%2B2%2Bprev%2Bfront.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 211px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-TGCwysytUys/Ta7IFK4pfJI/AAAAAAAAABc/flJdbFOwTtg/s320/ck%2Bnowa%2B2%2Bprev%2Bfront.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597631378014960786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Udało nam się również wypchnąć dwie reklamy "Córek" do dwóch czasopism. Rany, jak się cieszę, zazwyczaj wieczorem okazuje się, że coś musimy oddać do dnia - najlepiej przed południem ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RkMiPmdom9Y/Ta7I4ElX-uI/AAAAAAAAABk/hrUZc6KCFDk/s1600/reklama%2BCK%2BTwist%2Bprev.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 118px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-RkMiPmdom9Y/Ta7I4ElX-uI/AAAAAAAAABk/hrUZc6KCFDk/s320/reklama%2BCK%2BTwist%2Bprev.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597632252496837346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A poza tym, uff, jeszcze będzie "Porta Coeli", tom II, o wiele mówiącym tytule "Czarne żniwa" i trzecia odsłona "Kliki z San Francisco". Z uwagi na to, że dłubanie w grafice trochę czasu zajmuje, a ja mam na głowie konkurs ze "Zwiadowcami", okładki do tych tytułów pojawią się później. Chyba, że padnę - wtedy jeszcze później ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-2666184711991968961?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/2666184711991968961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/maj-z-jaguarem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2666184711991968961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/2666184711991968961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/maj-z-jaguarem.html' title='Maj z Jaguarem'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-abFtwcUoVXw/TawhTlbdlNI/AAAAAAAAABU/M02olrwyt-4/s72-c/Stra%25C5%25BC%2Bfront%2B72.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8610425670127865195.post-957353901136939929</id><published>2011-04-09T04:05:00.001-07:00</published><updated>2011-04-11T10:45:36.732-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Mam dość roboty, po co mi blog?</title><content type='html'>Ciiiiii... Tak, to prawda, z każdym kolejnym dniem pracy jest coraz więcej, bo rozwijamy się całkiem, całkiem. Mamy oficjalną stronę internetową, mamy FaceBooka, mamy nawet klika stron "produktowych", ale... Ale trochę brakuje mi miejsca, gdzie mogłabym na bieżąco informować o tym, co robimy, co nas zaciekawiło, co fajnego znaleźliśmy i co chcielibyśmy Wam pokazać. Notki na FB są krótkie, a mnie czasem korci, żeby napisać coś więcej. Mogę to zrobić na stronie Jaguara, ale tam nie będzie odzewu :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc: do biegu, gotowi, start!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, i zaklinam się - zaktualizuję bloga "Błękitnokrwistych"!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8610425670127865195-957353901136939929?l=wydawnictwo-jaguar.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/feeds/957353901136939929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/start.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/957353901136939929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8610425670127865195/posts/default/957353901136939929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wydawnictwo-jaguar.blogspot.com/2011/04/start.html' title='Mam dość roboty, po co mi blog?'/><author><name>Wydawnictwo Jaguar</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17073074569079629825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
