Próba ognia

piątek, 2 września 2011

Co stało w kącie... i inne pierdoły

Co stało w kącie biura? W kącie biura stały sobie paczki, które miały zostać wysłane kilka dni temu - przedpremierowe egzemplarze "Oddechu nocy" Lesley Livingston. Grrrrr! Nie lubię takich niespodzianek! Ale kryzys zażegnany, poszłyśmy z sekretarz, Livingston w drodze.

Tak sobie pomyślałam... Może jakiś konkurs z okazji rozpoczęcia roku szkolnego? :)

Aha - fragment "Pomiędzy" do przeczytania :)

Z innej beczki. Zastanawiam się czasem, czy nie robię krzywdy naszym książkom... W jaki sposób? Ano, pisząc opisy okładkowe i zapowiedzi na sieć. Krew w żyłach mi zastygła, gdy na forum o książkach młodzieżowych przeczytałam, że opis "Nevermore" brzmi jak opis książki parodystycznej. Kurczę. Zdałam sobie sprawę, że mam chyba zbyt duży dystans do tego, co robię. Nie jestem nastolatką, nie mam zbyt wiele cierpliwości, często niektóre rzeczy dziko mnie bawią. A potem okazuje się, że to, co ja uważam za zaletę jakiejś powieści (np. to, że główna bohaterka "Oddechu nocy", zamiast zachwycić się z miejsca Sonnym, traktuje go prawym sierpowym), czytelniczki uważają za wadę :( Zdecydowanie muszę bardziej uważać, co wypisuję po sieci, bo potem moje nieortodoksyjne podejście paskudnie się na mnie (i nie tylko na mnie) mści. Mimo najszczerszych chęci pozostania młodą duchem, chyba jednak dorosłam ;-) Bardzo to przykre, nawet jeśli oznacza wolność od szkolnego przymusu - wolałabym znowu chodzić do szkoły i martwić się klasówką z geografii... Teraz martwię się, cóż, innymi rzeczami ;-)

Ale dzisiaj piątek, przed Wami (i mną) weekend - odpocznijmy.

12 komentarzy:

  1. No to czekam z niecierpliwością na "oddech nocy" ;)
    Co do opisów okładkowych, sądzę, że czytelniczki lekko przesadzają. Nastolatki potrafią być złośliwe (nie wszytskie, nie, nie^^). Opisy okładkowe są w porządku i uważam, że jest to potrzebne ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także czekam.
    I cieszę się, że weekend. Jestem wykończona po tych dwóch dniach, szczególnie że jestem w szkole nowa i jakoś nikomu nie śpieszy się, żeby chociaż powiedzieć mi "cześć"

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja uważam, że pani opisy są świetne! Niech mówią co chcą mi tam się podobają. Pewnie mamy podobne charaktery ;-)I uważam, że najlepsza część wątków romantycznych to ta gdzie bohaterowie się nienawidzą. Ale naprawdę nie mam pojęcia jak można dobrowolnie chcieć wrócić do szkoły! Ja po jednym dniu mam dość. Liceum jest strasznie stresujące! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam już ponad 20 lat więc z dystansem patrzę na niektóre opisy, ale te z Jaguara zazwyczaj bardzo mi się podobają. Fajnie, że codziennie są tutaj na blogu notki i takie ciekawe ;) Jest i fragment. Zazdroszczę tym co dostaną "Oddech Nocy" przedpremierowo. Długo na nią czekam i nawiązuję do mojego ulubione dzieła Szekspira „Sen nocy letniej” :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam, oj tam. Niektórzy po prostu z tymi opisami przesadzają. Ale jak ma się wątpliwości, to może pomailować z nastoletnimi recenzentami, popytać to tu, to tam. Ot tak. No i oczywiście czekam na "Oddech nocy"! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż... weekendu wciąż oczekuję, a konkurs się przyda na osłodę końca wakacji

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak! Jestem za konkursem! Przynajmniej jedna osłoda na nowy rok.
    Niektórzy przesadzają. Mi się tam te opisy podobają.
    AAaa! A więc dlatego "Oddech" nie jest jeszcze przeze mnie pochłaniany! A już chciałam mieć pretensje do mojego wspaniałego Leniwca.

    Wierz mi - nie chciałabyś martwić się o kartkówkę z geografii, jeśli uczyła by Cię moja pani od geo... Toż to potwór - ot co!

    OdpowiedzUsuń
  8. @Jennifer Laugh: Ona ma rację. Nasza pani od geo jest... Yyy... wiesz, no ;) Lepiej mieć na głowie całe wydawnictwo ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. O, znajomi? :>

    Właśnie się zastanawiałem co z tą cyfrówą...

    OdpowiedzUsuń
  10. Opisy z Jaguara są dobre. Zdecydowanie lepsze są bohaterki takie jak główna "Oddechu nocy", jest o wiele ciekawiej, gdy nie są z nich takie "ciepłe kluchy". Super, że ukazał się fragment "Pomiędzy" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził, więc głowa do góry :)

    I miłego weekendu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ja uwielbiam te opisy :)
    A co do nastolatek, to do nich należy mieć dystans :P
    Moja latorośl dopiero w nastolatkę się przepoczwarza,że tak powiem, a już potrafi za skórę zaleźć :)
    Uwielbiam tu zaglądać i choć zwykle nie mam czasu żeby komentarz zostawić to czytam zawsze z niekłamaną przyjemnością

    OdpowiedzUsuń