Próba ognia

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Potargowa refleksja

Dostałam zdjęcia. Mogę ich użyć. Kabel od aparatu dalej jest... gdzieś?
D: Nie lubię się na zdjęciach. Jak będziesz wrzucać na bloga, no weź...
Ja: Spoko, zrobię cenzurę.

Et voila!
Nasze stoisko na Warszawskich Targach Książki :)


10 komentarzy:

  1. Same smakowite kąski w tle ;) Mo i "Zwiadowcy" z przodu... Chętnie bym nabyła to i owo ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No*
      A niby czytałam przed opublikowaniem... :P

      Usuń
  2. Aż teraz żałuję, że mnie tam nie było ;)

    A ta biała kluska w miejscu człowieka jest fantastyczna :D Ja zawsze rozmywałam, nigdy nie pomyślałam o tym, by ją po prostu wyciąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha!
    Byłam, widziałam, rozmawiałam, zakupiłam co zakupić miałam :D.

    Czekam na kolejne Targi i kolejne zakupy (uff mam nadzieje, ze przeczytam do tego czasu wszystkie moje zaległości).

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha cenzurka mega;)
    Rany, aż człowiek żałuje, że nie mógł przybyć na Targi. No ale do Warszawy to niestety mi nie po drodze;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne stoisko. Od razu rzuciła mi się w oczy książka "Nevermore" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę! Może by się wybrać kiedyś na takie targi, bo wygląda przyjemnie ;)

    Fajna ta cenzurka xdd

    OdpowiedzUsuń
  7. haha :D kosmicznie to wygląda. pomyśleć, że mogłam tam być... ale akurat mi się komunia kuzyna zwaliła na głowę :) może następnym razem spotkam ekipę Jaguara :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Taaa..., i mieliście takie "fajne, jaguarowate, kręcoce się coś nad stoiskiem", co mieliście tylo Wy na wszystkie stoiska....To było bombowe!
    A, no i w sobote była taka fajna, (nie)rozgarnięta, lokowana pani, co mo książke sprzedawała...Od razu ją polubiłam...TAka wesoła ;)
    A cenzura mega!

    OdpowiedzUsuń